Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej skasował fragment o „sowieckich ofiarach” w relacji z pochówku w Puźnikach po nagłośnieniu sprawy przez portal Kresy.pl. W tekście wciąż jednak nie ma mowy o sprawcach – członkach UPA.
Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej (UIPN) usunął fragment swojej publikacji, w którym ofiary mordu w Puźnikach określano jako ofiary „sowieckich represji”. Korekta nastąpiła po tym, jak sprawę nagłośnił portal Kresy.pl.
Do zdarzenia doszło 6 września w Puźnikach, w obwodzie tarnopolskim, gdzie odbyła się uroczystość ponownego pochówku 42 osób. Szczątki zostały odnalezione podczas prac ekshumacyjnych i – jak wynika z badań – należały do mieszkańców wsi zamordowanych w 1945 roku. Według źródeł historycznych, sprawcami byli członkowie Ukraińskiej Powstańczej Armii, którzy w nocy z 12 na 13 lutego 1945 r. przeprowadzili pacyfikację wsi.
Pierwotna wersja komunikatu UIPN wskazywała, że pochowani byli „ofiarami sowieckich represji”. Po publikacji Kresy.pl, która zwróciła uwagę na fałszywe przypisanie winy, fragment ten został usunięty. Zmieniona treść nie zawiera już sformułowania o Sowietach, jednak nadal nie precyzuje odpowiedzialności za mord, pomijając udział oddziałów UPA.
Instytut użył w tekście pojęcia „tragedia wołyńska”, które sugeruje wzajemny charakter zbrodni. [AKTUALIZACJA] W trzeciej wersji oświadczenia UIPN skasował określenie “tragedia wołyńska”.
W nocy z 12 na 13 lutego 1945 r. sotnie UPA pod dowództwem Petra Chamczuka, stojącego na czele oddziału Szare Wilki (Siri Wowky), dokonały w Puźnikach masakry polskich mieszkańców. Według różnych źródeł liczba ofiar wyniosła od 50 do 120 osób. Wieś została całkowicie zniszczona, a jej miejsce dziś zajmuje las. Chamczuk i jego podkomendni nigdy nie ponieśli kary.
Jak pisaliśmy, w sobotę Puźnikach w obwodzie tarnopolskim na Ukrainie odbył się pochówek Polaków, pomordowanych przez członków zbrodniczej OUN-UPA. Podczas tegorocznych ekshumacji odnaleziono szczątki co najmniej 42 osób – kobiet, mężczyzn i dzieci. Uroczystość z udziałem przedstawicieli władz Polski i IPN była pierwszą tego typu po tym, jak po latach intencjonalnej blokady strona ukraińska w listopadzie 2024 roku zgodziła się na prowadzenie prac ekshumacyjnych.
Sprawę, przynajmniej częściowo, odnotowały i opisały media ukraińskie. Uwagę zwraca fakt, iż żadnej wzmianki na swojej głównej, ukraińskojęzycznej stronie nie zamieściła duża ukraińska agencja informacyjna UNIAN.
Państwowa agencja informacyjna Ukrinform zamieściła relację z uroczystości w Puźnikach. Zacytowała w nim m.in. obecnego szefa Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Ołeksandra Ałfiorowa.
– Dziś nie mówimy o historii, nie mówimy o polityce – dziś mówimy o człowieczeństwie i o tym, że robimy krok ku sobie w niezwykle złożonej kwestii historycznej. Ukraina zapewnia godne upamiętnienie wszystkich ofiar wojny – niezależnie od narodowości czy starożytności tragedii – twierdził Ałfiorow.
Co ważne, w relacji Ukrinform mowa jest tylko o „pochówku szczątków, znalezionych podczas prac poszukiwawczych w Puźnikach”. Nie napisano ani, że chodzi o Polaków, ani o tym, kto był sprawcami mordu. W tekście nie pojawia się żadna wzmianka o OUN-UPA. Popularny serwis pravda.com.ua i powiązany z nim portal Europejska Prawda (eurointegration.com.ua) w zasadzie ograniczył się do przedrukowania relacji Ukrinform.
Jeszcze dalej poszedł popularny, ukraiński serwis Zaxid.net. W tytule i pierwszych akapitach opisuje uroczysty pochówek bliżej nieokreślonych „szczątków, odkrytych podczas ekshumacji”. Nie napisano, że chodzi o polskie ofiary zbrodniarzy z OUN-UPA.
Ponadto, na końcu artykułu zamieszczono twierdzenia, według których w Puźnikach nie doszło do mordu na cywilach, ale do… bitwy między UPA a oddziałami NKWD, w postaci członków tzw. batalionów niszczycielskich i grupy operacyjnej NKWD.
„Nie «czystki etniczne», nie atak na ludność cywilną, nic takiego. [To była – red.] Walka struktur UPA i NKWD, w których uczestniczyli również Polacy” – twierdzi cytowany w artykule ukraiński historyk, Wołodymyr Birczak. Dalej zawarto wyraźną sugestię, iż polska ludność zasadniczo opuściła wieś dopiero w czerwcu 1945 roku, w ramach przesiedleń na historyczną opolską część Górnego Śląska. Należy zaznaczyć, że nie jest to pierwsza tego rodzaju oficjalna wypowiedź historyka ze strony ukraińskiej.
Kresy.pl/UIPN































