Przez dwie dekady Ruch na Rzecz Socjalizmu (MAS) pozostawał główną siłą polityczną Boliwii. Jednak konflikt wewnętrzny między odchodzącym prezydentem a ojcem-załżycielem MAS doprowadził do wyborczej klęski tego obozu.

W drugiej turze wyborów prezydenta Bolwii zwyciężył w niedzielę senator Rodrigo Paz popierany przez koalicję Wolność i Demokracja (LIBRE), którego poparło 54 proc. wyborów. Pokonał on Jorge “Tuto” Quirogę z Partii Chrześcijańsko Demokratycznej (PDS), choć w pierwszej turze to właśnie on zdobył przewagę nad rywalem wynoszącą ponad pięć punktów procentowych.

Znalazło to odzwierciedlenie w wyborach do parlamentu w których PDS zdobyła 32 proc. głosów, wobec LIBRE uzyskawszej 26 proc. w głosowaniu na listy. Wysokie poparcie uzyskała jeszcze lista Bloku Jedności (UNIDAD) – 19 proc. Jednak wyniki w okręgach jednoosobowej oraz wśród osobnej kurii ludności indiańskiej sprawiły, że żadna z partii nie uzyskała większości ani w Izbie Deputowanych, ani w Senacie Boliwii.

Wybory zakończyły się kompletną klęską dla MAS. Jego kandydat na prezydenta Eduardo del Castillo uzyskał w pierwszej turze jedynie 3,17 proc. Lista partii w wyborach parlamentarnych uzyskała 3,19 proc. głosów. Dało to partii jeden mandat. Kolejny został uzyskany w głosowaniu rdzennych plemion. Pięć innych miejsc wybieranych w tej kurii zajmą inne organizacje mimo historycznej roli MAS na rzecz dowartościowania społeczności plemiennych.

W wyniku tego MAS będzie miał w izbie niższej jedynie dwa miejsca na 130, a w 36-osobowym Senacie żadnego. Tymczasem dotychczas partia miała 75 mandatów w Izbie Deputowanych i 21 w izbie wyższej.

MAS dominował w boliwijskiej polityce od 2005 r., gdy jego założyciel Evo Morales wygrał po raz pierwszy wybory prezydenckie, a partia uzyskała większość w parlamencie. Morales był pierwszym indiańskim prezydentem w kraju, gdzie ludność indiańska stanowi większość populacji. MAS był czempionem w zakresie ich praw. Partia prowadziła też chojniejszą politykę socjalną. Doprowadziła też pod kierownictwem Moralesa do nacjonalizacji wydobycia bogatych złóż gazu ziemnego i litu w Boliwii.

W wyborach w 2009 i 2014 r. Morales zwyciężał już w pierwszej turze. Wyzwanie dla MAS przyszło dopiero w październiku 2019 r. w Boliwii wybuchły protesty uliczne po tym gdy opozycja oskarżyła władze o nieprawidłowości do jakich miało dojść w czasie podliczania wyników wyborów prezydenckich z 20 października wygranych przez Moralesa. Zwolennicy opozycji zareagowali na nie gwałtownymi zamieszkami w trakcie których demolowano między innymi lokalne komisje wyborcze.

Morales już 23 października oskarżył opozycję o to, że przygotowuje pucz. Jednak 10 listopada ogłosił on, że zgadza się na powtórzenie wyborów, a potem złożył dymisję na żądanie sformułowane przez głównodowodzącego armią i komendanta głównego policji. Władzę przejęła przedstawicielka liberalnego obozu opozycyjnego, ówczesna wiceprzewodnicząca Senatu Jeanine Anez.

Morales uzyskał status uchodźcy politycznego w Argentynie gdzie schronił się przed postępowaniem karnym jakie wszczęły przeciw niemu nowe władze z Anez na czele. Oskarżyły one Moralesa m. in. o terroryzm.

Jednak w przedterminowych wyborach jakie odbyły się w październiku partia Moralesa odniosła zdecydowane zwycięstwo, a jej przedstawiciel – Luis Arce już w pierwszej turze zdobył fotel prezydenta. Powyborcze władze uchyliły postępowanie karne wobec Evo Moralesa dzięki czemu ten mógł wrócić do kraju. Sama Anez w 2023 r. została ostatecznie skazana na 10 lat więzienia.

Od tego czasu w MAS narastał jednak konflikt między urzędującym prezydentem, a ojcem-założycelem MAS. We wrześniu doszło wręcz do gwałtownych starć ulicznych między zwolennikamia Arce i Moralesa.

bbc.com/kresy.pl

 

Tagi: , ,
forma płatności