Evo Morales, wieloletni prezydent Boliwii ustąpił po tym gdy zażądały tego od niego dowódcy wojska i policji. Morales zwyciężał w kolejnych wyborach od 2005 r.

Wraz z Moralesem do dymisji podał się także wiceprezydent Álvaro García Linera, który stwierdził wprost „zamach stanu został zrealizowany”. Choć Morales zdecydował się na powtórzenie wyborów, które kwestionowała opozycja i komisja Organizacji Państw Amerykańskich, to nie wystarczyło jego przeciwnikom. „Po przeanalizowaniu sytuacji wewnętrznego konfliktu poprosiliśmy prezydenta państwa o złożenie prezydenckiego mandatu, by pozwolił na przywrócenie spokoju i utrzymanie stabilności dla dobra Boliwii” – powiedział głównodowodzący boliwijską armią gen. Williams Kaliman. Żądanie poparł również komendant główny miejscowej policji.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Ogłaszając swoją rezygnację Morales powiedział – „Chce wam powiedzieć, bracia i siostry, że walka tutaj się nie kończy”. Wyraził przekonanie, że „biedni, ruchy społeczne będą kontynuowały tę walkę o równość i pokój”.

Już w piątek oddział policjantów dołączył do manifestujących na ulicach przeciwników Moralesa. A sztab armii zadeklarował w sobotę, że nie będzie ona tłumić wywoływanych przez opozycjonistów zamieszek. Masowe protesty wywołały nieprawidłowości do jakich miało dojść w czasie podliczania wyników wyborów prezydenckich z 20 października wygranych przez ustępującego dziś prezydenta. Zwolennicy opozycji zareagowali na nie gwałtownymi protestami w trakcie których demolowano między innymi lokalne komisje wyborcze. W jednej z miejscowości spalono zebrane w takiej komisji karty wyborcze. W innym tłum zwolenników opozycji schwytał kobietę pełniącą funkcję burmistrza, pomalował jej głowę na czerwono a następnie obciął włosy. Morales już 23 października oskarżył opozycję o to, że przygotowuje pucz.

Evo Morales zyskał popularność jako rzecznik chłopskich mieszkańców prowincji i ludności indiańskiej, z której sam się wywodzi. Jako taki był pierwszym prezydentem indiańskiego pochodzenia w Boliwii. Zdobył władzę w 2005 r. jako lider masowych protestów przedstawicieli biedniejszych kręgów społecznych oraz Indian, domagających się zwiększenia danin publicznych podmiotów eksploatujących boliwijskie złoża gazu ziemnego czy nawet ich nacjonalizacji, do czego Morales doprowadził. W wyborach w 2009 i 2014 r. Morales zwyciężał już w pierwszej turze.

aljazeera.com/nytimes.com/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz