Z nieoficjalnych informacji wynika, że po 6. edycji program „Mój Prąd” nie będzie kontynuowany. NFOŚiGW przekazał „Globenergia.pl”, że „ewentualne uruchomienie siódmej edycji programu będzie uzależnione od rozliczenia obecnej edycji oraz pozyskania środków finansowych”. Według danych serwisów branżowych w budżecie trwającej edycji pozostało 85,6 mln zł, a nabór może zakończyć się we wrześniu mimo terminu do 31 października 2025 r.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że nie będzie kolejnej edycji programu „Mój Prąd”. Według doniesień, rząd zamierza zakończyć system bezzwrotnych dotacji do odnawialnych źródeł energii, wskazując m.in. na przesycenie rynku urządzeniami OZE oraz ograniczoną pojemność sieci elektroenergetycznej. Portal globalnaenergia.pl podał, że przez lata dopłaty napędzały rozwój branży i budowały popularność rozwiązań prosumenckich.
O przyszłość programu zapytano Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. „Ewentualne uruchomienie siódmej edycji programu będzie uzależnione od rozliczenia obecnej edycji oraz pozyskania środków finansowych” – poinformował NFOŚiGW w odpowiedzi przesłanej redakcji „Globenergia.pl”. Serwis globalnaenergia.pl ocenił, że „zamknięcie programu Mój Prąd może być zdarzeniem bez precedensu w historii polskiej energetyki”.
Dziennikarze „Globenergia.pl” wskazują, że 6. edycja programu może być ostatnią. Dotychczasowe odsłony „Mojego Prądu” odegrały – jak podkreślono – istotną rolę w rozwoju rynku OZE: w Polsce działa już ponad 1,5 mln mikroinstalacji fotowoltaicznych, a próg wejścia dla prosumentów uległ obniżeniu. Program obejmuje dofinansowanie do mikroinstalacji PV oraz magazynów energii elektrycznej i cieplnej.
Zgodnie z informacją Ministerstwa Klimatu i Środowiska, nabór wniosków w edycji 6. potrwa do 31 października 2025 r. lub do wyczerpania budżetu. Jednocześnie – jak podaje „Globenergia.pl” – ze względu na zwiększony napływ wniosków w ostatnich tygodniach, zamknięcie naboru może nastąpić wcześniej, we wrześniu. Do programu wpłynęło już tyle zgłoszeń, że suma realizowanych formularzy osiągnęła 1 764 mln zł, a w budżecie pozostało 85,6 mln zł, czyli 4,63 proc. puli.
W materiałach branżowych pojawiają się sugestie, że w miejsce bezzwrotnych dotacji mogłyby zostać zaproponowane preferencyjne pożyczki. W ocenie publikacji, zakończenie „Mojego Prądu” oznaczałoby istotne wyhamowanie tempa nowych instalacji i zmianę warunków finansowania inwestycji po stronie prosumentów.
Kresy.pl/farmer.pl
































