Portret autorstwa włoskiego mistrza Giuseppe Ghislandiego, zrabowany w 1940 roku z kolekcji żydowskiego handlarza sztuką w Amsterdamie, został rozpoznany na zdjęciach nieruchomości wystawionej na sprzedaż w Argentynie.
Ponad osiem dekad po tym, jak naziści przejęli dzieła z kolekcji znanego amsterdamskiego handlarza sztuką Jacques’a Goudstikkera, jedno z nich – Portret damy (Contessa Colleoni) pędzla Giuseppe Ghislandiego, zwanego Fra’ Galgario – niespodziewanie pojawiło się na stronie agencji nieruchomości w Argentynie. Na fotografii promującej sprzedaż domu w nadmorskiej miejscowości nieopodal Buenos Aires obraz widoczny był nad kanapą w salonie.
Holenderski dziennik „AD” poinformował, że dzieło to znajdowało się w bazie strat wojennych i wciąż było figurujące jako „niezwrócone” przez holenderskie Ministerstwo Kultury. Do jego zidentyfikowania doszło po wieloletnim śledztwie dziennikarskim, w którym – jak podano – nieświadomie pomogła agencja nieruchomości.
Zobacz też: W Holandii odnaleziono obraz skradziony z Polski w 1974 r.
Zobacz też: Skradziony XVII-wieczny obraz odnaleziony w Krakowie. Ukrainiec z zarzutem paserstwa w areszcie
Jacques Goudstikker, jeden z czołowych handlarzy sztuką w Holandii, uciekł w maju 1940 roku przed niemiecką inwazją, jednak w trakcie podróży poniósł śmierć w wypadku na statku. Wkrótce potem cała jego kolekcja, licząca ponad 1100 dzieł, została sprzedana po zaniżonej cenie Hermannowi Göringowi. Po wojnie część obrazów odzyskano i włączono do zbiorów Rijksmuseum, a w 2006 roku 202 dzieła zostały zwrócone jedynej spadkobierczyni – synowej kolekcjonera, Marei von Saher.
Portret damy nie znalazł się jednak wśród zwróconych dzieł. Z dokumentów z czasów wojny wynika, że obraz miał trafić do Friedricha Kadgiena, funkcjonariusza SS i bliskiego współpracownika Göringa. Po 1945 roku Kadgien zbiegł do Szwajcarii, a następnie osiedlił się w Brazylii i w Argentynie, gdzie zmarł w 1978 roku.
Dziennikarze „AD” przez lata próbowali skontaktować się z córkami Kadgiena mieszkającymi w Buenos Aires, lecz bezskutecznie. Przełom nastąpił, gdy reporter sprawdzając ofertę sprzedaży ich domu, zauważył charakterystyczny obraz na jednym ze zdjęć. Bram de Klerck z Uniwersytetu Radboud stwierdził, że kompozycja dzieła jest „identyczna” z wcześniejszymi fotografiami, a kolory i wymiary odpowiadają znanym opisom. Podkreślił jednak, że konieczne jest bezpośrednie zbadanie płótna.
Eksperci holenderskiej służby dziedzictwa kulturowego, Annelies Kool i Perry Schrier, dodali, że nie ma powodów, by uznać obraz za kopię. Wskazali także, że prawdopodobnie udało się odnaleźć kolejne zaginione dzieło – martwą naturę Abrahama Mignona – na zdjęciu zamieszczonym w mediach społecznościowych przez jedną z córek Kadgiena.
Marei von Saher, obecnie 81-letnia, zadeklarowała, że nie zrezygnuje z walki o odzyskanie dzieł należących niegdyś do jej teścia. „Moja rodzina zamierza odzyskać każde dzieło sztuki zrabowane z kolekcji Jacques’a i przywrócić jego dziedzictwo” – powiedziała.
Kresy.pl/AD/The Guardian
































