28 maja 1940 roku wojska alianckie zdobyły Narwik, strategiczny port na północy Norwegii. Był to pierwszy większy triumf sprzymierzonych w walkach lądowych z III Rzeszą podczas II wojny światowej.

Znaczący udział w walkach mieli żołnierze Samodzielnej Brygady Strzelców Podhalańskich oraz polscy marynarze.

Narwik miał dla III Rzeszy szczególne znaczenie. Był jedynym niezamarzającym portem w tej części Norwegii i ważnym punktem przeładunku szwedzkiej rudy żelaza, potrzebnej niemieckiemu przemysłowi zbrojeniowemu. Gdy 9 kwietnia 1940 roku Niemcy zaatakowali Danię i Norwegię, port szybko znalazł się w ich rękach.

Alianci postanowili odbić port, kierując w rejon Narwiku siły brytyjskie, francuskie i polskie, które współdziałały z oddziałami norweskimi. Właśnie w tych okolicznościach do działań w Norwegii skierowano Samodzielną Brygadę Strzelców Podhalańskich, sformowaną wcześniej we Francji.

Początkowo jednostka miała zostać użyta do pomocy Finlandii walczącej z sowiecką agresją, jednak zakończenie wojny zimowej zmieniło te plany. Po niemieckim uderzeniu na Norwegię brygada trafiła na front norweski. Liczyła blisko 4800 żołnierzy i oficerów, a dowodził nią gen. Zygmunt Bohusz-Szyszko.

Przeciwnikiem aliantów były oddziały niemieckie gen. Eduarda Dietla, wzmocnione marynarzami z zatopionych okrętów Kriegsmarine. Choć siły alianckie były liczniejsze, Niemcom sprzyjał teren: góry, fiordy, urwiska i skaliste półki utrudniały natarcie. Walki poprzedziły bitwy morskie, w których Niemcy utracili znaczną część niszczycieli operujących pod Narwikiem.

Decydujące natarcie rozpoczęło się 27 maja. Polakom powierzono zadanie opanowania rejonu Ankenes, położonego po drugiej stronie Beisfjordu, naprzeciw Narwiku. Żołnierze Brygady Podhalańskiej zdobywali kolejne wzgórza i zmusili Niemców do wycofania się. 28 maja oddziały alianckie weszły do Narwiku. Zwycięstwo miało duże znaczenie moralne i propagandowe: po klęsce Polski i miesiącach niepowodzeń był to pierwszy wyraźny sukces wojsk sprzymierzonych w starciu z Wehrmachtem.

W kampanii norweskiej walczyli również polscy marynarze. Niszczyciele ORP „Błyskawica”, ORP „Grom” i ORP „Burza” patrolowały fiordy, osłaniały działania aliantów i ostrzeliwały niemieckie pozycje. Wykorzystywano też polskie statki pasażerskie, m.in. MS „Chrobry”, „Batory” i „Sobieski”, które służyły jako transportowce. 4 maja niemieckie lotnictwo zatopiło ORP „Grom”, a 15 maja zbombardowany został MS „Chrobry”.

Triumf pod Narwikiem nie został jednak wykorzystany. Niemiecka ofensywa we Francji, rozpoczęta 10 maja, zmusiła aliantów do ewakuacji sił z Norwegii. Na początku czerwca rozpoczęto odwrót, a Polacy osłaniali wycofanie wojsk sprzymierzonych i opuścili Narwik jako jedni z ostatnich. W walkach w Norwegii Samodzielna Brygada Strzelców Podhalańskich straciła 97 zabitych, 28 zaginionych i 189 rannych. Do strat polskich dolicza się także 59 marynarzy poległych na ORP „Grom”.

Narwik pozostał jednak jednym z najważniejszych symboli polskiego wysiłku zbrojnego na Zachodzie. Pokazał, że mimo klęski wrześniowej Wojsko Polskie nadal walczy u boku aliantów i potrafi odnosić zwycięstwa nad Niemcami.

Czytaj też:

Armia bez państwa. Narodziny Wojska Polskiego na emigracji

„Biją śwabów, wywijają karabinami kiej ciupagą po głowach” – historia podhalańczyków

Kresy.pl / PAP / Polska Zbrojna

Tagi: , , ,
forma płatności