Armia bez państwa. Narodziny Wojska Polskiego na emigracji

4 stycznia 1940 roku w Paryżu premier i Naczelny Wódz gen. Władysław Sikorski podpisał z premierem Francji Édouardem Daladierem trzy kluczowe umowy, które otworzyły drogę do odbudowy Wojska Polskiego na Zachodzie.

Dokumenty regulowały funkcjonowanie polskich sił lądowych, lotnictwa oraz sądownictwa wojskowego. Sprawiły też, że rozproszone po klęsce wrześniowej polskie oddziały mogły znów stać się regularną armią sojuszniczą.

Po dramatycznym wrześniu 1939 roku rząd RP na uchodźstwie wiedział, że bez własnych sił zbrojnych utraci polityczną podmiotowość. Wstępne porozumienia zawarte jesienią we Francji pozwalały jedynie na rekrutację ochotników. Sikorski, obejmując rząd, uczynił z odbudowy wojska swój priorytet. W obozach takich jak Coëtquidan czy Parthenay zaczęły powstawać dywizje, a do Francji napływali żołnierze i oficerowie, którzy przedostali się tam z Rumunii, Węgier i krajów bałtyckich.

Umowy z 4 stycznia gwarantowały polskim oddziałom własne mundury, regulaminy i częściową niezależność sądowniczą. Jednocześnie przewidywały podporządkowanie operacyjne dowództwu francuskiemu — aż do zwycięstwa. Najważniejszy zapis zastępował dotychczasową ochotniczą rekrutację poborem Polaków przebywających we Francji. Dzięki temu do czerwca 1940 roku pod bronią znalazło się blisko 80 tysięcy polskich żołnierzy.

Ambicje Sikorskiego były szerokie: planowano cztery dywizje piechoty, odtworzenie 10. Brygady Kawalerii Pancernej, formowanie Samodzielnych Brygad Strzelców Podhalańskich i Karpackich oraz jednostek lotniczych. Sprzęt, który dostarczali Francuzi, często był przestarzały, a przygotowania spowalniała nieufność części francuskiego dowództwa wobec polskich doświadczeń bojowych.

Gdy wiosną 1940 roku niemiecka ofensywa ruszyła na Zachód, polskie oddziały wzięły udział w walkach w Norwegii i we Francji. 1. Dywizja Grenadierów, 10. Brygada Pancerno-Motorowa oraz polskie lotnictwo zapłaciły wysoką cenę, ale potwierdziły wartość polskich żołnierzy.

W walkach zginęło lub zostało rannych ok. 6 tys. Polaków. 16 tys. kolejnych trafiło do niewoli, a 13 tys. internowano w Szwajcarii. Po upadku Francji około 27 tysięcy wojskowych ewakuowano do Wielkiej Brytanii i na Bliski Wschód — był to zalążek kolejnych formacji, które walczyły potem pod Narwikiem, Tobrukiem czy Falaise.

W tym sensie decyzje podjęte 4 stycznia 1940 roku okazały się punktem zwrotnym. Sikorski nie tylko ocalił ciągłość polskich sił zbrojnych, ale też zapewnił ich obecność w koalicji alianckiej. Wojsko Polskie na Zachodzie stało się narzędziem politycznym, które przypominało światu, że Polska wciąż walczy, mimo utraty terytorium, co wzmacniało polityczną pozycję rządu RP na uchodźstwie.

Kresy.pl / PAP

Czytaj też:

Początek podziemnej armii. Członkiem ZWZ mógł być każdy Polak lub Polka „nieposzlakowanej czci”

Od Służby Zwycięstwu Polski do ZWZ-AK: początki polskiej konspiracji

Tagi: , , ,
forma płatności