Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz potwierdził, że obiekt, który eksplodował w Osinach (woj. lubelskie), to najprawdopodobniej dron. Trwa ustalanie, czy miał charakter militarny, przemytniczy, czy był elementem dywersji. Służby wciąż zabezpieczają teren.

W nocy z wtorku na środę w miejscowości Osiny w powiecie łukowskim (około 100 km od granicy z Ukrainą) doszło do eksplozji niezidentyfikowanego obiektu, który spadł na pole kukurydzy. W wyniku wybuchu uszkodzone zostały szyby w kilku domach, a mieszkańców obudził silny huk. Na miejscu znaleziono nadpalone fragmenty metalu i plastiku.

Na środowej konferencji prasowej w Mińsku Mazowieckim wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że „najprawdopodobniej mówimy o dronie, który się rozbił”. Jak dodał, trwa szczegółowa analiza pirotechniczna, która ma pomóc ustalić, czy był to dron o zastosowaniu militarnym, przemytniczym, czy mógł być częścią akcji sabotażowej.

„Nie nosi on na razie, z tych informacji które otrzymałem, znamion, które by świadczyły od razu o charakterze militarnym, więc też nie należy wykluczyć, że możemy mieć do czynienia z dronem przemytniczym. I nie należy wykluczyć czegoś, co miało też miejsce w innych państwach – aktów sabotażu, czyli działania związanego z dywersją, z sabotażem na terytorium Rzeczpospolitej” – zaznaczył szef MON.

Kosiniak-Kamysz podkreślił, że obecnie trwają intensywne działania służb – w tym Policji, Żandarmerii Wojskowej, Wojsk Obrony Terytorialnej i wojsk operacyjnych – które przeszukują i zabezpieczają teren. Do akcji zaangażowano również śmigłowce i bezzałogowce. – „Działania wyjaśniające to kwestia godzin” – dodał wicepremier.

Z kolei z wstępnego meldunku dowódcy operacyjnego wynika, że systemy radiolokacyjne nie odnotowały żadnego naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej – choć te dane będą jeszcze weryfikowane.

Czytaj: Eksplozja w Osinach. Media: mógł to być dron typu Shahed

Na konferencji obecny był także wojewoda lubelski Krzysztof Komorski. Poinformował, że w wyniku eksplozji uszkodzone zostały trzy budynki. „Wszyscy mogą czuć się bezpiecznie. Nie ma na ten moment żadnego zagrożenia, zostało sprawdzone i zmierzone promieniowanie” – powiedział Komorski, dodając, że mieszkańcy mogą liczyć na pomoc psychologiczną.

Wojewoda zaznaczył, że nadal nie jest jasne, w jaki sposób obiekt uderzył w ziemię, i że szczegółowe badania techniczne będą prowadzone przez odpowiednie służby. „Wiemy, że miała miejsce eksplozja i wiemy, że leżą szczątki obiektu. Na chwilę obecną jest on niezidentyfikowany” – podsumował.

portalsamorzadowy.pl / Kresy.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności