20 sierpnia 1390 roku Konrad von Wallenrode (w polskiej tradycji Konrad Wallenrod) został wybrany wielkim mistrzem Zakonu Krzyżackiego.

Jego rządy trwały zaledwie dwa lata, lecz w polskiej kulturze pozostawiły trwały ślad. Prawdziwy Wallenrod to jednak postać zupełnie inna od tej, którą w XIX wieku uwiecznił Adam Mickiewicz. Kim był naprawdę ten legendarny wielki mistrz?

Frankoński rycerz

Konrad von Wallenrode pochodził z Frankonii – regionu położonego w południowych Niemczech, obecnie stanowiącego północną część Bawarii oraz części Badenii-Wirtembergii i Turyngii. Urodził się około 1340 roku i około 1368 wstąpił do Zakonu Krzyżackiego. Początki jego kariery związane były z Iławą Pruską, gdzie jako prokurator zajmował się administrowaniem majątkiem i ściąganiem podatków.

Ambicja i zdolności organizacyjne pozwoliły mu szybko awansować w strukturach zakonu. W 1377 roku został komturem Człuchowa, a w latach 80. pełnił funkcję wielkiego marszałka, odpowiedzialnego za sprawy wojskowe. W 1387 roku mianowano go wielkim komturem – zastępcą wielkiego mistrza i zarządcą Malborka.

20 sierpnia 1390 roku, po pokonaniu wewnętrznych oporów i rywalizacji wśród dostojników zakonnych, Wallenrode objął najwyższy urząd – został wielkim mistrzem Zakonu.

Wojny szły mu kiepsko

Rządy Wallenrodego przypadły na burzliwy czas po zawarciu unii w Krewie (1385), która połączyła Polskę i Litwę pod berłem Władysława Jagiełły. Wielki mistrz starał się doprowadzić do zerwania tego sojuszu, wspierając Witolda przeciwko Jagielle. Gdy dyplomacja zawiodła, w 1392 roku podjął wielką ofensywę przeciwko Litwie.

Większość inicjatyw wojennych Konrada kończyła się jednak niepowodzeniem. To właśnie te klęski stały się inspiracją dla Adama Mickiewicza do stworzenia słynnej powieści poetyckiej. Poeta przedstawił w niej wizję mistrza zakonu jako ukrytego Litwina, który celowo sabotował działania Krzyżaków – była to jednak interpretacja całkowicie fikcyjna.

Dodatkowo Wallenrod popadł w konflikt z własnymi dowódcami – jego decyzja o zdymisjonowaniu doświadczonego marszałka Engelharda Rabego von Wildsteina doprowadziła do kryzysu wewnętrznego i buntów w niektórych komandoriach.

Mimo trudności Wallenrod rozwijał także gospodarkę państwa zakonnego: zakładał nowe komandorie, wspierał handel, fundował zamki i osadzał na kluczowych stanowiskach swoich krewnych. Zmarł nagle 23 lipca 1393 roku, prawdopodobnie na skutek udaru mózgu.

Mickiewiczowski historyzm maski

Blisko 450 lat później nazwisko Wallenroda zyskało nowe życie dzięki Adamowi Mickiewiczowi. W poemacie z 1828 roku wielki mistrz nie jest niemieckim rycerzem, lecz Litwinem Walterem Alfem, który wstępuje do Zakonu, by od środka niszczyć wroga swego narodu. Dzięki podstępowi i intrygom bohater sabotuje wyprawy krzyżackie, poświęcając swoje życie dla ojczyzny.

Historyczny Wallenrod i bohater Mickiewicza mają wspólne tylko imię i urząd. Romantyczny poeta świadomie zastosował historyzm maski – osadził akcję w średniowieczu, aby opowiedzieć o dylematach Polaków pod zaborami. Zrodziło to pojęcie wallenrodyzmu – postawy, w której pozorna zdrada swoich i podstęp wobec wroga stają się usprawiedliwionym narzędziem walki o wyższe dobro.

Wallenrod Mickiewicza nie jest nawet człowiekiem średniowiecza. – Bohater mickiewiczowski miał wszelkie cechy człowieka XIX-wiecznego, z jego najróżniejszymi komplikacjami biograficznymi i psychologicznymi – mówiła w Polskim Radiu prof. Maria Grabowska. Wallenrod, jak inni bohaterowie romantyczni, rezygnował z miłości dla dobra ojczyzny i obserwował powolną degenerację własnej osobowości.

Paradoksalnie Mickiewicz miał ambiwalentny stosunek do swojego dzieła – w późniejszych latach krytykował je, a nawet myślał o spaleniu rękopisu. Mimo to „Konrad Wallenrod” na trwałe wpisał się w polską kulturę jako symbol patriotycznej konspiracji.

To właśnie 20 sierpnia 1390 roku rozpoczął rządy ktoś, kto wprawdzie nie odcisnął większego piętna na historii swojego zakonu, ale, o ironio, stał się legendą w Polsce.

Kresy.pl / Polskie Radio

Czytaj też: Piłsudski: Wallenrod socjalizmu polskiego

Tagi: , , , , , ,
forma płatności