Sekretarz obrony John Healey powiedział, że Wielka Brytania powinna wyciągnąć lekcję wojny na Ukrainie oprzeć na krajowym łańcuchu dostaw, uniezależniając się od importu broni z USA i Francji.

Wielka Brytania planuje znacząco zwiększyć krajową produkcję uzbrojenia i materiałów wybuchowych w celu ograniczenia zależności od dostaw z USA i Francji. Działania te są częścią szerszej strategii wzmacniania rodzimego przemysłu obronnego, której celem jest zwiększenie odporności łańcucha dostaw i przygotowanie na potencjalne zagrożenia związane z globalnym bezpieczeństwem.

Zgodnie z informacjami opublikowanymi 20 kwietnia przez „The Times”, brytyjska firma zbrojeniowa BAE Systems prowadzi prace nad nowymi metodami produkcji paliw pędnych i materiałów wybuchowych, takich jak RDX, w zakładach zlokalizowanych na terenie Wielkiej Brytanii. RDX jest kluczowym składnikiem amunicji artyleryjskiej 155 mm w standardzie NATO, używanej m.in. w systemach AS-90 i haubicach Archer, przekazanych również armii ukraińskiej.

Wcześniej BAE importowało RDX z USA i Francji, jednak obecnie dąży do stworzenia niezależnego systemu produkcji w ramach brytyjskiego łańcucha dostaw. Nowe instalacje mają umożliwić produkcję nawet 100 ton materiałów wybuchowych rocznie. Firma deklaruje również chęć uniezależnienia się od amerykańskich regulacji Itar, które ograniczają eksport broni zawierającej komponenty pochodzące ze Stanów Zjednoczonych.

Steve Cardew, dyrektor ds. rozwoju biznesu w dziale rozwiązań morskich i lądowych BAE Systems, podkreślił, że „nasz krok naprzód w dziedzinie energetyki syntetycznej i produkcji paliw napędowych wzmocni odporność łańcucha dostaw w Wielkiej Brytanii i pomoże nam zwiększyć produkcję kluczowej amunicji, aby sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu w odpowiedzi na coraz bardziej niepewny świat, w którym żyjemy. Wspiera również wzrost gospodarczy poprzez tworzenie miejsc pracy wymagających wysokich kwalifikacji i potencjalne możliwości eksportowe”.

Nowy zakład produkcyjny BAE w Glascoed, w południowej Walii, ma rozpocząć działalność latem 2025 r. Obiekt zapewni 16-krotny wzrost produkcji pocisków 155 mm w porównaniu z poziomem sprzed wybuchu wojny rosyjsko-ukraińskiej. Ze względów bezpieczeństwa narodowego nie ujawniono jednak konkretnych danych dotyczących wolumenów produkcyjnych.

Minister obrony Wielkiej Brytanii John Healey stwierdził, że „wzmocnienie rodzimej produkcji artyleryjskiej to ważny krok w wyciągnięciu wniosków z wydarzeń na Ukrainie, zwiększający odporność naszego przemysłu i czyniący z obronności siłę napędową wzrostu”.

Działania Londynu wpisują się w szerszą tendencję wśród sojuszników europejskich, którzy ograniczają zależność od  amerykańskiego wsparcia.  Prezydent Francji Emmanuel Macron w swoim orędziu w marcu oświadczył, ze Europa musi się przygotować, że USA „nie będą po naszej stronie”

W tym samym czasie Komisja Europejska stwierdziła, że firmy zbrojeniowe ze Stanów Zjednoczonych nie będą mogły liczyć na nowe dofinansowanie obronności ze środków UE wynoszące 150 mld euro, chyba że ich kraje podpiszą z Brukselą umowy o obronie i bezpieczeństwie.

Kandydat na kanclerza Niemiec, Friedrich Merz, opowiedział się za rozmowami z Francją i Wielką Brytanią na temat współdzielenia broni jądrowej. Teraz te państwa korzystają ze współdzielenia amerykańskiej broni.

Wypowiedzi amerykańskiej administracji wskazują jednak, że Stany Zjednoczone chcą uniezależnić Europę od amerykańskiego wsparcia. 15 kwietnia na portalu UnHerd, J. D. Vance, wiceprezydent USA, wyraził swoje obawy o zależność Europy od Stanów Zjednoczonych w kwestiach bezpieczeństwa. Polityk zaznaczył, że „nie jest dobrze dla Europy, by być stałym wasalem Stanów Zjednoczonych w kwestii bezpieczeństwa”, wskazując na potrzebę większej niezależności europejskich przywódców w tej sferze.

Kresy.pl/TheGuardian.com

Tagi: , , ,
forma płatności