Dwaj najwięksi eksporterzy ropy naftowej porozumieli się w sprawie konieczności utrzymania niższego poziomu jej wydobycia. Może to oznaczać wzrosty cen na światowych rynkach.

Rosja i Arabia Saudyjska uzgodniły dziś utrzymanie obniżonego wydobycia ropy naftowej do marca przyszłego roku. Pierwsze porozumienie o cięciach Rosja i Organizacja Państw Eksportujących Ropę Naftową (OPEC) zawarły jeszcze w listopadzie, kiedy to zobowiązały się do obniżenia wydobycia o 1,8 miliona baryłek dziennie. Kartel OPEC łączy 11 czołowych producentów ropy, w tym lidera – Arabię Saudyjską.

Ministrowie energetyki Rosji i Arabii Saudyjskiej, cytowani przez portal Foreign Policy nie ukrywali, że dążą do „stabilności rynku” ropy i „przewidywalności” jej cen. Portal uznaje, że być może decyzja dwóch głównych eksporterów przyblokuje spadek jej cen. Moskwa i Rijad nie powinny jednak raczej liczyć na ich wzrost, bowiem nie znalazły „magicznej recepty na łupkową rewolucję USA”, czyli dołączenia Amerykanów do grona poważnych eksporterów ropy naftowej, po tym gdy wdrożyli efektywną technologię jej uzyskiwania z pokładów łupków.

Tę informację dostarczył portal Kresy.pl.
Wspieraj rzetelne dziennikarstwo.

Według portalu zalanie rynku ropą przez OPEC od końca 2014 roku, co spowodowało największy spadek cen surowca od kilkunastu lat, miało na celu zniszczenie amerykańskich przedsiębiorstw wydobywających surowiec nową technologią, poprzez postawienie ich pod granicą opłacalności. Ten plan się nie powiódł. W porównaniu do maja zeszłego roku liczba wierceń do łupkowych pokładów ropy i gazu wzrosła w USA dwukrotnie.

Rosjanie i Saudyjczycy zawarli swoje porozumienie w przededniu posiedzenia OPEC, które jest zaplanowane na 25 maja. Ci drudzy, którzy w przeciwieństwie do Moskwy, uczestniczą w kartelu, zapewniają, że zaaprobuje on podjęte dziś ustalenia. Niechętny obniżaniu wydobycia pozostaje pozostaje Iran, który próbuje zyskać pozycję na rynku po latach sankcji, jakimi był obłożony w związku ze swoim programem atomowym.

foreignpolicy.com/kresy.pl



0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz