Oddziały syryjskiej armii dotarły do położonego na wschodzie Syrii miasta Dajr az-Zaur. Ich towarzysze bronili się w nim, w kompletnym oblężeniu, od 28 miesięcy.

W sieci ukazały się nagrania przedstawiające żołnierzy broniących Dajr az-Zaur wiwatujących na cześć przybywającej odsieczy i wpadających w ramiona prowadzących ją towarzyszy. Wiwaty na cześć prezydenta Baszara al-Asada i strzały w powietrze potwierdzają informację syryjskiej telewizji państwowej. Nagrania uczyniono prawdopodobnie na stanowiskach 137 brygady Syryjskiej Armii Arabskiej.



Elitarne oddziały syryjskiej armii, tak zwane Siły Tygrysa, wspierane przez Hezbollah i irackich szyitów, w ramach błyskawicznej ofensywy przerwały oblężenie miasta. Od 28 miesięcy Dajr az-Zaur, położone na wschodzie Syrii, było odcięte od terenów znajdujących się pod kontrolą sił rządowych. Mimo tego tamtejsi żołnierze odbijali kolejne zmasowane ataki ekstremistów, mogąc liczyć tylko na wsparcie i zaopatrzenie z powietrza. Od maja 2015 roku Dajr az-Zaur było osaczone przez bojowników tak zwanego „Państwa Islamskiego”.

Odblokowanie Dajr az-Zaur oznacza strategiczny sukces sił rządowych. Wobec odwrotu ISIS z prowincji Rakka, oraz jego pogromu w centrum Syrii, wkrótce może ono utracić kontrolę nad przylegającym do granicy Iraku, pustynnym regionem, który ekstremiści chcieli najpewniej uczynić swoim ostatnim bastionem w Syrii.

Walki pod miastem ciągle trwają. Obecnie żołnierze atakują pozycje dżihadystów na wzgórzach Tardeh, górujących nad podmiejskim lotniskiem, które do tej pory jest zagrożone.

Zdobywając stolicę tego regionu siły rządowe otworzyły sobie drogę do odbudowania szerokiego oparcia o granicę Iraku. Odzyskanie przez syryjskie władz kontroli nad terenami w centralnej części państwa aż po granicę iracką oznacza odbudowę realnej osi Teheran-Damaszek-Bejrut, z rosnącym udziałem władz w Bagdadzie, również szyickich. Tym samym udaremniany zostanie prawdopodobny, strategiczny plan Waszyngtonu odcięcia od Damaszku całej wschodniej części Syrii, z pomocą sponsorowanych Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF) mających swoją bazę na opanowanej przez Kurdów północy kraju, oraz całej koalicji islamistycznych ugrupowań, które Pentagon wspiera w rejonie miasta at-Tanf przy granicy Jordanii.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Odblokowanie Dajr az-Zaur przyniesie władzom Syrii kontrolę nad większością terytorium państwa. Jego północ jest opanowana przez miejscowych Kurdów. Antyrządowe ugrupowania kontrolują jeszcze praktycznie całą prowincję Idlib, oraz wysuniętą najbardziej na południe część prowincji Dara.

almasdarnews.com/kresy.pl

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.





Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz