Zbrojone przez Pentagon Syryjskie Siły Demokratyczne starają się przeciąć marsz syryjskiej armii w kierunku centralnej części Syrii i granicy Iraku.

Jak informuje portal Al-Masdar News, Syryjskie Siły Demokratyczne (SDF), których trzonem są kurdyjskie Ludowe Oddziały Obrony (YPG), szturmując nieoficjalną stolicę „Państwa Islamskiego” Rakkę, jednocześnie prowadzą nasiloną ofensywę w zachodniej części prowincji, której to miasto jest stolicą.

Ofensywa Kurdów, następuje wkrótce po udanym ataku elitarnych oddziałów syryjskiej armii rządowej, które od zachodniego brzegu Eufratu skierowały się szybkim natarciem na południe, praktycznie równolegle, go kierunku ofensywy SDF. Po udanych zabiegach z zakresu wojny informacyjnej, w ramach której syryjscy wojskowi utwierdzali w przekonaniu, że dalszy atak zostanie wstrzymany, a ich oddziały zajmą się oczyszczaniem południowej części prowincji Aleppo i wschodniej części prowincji Hama z niedobitków ISIS, oddziały syryjskiej armii, tak zwane „Siły Tygrysa” skierowały swoją ofensywę na wschód. Najprawdopodobniej jest to element przebijania korytarza do miasta Dajr az-Zaur, gdzie od lat znajduje się otoczony przez ISIS i wspierany wyłącznie z powietrza bastion sił rządowych. Dajr az-Zaur jest kluczowym ośrodkiem na jednym z dwóch głównych szlaków transportowych, łączących Syrię z Irakiem.

Tę informację dostarczył portal Kresy.pl.
Wspieraj rzetelne dziennikarstwo.

Ofensywa sponsorowanych przez Waszyngton SDF z prowincji Rakka w sposób wyraźny dąży do przecięcia linii natarcia rządowych „Sił Tygrysa” a tym samym przecięcia ewentualnej linii komunikacyjnej władz Syrii z Irakiem. Irak, współpracuje z Iranem, który z kolei pozostaje głównym sojusznikiem militarnym Baszara al-Asada. Teheran zapewnia Syryjczykom wsparcie materialne i operacyjne. W Syrii wysiłki oddziałów rządowych wspierają nie tylko żołnierze irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, ale też zmobilizowani przez Irańczyków bojownicy szyiccy z Libanu i Iraku. Ci ostatni już uchwycili zresztą przyczółek na granicy z Syrii, czekając na kontakt z oddziałami władz w Damaszku. Zostało to przyjęte z niechęcią przez syryjskich Kurdów i skupione wokół nich SDF.

Syryjscy wojskowi zdają sobie sprawę z celów działań SDF, dlatego też syryjscy żołnierze przeprowadzili ostrzał bojowników SDF w rejonie miejscowości Resafa, zatrzymując ich natarcie.

Amerykanie odcinają w tej chwili inny, południowy szlak komunikacyjnych między Damaszkiem a Irakiem, poprzez wspieranie antyrządowych ugrupowań zbrojnych, a nawet obsadzenie własnymi żołnierzami wyposażonymi w wyrzutnię rakiet rejonu rejonu miejscowości at-Tanf. Amerykanie dwukrotnie ostrzeliwali w tym rejonie syryjskie oddziały rządowe, choć te nadal prowadzą operacje na rzecz przebicia korytarza komunikacyjnego.

Zamknięcie możliwości komunikacji transportowej z terytorium Iraku jest  wymierzone nie tylko we władze Syrii, poprzez utrudnienie im korzystania ze wsparcia operujących w Iraku Irańczyków. W perspektywie strategicznej, Amerykanie chcą stworzyć trwały kordon, który uniemożliwiłby stabilizację Syrii i przedłużenie przez jej terytorium ewentualnych rurociągów, transportujących irańską ropę i gaz na wybrzeże Morza Śródziemnego, co wiąże się z faktem, że administracja Donalda Trumpa, ponownie określiła właśnie Iran jako głównego wroga na Bliskim Wschodzie.

Obszar czerwony – tereny kontrolowane przez syryjskie siły rządowe

Obszar żółty – tereny kontrolowane przez SDF-YPG

almasdarnews.com/kresy.pl

Reklama



1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. zefir :

    Wreszcie objawiono właściwe przesłanie,o co tym USSraelitom w Syrii chodzi.To nie o bzdety tyranii El Assada w Syrii chodzi,lecz o geszeft „który umożliwiłby stabilizację Syrii i przedłużenie przez jej terytorium ewentualnych rurociągów transportujących irańską ropę i gaz na wybrzeże Morza Śródziemnego”.To gra geopolityczna „Wybranych Panów Świata”,speców od szulernii,od zniewolania,kłamania i podjudzania,bez których akceptacji nie może być pokoju i zgody.