Znany rosyjski dyrygent i skrzypek Władimir Spiwakow zwrócił odznaczenie, które otrzymał od białoruskiego prezydenta Aleksandra Łukaszenki – poinformował w czwartek portal Moscow Times. Jako powód podał przemoc milicji wobec protestujących po prezydenckich wyborach na Białorusi.

Jak poinformował w czwartek portal Moscow Times, rosyjski dyrygent i skrzypek Władimir Spiwakow zwrócił odznaczenie, które otrzymał od białoruskiego prezydenta Aleksandra Łukaszenki. Artyście nie podoba się agresywna postawa milicji wobec protestujących, którzy nie zgadzają się z wynikami wyborów prezydenckich.

75-letni Spiwakow potępił represje policyjne na Białorusi w liście otwartym opublikowanym przez gazetę Nowa Gazeta. „Dziś moje serce bije zgodnie z ludnością Republiki Białorusi, która słusznie domaga się poszanowania podstawowych praw i wolności, w tym prawa do pokojowych protestów” – ogłosił Spiwakow.

„Dlatego w obecnej sytuacji muszę zrezygnować z orderu, który mi przyznałeś” – napisał do Łukaszenki, opisując sytuację jako „tyranię i niekończące się przykłady skrajnego okrucieństwa”.

Łukaszenko w 2014 roku wręczył Order Franciszka Skoryny Spiwakowi, głównemu dyrygentowi i dyrektorowi artystycznemu Rosyjskiej Filharmonii Narodowej i Orkiestry Kameralnej Moskiewskiej Wirtuozi. Order ten otrzymało również kilka rosyjskich osobistości kulturalnych, akademickich i politycznych, za zasługi dla sztuki, literatury i studiów historycznych na Białorusi.

„Wstydzę się go nosić, ponieważ jest to związane z twoimi rządami. Twoja moc czarnych [pałek] jest twoją główną słabością”- powiedział Spiwakow w liście otwartym do Łukaszenki.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Również białoruska pisarka Swietłana Aleksijewicz, zdobywczyni literackiej nagrody Nobla w 2015 roku, potępiła policyjną przemoc i wezwała Łukaszenkę do pokojowego odejścia w swoim pierwszym wywiadzie od wybuchu protestów.

„Odejdź, zanim będzie za późno, zanim wrzucisz ludzi w straszliwą otchłań, w otchłań wojny domowej” – przekonywała w wywiadzie dla Radia Wolna Europa / Radia Wolność. Kilku prezenterów białoruskiej telewizji państwowej ogłosiło rezygnację w związku z tłumieniem protestów. Jeden z reporterów powiedział: „nigdy w moich koszmarach nie wyobrażałem sobie, że żołnierze i sprzęt mogą obrócić się przeciwko swoim ludziom”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Ministerstwo Spraw Wewnętrzny Białorusi podało, że w nocy z środy na czwartek podlegli mu funkcjonariusze użyli broni palnej. O sprawie poinformował Obwodowy Wydział MSW w obwodzie brzeskim w komunikacie jaki opublikował w środę na swojej stronie internetowej. Przedstawiono w nim opis kilku wybranych interwencji podległych resortowi służb przeprowadzonych w nocy z wtorku na środę. Wśród nich znalazła się informacja o użyciu przez milicjantów ostrej amunicji.

Komunikat odnosi się prawdopodobnie do starcia milicjantów z uczestnikami protestów wymierzonych w prezydenta państwa Aleksandra Łukaszenkę. W ich trakcie dochodzi o licznych interwencji milicji, OMON-u, a nawet żołnierzy Wojsk MSW, które starają się rozpraszać zgromadzenia. Brześć i cały obwód brzeski jest obok Mińska obszarem najliczniejszych i najbardziej gwałtownych wystąpień przeciwników Łukaszenki.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Według ogłoszonych przez Centralną Komisję Wyborczą Białorusi oficjalnych wyników wyborów już w pierwszej turze wygrał je rządzący Białorusią od 26 lat Aleksandr Łukaszenko, który miał otrzymać 80,08 proc. głosów. Tichanowska miała zająć drugie miejsce z 10,09 proc. poparcia. Opozycyjna kandydatka nie uznała tych wyników twierdząc, że godnie z protokołami, pochodzącymi z 250 z prawie 6 tys. białoruskich komisji wyborczych, miało na nią głosować od 70 do 90 proc. wyborców.

Wyników nie uznały także rzesze obywateli protestujących już w wyborczy wieczór na ulicach ponad 30 białoruskich miast. Do demonstracji przeciwko domniemanemu sfałszowaniu wyborów doszło m.in. w Mińsku, Brześciu, Baranowiczach, Pińsku, Kobryniu, Żłobinie, Mohylewie, Oszmianie, Homlu, Grodnie, Żodinie. W ciągu kolejnych dni protesty rozlały się na dziesiątki innych dużych i małych miast we wszystkich obwodach Białorusi.

Kresy.pl/Moscow Times




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz