Ogromne czerwone obszary na mapie świata pokazują miasta i obszary, które rzekomo wkrótce zatoną w morzu. Jednak mapy pokazują jedynie regiony, które mogą ostatecznie znaleźć się poniżej poziomu morza – a nie to, że faktycznie zostaną zalane. Wiele obszarów znajduje się już poniżej linii wodnej, ale nie jest zanurzonych – twierdzi Axel Bojanowski.

Amerykańska organizacja Climate Central przedstawiła w 2021 r. dane dotyczące wzrostu poziomu mórz, wykorzystując interaktywną mapę. W ciągu kilku dni materiał ten stał się podstawą ponad 1000 publikacji w przeszło 75 krajach. Źródło cytował m.in. artykuł „New York Times” pod tytułem: „Wietnam Południowy może zniknąć całkowicie”. Materiały Climate Central zilustrowano mapami, na których czerwone strefy mają oznaczać obszary przyszłych zalewów.

Niemiecki ekspert ds. klimatu Axel Bojanowski, dziennikarz naukowy i autor książek, krytykuje takie publikacje. Jego zdaniem mapy prezentowane przez Climate Central nie oddają rzeczywistego zagrożenia. „Mapy pokazują jedynie regiony, które mogą ostatecznie znaleźć się poniżej poziomu morza – a nie to, że faktycznie zostaną zalane” – stwierdza Bojanowski. Podkreśla, że wiele obszarów na świecie, w tym części Holandii i Wietnamu Południowego, już obecnie leży poniżej poziomu morza, lecz nie jest zalanych, ponieważ mieszkańcy stosują rozwiązania inżynieryjne i adaptacyjne, takie jak wały przeciwpowodziowe.

Bojanowski dodał, że według źródeł, prezes Climate Central otrzymuje roczną pensję w wysokości ponad 250 tys. dolarów.

Przykład Holandii, gdzie od wieków budowane są systemy ochrony przeciwpowodziowej, pokazuje, że odpowiednie działania techniczne umożliwiają funkcjonowanie rozległych terenów poniżej poziomu morza. Holendrzy odzyskali około jednej szóstej swojego terytorium z Morza Północnego dzięki tamom i wałom. Duża ćwierć powierzchni kraju, z jedną piątą ludności, znajduje się poniżej poziomu morza, a niektóre regiony mają ponad pięć metrów głębokości. Według Holenderskiego Urzędu Dróg Wodnych i Morskich kraj jest przygotowany na dalszy wzrost poziomu Morza Północnego o jeden metr, a szef Holenderskiej Agencji Ochrony Wybrzeża stwierdził, że technicznie możliwe byłoby poradzenie sobie ze wzrostem nawet o pięć metrów.

Podobne działania adaptacyjne prowadzi Bangladesz. Według Saleemula Huqa, zmarłego w październiku 2023 r. dyrektora Międzynarodowego Centrum ds. Zmian Klimatu i Rozwoju, kraj ten jest jednym z najlepiej przygotowanych na wzrost poziomu morza. „Zrozumieliśmy, że musimy się dostosować” – mówił Huq. W Bangladeszu stosowane są m.in. uprawy roślin odpornych na sól, nowe systemy irygacyjne oraz wały przeciwpowodziowe, co zapobiega stratom w plonach spowodowanym zasoleniem wód gruntowych i pól.

Według naukowców, na świecie ogólna powierzchnia lądów wzrosła w ostatnich latach. Badania opublikowane w czasopiśmie „Journal of Photogrammetry and Remote Sensing” wskazują, że rosnący dobrobyt umożliwił regionom przybrzeżnym lepszą ochronę przed skutkami podnoszenia się poziomu oceanów. Jednak te informacje nie pojawiają się na mapach Climate Central.

Bojanowski pisał także, że globalne instytucje, takie jak ONZ i Światowe Forum Ekonomiczne (WEF), ściśle współpracują z bankami, firmami ubezpieczeniowymi i funduszami emerytalnymi, aby promować działania na rzecz klimatu.

W 2019 roku Sekretarz Generalny ONZ António Guterres i przewodniczący Światowego Forum Ekonomicznego Klaus Schwab przyjęli wspólny plan, który ma pomóc w osiągnięciu Celów Zrównoważonego Rozwoju ONZ do 2030 roku. „Instytucje te – wspólnie z grupami finansowymi i firmami zarządzającymi aktywami – wykorzystują swoje wpływy, aby zmusić firmy i inwestorów do wycofania środków z branż o wysokiej emisji gazów cieplarnianych, zgodnie z wytycznymi sieci […] W skład Światowego Forum Ekonomicznego (WEF) wchodzi około tysiąca dużych korporacji, a także politycy i fundacje zamożnych finansistów. W 2020 roku forum przyjęło „manifest” proklamujący «czwartą rewolucję przemysłową». Firmy nie powinny już zatem służyć wyłącznie swoim finansistom i klientom, ale służyć wszystkim interesariuszom” – czytamy w artykule naukowca.

Przeczytaj: Trybunał ONZ dopuścił pozywanie się przez państwa za zmianę klimatu

Może Cię zainteresować: USA rozważają zniesienie limitów emisji spalin

Kresy.pl/axelbojanowski.substack.com

Tagi: ,
forma płatności