Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości w Hadze uznał, że państwa mogą zaskarżać przed nim inne kraje, jako podejrzane o zawinienie w sprawie zmiany klimatu.
Wyrok nie jest wiążący, ale eksperci prawni, na jakich powłuje się w środę BBC, twierdzą, że może mieć daleko idące konsekwencje. Sprawa została podjęta po wniosku obywateli pochodzących z niewiekich, wyspiarskich państw położonych na Oceanie Spokojnym. Jeden z nich, Siosiua Veikune z Tonga, był w Hadze, aby wysłuchać wyroku. Jak powiedział brytyjskiemu nadawcy – “To zwycięstwo, które z dumą zabierzemy do domu, do naszych społeczności”.
„To ogromne zwycięstwo dla państw wrażliwych na zmiany klimatu. To ogromne zwycięstwo dla Vanuatu, które prowadziło tę sprawę i zmieni oblicze działań na rzecz klimatu” – powiedziała adwokat Stephanie Robinson z kancelarii Doughty Street Chambers, reprezentująca pacyficzne Wyspy Marshalla.
MTS jest afiliowany przez Organizacji Narodów Zjednoczonych i ma rozstrzygać spory między państwami, choć nie wszystkie uznają jego jurysdykcję. Działacze i prawnicy wierzący w generalne ocieplenie klimatu spowodowane przez działalność człowieka mają nadzieję, że decyzja haskiego Trybunału utoruje drogę do odszkodowań od krajów, które historycznie spalały najwięcej paliw kopalnych i tym samym są, według nich, najbardziej odpowiedzialne za globalne ocieplenie.
Kraje rozwinięte argumentują jednak, że istniejące porozumienia klimatyczne, w tym porozumienie paryskie ONZ z 2015 roku, są wystarczające i nie należy nakładać żadnych dodatkowych zobowiązań prawnych w tych sprawach.
W środę Trybunał odrzucił takie stanowisko, sędzia Iwasawa Yuji uznał, że tylko opracowanie jeszcze bardziej restrykcyjnych przepisów klimatycznych będzie zgodne z duchem porozumienia paryskiego. Uznał przy tym, że zobowiązania takie obejmują także kraje, które nie podpisały Porozumienia paryskiego – lub chcą z niego wystąpić, jak Stany Zjednoczone.
Opinia sądu ma charakter doradczy, ale wcześniejsze orzeczenia Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości były wdrażane przez niektóre rządy, w tym w zeszłym roku, gdy Wielka Brytania zgodziła się zwrócić Wyspy Czagos Mauritiusowi.
Zapytany o tę decyzję, rzecznik Białego Domu powiedział BBC: „Jak zawsze, prezydent Trump i cała administracja są zdecydowani stawiać Amerykę na pierwszym miejscu i priorytetowo traktować interesy zwykłych Amerykanów”.
bbc.com/kresy.pl






























