Showman Wołodymyr Zełenski zamieścił w czwartek w mediach społecznościowych nagranie, na którym zaprosił byłą premier Julię Tymoszenko, by jako niezależny moderator poprowadziła debatę wyborczą między nim, a urzędującym prezydentem Petrem Poroszenką.

Kandydat na prezydenta Ukrainy i zwycięzca I tury wyborów, showman Wołodymyr Zełenski zamieścił w czwartek w mediach społecznościowych nagranie, na którym zaprosił byłą premier i liderkę partii Batkiwszczyna Julię Tymoszenko, by jako niezależny moderator poprowadziła debatę wyborczą między nim, a urzędującym prezydentem Petrem Poroszenką. Przedstawiciele sztaby wyborczego Tymoszenko poinformowali, że przemyśli ona tę propozycję.

– Ton rozmowy mocno się zmienił. Cóż, Panie Prezydencie, przyjmuję Pańskie nieporadne przeprosiny. Jestem prosty człowiek. A co do jednej trzeciej obywateli Ukrainy, niech Ukraińcy zdecydują sami za siebie – mówi na nagraniu Zełenski. Zaznaczył, że debata wyborcza jest szansą na zjednoczenie Ukrainy.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

– Żeby uniknąć przekupstwa, prowokacji i presji administracji, proponujemy wyznaczyć niezależnego moderatora debaty. Julio Tymoszenko, zajęłaś trzecie miejsce w I turze i nie poparłaś żadnego z kandydatów. Czy możesz zostać gwarantem uczciwych zasad i równych szans w debacie? – pytał, zwracając się do byłej premier Ukrainy. Dodał, że czeka na odpowiedź 24 godziny.

Zgodnie z wynikami podanymi na stronie internetowej Centralnej Komisji Wyborczej, na Zełenskiego głos oddało 5,7 mln wyborców (30,24 proc.), zaś Poroszenko otrzymał niewiele ponad 3 mln głosów, co stanowi 15,95 proc. Julia Tymoszenko, wcześniej faworytka wyborów, zajęła trzecie miejsce (2,5 mln głosów, 13,4 proc.).

Przeczytaj: Ukraina: w II turze wyborów Zełenski może znów zdecydowanie pokonać Poroszenkę [SONDAŻ]

Jak informowaliśmy, w środę wieczorem Wołodymyr Zełenski zamieścił w sieci krótkie nagranie, w którym zapowiedział, że jest gotów spotkać się z urzędującym prezydentem Petrem Poroszenką na debacie wyborczej, ale pod pewnymi warunkami. Powiedział, że czeka na niego na Stadionie Olimpijskim w Kijowie, gdzie obaj kandydaci mieliby wystąpić „przed narodem Ukrainy”. Chciał też, żeby wszystkie programy telewizyjne miały prawo do transmisji debaty oraz, żeby przed wystąpieniem obaj kandydaci przeszli badanie lekarskie, które wykazałoby czy są zdrowi i czy nie zażywają narkotyków lub alkoholu. W czwartek nad ranem na oficjalnym profilu Poroszenki na Facebooku zamieszczono nagranie, w którym urzędujący prezydent Ukrainy przyjmuje zaproszenie do debaty.

Politolog i rzecznik sztabu Zełenskiego, Dmytro Razumkow powiedział, że debata miałaby odbyć się 19 kwietnia, na dwa dni przed II turą wyborów prezydenckich. Z kolei doradcza prawny kandydata, Iryna Wenediktowa zapewnia, że jeśli on wygra, to jego polityka zagraniczna będzie „w 100 proc. proeuropejska”. Dodała, że zespół Zełenskiego spotkał się już z przedstawicielami dyplomatycznymi wielu krajów europejskich, ale nie wymieniła jakich. – Możemy zapewnić, że kurs [Zełenskiego] na UE i NATO jest pewny. (…) Umowa stowarzyszeniowa [z UE] zostanie wdrożona -– powiedziała. Zaznaczyła też, że Zełenski w żadnym razie nie jest kandydatem prorosyjskim.

Przypomnijmy, że jednym z warunków Zełenskiego na debatę z Poroszenką było poddanie się przez obu kandydatów badaniom lekarskim oraz na obecność alkoholu i narkotyków. W czwartek przedstawiciele Poroszenki oświadczyli, że prezydent jest na to gotowy i będzie czekał na swojego oponenta w piątek o 9:00 rano w punkcie pielęgniarskim Stadionu Olimpijskiego w Kijowie, gdzie miałoby dość do debaty. Później sztab Poroszenki zarzucił Zełenskiemu, że unika badania i testów, choć sam ich żądał.

Unian/ 112.ua/ Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz