Zełenski powołuje rezerwistów. „Nie ma potrzeby powszechnej mobilizacji”

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nie widzi potrzeby przeprowadzenia powszechnej mobilizacji, jego zdaniem obecnie wystarczy powołanie rezerwistów i przeprowadzenie szkoleń dla obrony terytorialnej.

We wtorek późnym wieczorem prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, zamieścił nagranie ze swoim wystąpieniem do narodu. Skrytykował w nim zarówno decyzję Rosji o uznaniu niepodległości separatystycznych republik w Donbasie, jak i ratyfikowanie przez rosyjski parlament porozumień z „quasi-bytami na tymczasowo okupowanych terytoriach Ukrainy” oraz zgodę Rady Federacji na użycie rosyjskich sił zbrojnych poza granicami Rosji. Jego zdaniem, to jasno pokazuje, kto chce pokoju na ziemi, a kto jej podziału.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6374 PLN    (28.97%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

– Wraz z tą decyzją, Rosja jednostronnie wycofała się z porozumień mińskich. Tych samym, dla których według niej, nie było żadnej alternatywy. Dla nas nie ma alternatywy dla zakończenia wojny, a nie miejsce czy format. Jest gotów robić to zarówno w formacie dwustronnym, jak i z udziałem innych przywódców – zadeklarował ukraiński prezydent.

Zełenski oświadczył, że jego zdaniem, „dziś nie ma żadnej potrzeby ogólnej mobilizacji”. Zdecydował jednak o powołaniu rezerwistów.

– Musimy operacyjnie dokompletować ukraińską armię i inne formacje wojskowe. Jako Najwyższy Głównodowodzący Sił Zbrojnych Ukrainy, wydałem dekret o powołaniu rezerwistów na określony czas. Podkreślam, że chodzi wyłącznie o obywateli należących do rezerwy operacyjnej. Musimy zwiększyć gotowość ukraińskiego wojska na wszelkie możliwe zmiany sytuacji operacyjnej – oświadczył prezydent Ukrainy. Dodał też, że podjął decyzję o przeprowadzeniu w najbliższym czasie szkoleń rezerwistów obrony terytorialnej.

Prezydent Ukrainy wezwał też cywilnych obywateli, by w ramach patriotycznego obowiązku pracowali, wzmacniali ukraińską gospodarkę, żeby były pieniądze na sfinansowanie armii. – Patriotą jest ten, kto walczy z wrogiem za swoją ziemię i ten, kto wkłada w nią pieniądze i tworzy miejsca pracy – powiedział Zełenski. Zapowiedział przy tym uruchomienie programu „patriotyzmu ekonomicznego”, żeby dać dodatkowy impuls dla lokalizacji ukraińskiej produkcji. Mają to być m.in. programy celowe wspierające określone przedsiębiorstwa, a także redukcja obciążeń podatkowych dla firm oraz zachęty do inwestowania w system bankowy czy biznes. Obniżony ma też zostać VAT na benzynę i olej napędowy. Zełenski podkreślił, że celem jest uzyskanie niezależności gospodarczej, szczególnie w sektorze energetycznym.

Powiedział też, że w środę spotka się z przedstawicielami 150 największych firm na Ukrainie. – Wszyscy oni muszą zostać na Ukrainie. Ich firmy są na ukraińskiej ziemi, chronionej przez nasze wojsko. Stąd, biznes musi ochraniać naszą gospodarkę, finanse, tworzyć miejsca pracy, wzmacniać Ukrainę.

Czytaj także: USA wysyłają dodatkowych żołnierzy, F-35 i śmigłowce Apache do krajów bałtyckich i Polski

W poniedziałek wieczorem prezydent Rosji Władimir Putin podpisał dekrety o uznaniu samozwańczych republik donbaskich separatystów. W tekście dekretów znalazło się polecenie oficjalnego wprowadzenia wojsk rosyjskich na obszar Donbasu. We wtorek wiceminister spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej Andriej Rudenko oświadczył, że Rosja uznała DRL i ŁRL w granicach, w których „władze republik faktycznie sprawują władzę i jurysdykcję”. kolei rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow pytany o tę kwestię odparł, że chodzi o uznanie separatystycznych republik „w granicach, w jakiś się proklamowały” i w jakich „istnieją i zostały ogłoszone”.

Władimir Putin oświadczył, że Rosja faktycznie uznała granice separatystycznych republik w Donbasie w granicach obwodów donieckiego i Ługańskiego, przy czym miałoby to zostać doprecyzowane podczas negocjacji separatystów z władzami Ukrainy. Jego zdaniem, porozumienia mińskie przestały obowiązywać.

Jak pisaliśmy, Rada Federacji, we wtorek izba wyższa rosyjskiego parlamentu, zatwierdziła użycie sił zbrojnych poza Rosją w związku z sytuacją w Donbasie. Wniosek został jednogłośnie poparty przez 153 rosyjskich senatorów. „Ogólna liczebność formacji sił zbrojnych FR, rejony ich działania, stojące przed nimi zadania, okresy przebywania poza terytorium FR, określa prezydent Rosji w zgodzie z Konstytucją FR” – czytamy w dokumencie, który wszedł w życie z dniem przyjęcia. Wcześniej rosyjski parlament ratyfikował traktaty o przyjaźni, współpracy i wzajemnej pomocy pomiędzy Rosją a separatystycznymi republikami w Donbasie. Prezydent Rosji, Władimir Putin potwierdził, że Rosja udzieli pomocy wojskowej Donieckiej Republice Ludowej i Ługańskiej Republice Ludowej.

Prezydent Władimir Putin pytany, co przyczyniłoby się do odprężenia w relacjach Rosji z Ukrainą i Zachodem, opowiedział się za „pewnym stopniem demilitaryzacji dzisiejszej Ukrainy”, przy czym najlepszym rozwiązaniem byłoby, jego zdaniem, zadeklarowanie się tego państwa jako neutralnego i rezygnacja władz w Kijowie z zamiaru przystąpienia do NATO oraz posiadania taktycznej broni jądrowej. Oczekuje też, że państwa zachodnie przestaną przestaną „pompować” ukraińskie władze nowoczesnym uzbrojeniem i uznają rosyjską aneksję Krymu.

Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz