„Wojna 1942-1947” na Wołyniu. Kłamliwa wystawa Wjatrowycza i UIPN w Kijowie [+FOTO]

W centrum Kijowa otwarto wystawę „100 lat sąsiedztwa. Ukraina i Polska”, na której ludobójstwo na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej przedstawiono jako „wojnę polsko-ukraińską” i „symetryczne zbrodnie”. Autorem wystawy jest Ukraiński IPN, kierowany przez Wołodymyra Wjatrowycza, który przy tej okazji znów zaprzecza ludobójstwu na Kresach.

W czwartek 1 listopada Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej odsłonił w centrum Kijowa wystawę „100 lat sąsiedztwa. Ukraina i Polska”, dotyczącą polsko-ukraińskich stosunków. Wystawa składa się z ponad 20 plansz, które według organizatorów mają przedstawiać wspólną polsko-ukraińską historię, w tym również jej trudne momenty. Obejmuje okres od I wojny światowej do czasów obecnych.



Szef ukraińskiego IPN, znany „kłamca wołyński” Wołodymyr Wjatrowycz deklarował, że wystawa ma sprzyjać porozumieniu. Mówił, że w tym roku zarówno Polska, jak i Ukraina obchodzą 100-lecie odnowienia swoich niezależnych państw [w przypadku Ukrainy dotyczy to zasadniczo antypolskiej Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej, której proklamowanie hucznie obchodzono 1 listopada we Lwowie – red.].

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

– Nasze narody przeszły podobną historyczną drogę i to powinno teraz sprzyjać porozumieniu między nami. Musimy zdecydować, co dokładniej czcić jako element wspólnej pamięci dla przyszłości naszych narodów i krajów – mówił Wjatrowycz, cytowany przez Radio Svoboda.

Przeczytaj: Banderowcy jako biblijny Dawid. Wjatrowycz otworzył wystawę ku czci UPA [+FOTO]

Według opisu Radia Svoboda, wystawa została zaaranżowana w taki sposób, że „można dostrzec pewne historyczne paralele”. Jak przykład podaje zestawienie Legionów Piłsudskiego i Strzelców Siczowych, a także „polskiego podziemia z lat 20. i 30. XX wieku z ukraińskim”.

PRZECZYTAJ: Prof. Partacz dla Kresów.pl: porównywanie UPA do AK czy Strzelców Siczowych do Legionów to absurd

Co więcej, na ekspozycji znalazły się plansze, które budzą kontrowersje. W omówieniu mordów UPA na ludności polskiej na Wołyniu nie ma sformułowania o zbrodni wołyńskiej. Mowa jest za to o „symetrycznych zbrodniach” i tzw. wojnie polsko-ukraińskiej. Jest to ścisłe stosowanie narracji Wjatrowycza i jego środowiska. Szef UIPN sam twierdzi, że jego zdaniem zbrodnie popełniało zarówno ukraińskie, jak i polskie podziemie „podczas konfliktu w latach 1942 – 47”. Jak tłumaczył, na wystawie ukazana jest „potworna symetria zbrodni”.

PRZECZYTAJ: Wiatrowycz o Wołyniu: zbrodnie były symetryczne

Na otwarciu wystawy obecny był ukraiński wicepremier Pawło Rozenko. Powiedział, że za „optymalną formułę” dla rozwoju relacji polsko-ukraińskich na obecnym etapie uważa zasadę zaproponowaną w latach 70. XX wieku przez Jerzego Giedroycia: „Wybaczamy i prosimy o wybaczenie”. Relację z otwarcia wystawy promowała też ukraińska ambasada w Warszawie.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

UIPN zamieścił też zdjęcie z otwarcia wystawy, na których widać, że Wjatrowycz, Rozenko i inne osoby stoją obok planszy dotyczącej ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, podpisanej „Wojna: 1942-1947”. Z kolei na planszy obok zatytułowanej „Zbrodnie” wyraźnie sugerowano symetrię między zbrodniami UPA, a działaniami Polaków.

Wjatrowycz na Facebooku wyrażał zdziwienie, że w polskich mediach wystawę określono mianem „kontrowersyjnej”.

Przeczytaj: Wjatrowycz o słowach Dudy: deheroizacji UPA może chcieć tylko wróg niepodległości Ukrainy

Czytaj również: Wiatrowycz w „Foreign Policy”: oskarżanie OUN-UPA o „czystki etniczne” to sowiecka propaganda

Zobacz: Szef ukraińskiego IPN: mówienie o ludobójstwie na Wołyniu to wspieranie Rosji

memory.gov.ua / radiosvoboda.org / interia.pl / Kresy.pl

Reklama

Tagi: , , , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. ProPatria
    ProPatria :

    Zwróćcie uwagę na „drobne”, celowe elementy wystawy, które mają na celu poniżyć lub postawić w gorszej pozycji Polskę, np. w logo tego czegoś niebiesko-żółta szmata dominuje, jest powyżej flagi biało-czerwonej. Identyczna sytuacja jest na stronie związku upaińców, gdzie polska flaga zawsze jest poniżej butnie powiewającej szmaty stepowego bankruta.

  2. zefir :

    Najlepszym dowodem na paralelę i symetrię tego rezuna i gnidy Wjatrowycza są tabuny Ukraińców,którzy miloonami suną m.inn.do Polski za chlebem,jak najdalej od tego „godnościowego” banderowskiego raju zmajstrowanego Ukrainie przez takich jak on szowinistycznych opętańców.Co to za paralela,czy symetria gdy w drugą i przeciwną stronę tego nie widać?Ale co tam,gnida Wjatrowycz lubi się pławić w swych kłamliwych propagandowych wypocinach.To artystyczne beztalencie kłamliwy kicz,szmirę i barachło jako wystawę przedstawi,głupszych od siebie poszuka i wszysko uzdrowi.Sukces już odniósł,gdyż podobnego do siebie błądzącego banderowskiego sotnika Rozenkę wyszukał.

  3. UPAdlina
    UPAdlina :

    Ja im k***** dam wojnę! Z kim te k**** prowadziły „wojnę”? Z kobietami, dziećmi i starcami (większość młodych facetów była na rzeczywistej wojnie)? Ta banderowska szmata wiatrowycz może takie łgarstwa opowiadać swoim ziomalom skakunom na majdanie banderowskim w nazi-kijowie. Precz chachłata wszo!