Prokuratura Rejonowa w Słupsku oskarżyła 35-letniego Gruzina Richarda K. o zabójstwo obywatela Nepalu Rajesha D. Zarzuty usłyszały także dwie Ukrainki, które utrudniały śledztwo, ukrywając narzędzie zbrodni.

Do zabójstwa 28-letniego Nepalczyka Rajesha D. doszło w nocy 24 lutego 2024 roku w hotelu pracowniczym przy ulicy Kołłątaja w Słupsku, w którym mieszkał cudzoziemiec. W sobotę Dziennik Bałtycki poinformował, że akta sprawy trafiły do Sądu Okręgowego w Słupsku.

"Podczas kłótni w palarni doszło do szarpaniny, podczas której Gruzin Richard K. zadał cios nożem obywatelowi Nepalu" - podkreśla prok. Lech Budnik z Prokuratury Rejonowej w Słupsku. Wskazuje, że zwłoki ujawniono na klatce schodowej hotelu pracowniczego.

Były prezydent Polski Lech Wałęsa stwierdził, że przed laty to właśnie on inspirował Donald Trumpa do ubiegania się o takie stanowisko w Stanach Zjednoczonych.

Zapytany o sytuację przedwyborczą w USA przez dziennikarza Onetu, Wałęsa wtrącił uwagę o swoich relacjach z Donaldem Trumpem - "to ja go dawno temu zachęciłem do kariery prezydenckiej, to uważam, że popełniłem błąd i zrobię wszystko, żeby nie był prezydentem". Były polityk skomentował w ten sposób na pytanie o to czy kolejna prezydentura Trumpa może być niebezpieczna dla Polski lub Ukrainy.

Wałęsa ocenił również decyzję Joe Bidena, który w niedzielę ogłosił wycofanie się z kampanii o reelekcję - "Źle się to wszystko ułożyło. Ale generalnie, jeśli już to się tak ułożyło, to było to najlepsze rozwiązanie, jakie można było w tych warunkach wykonać." - zacytował Onet. Uznał Trumpa za faworyta listopadowych wyborów.

15 lipca Państwowe Biuro Śledcze Ukrainy poinformowało, że ukraiński żołnierz został zastrzelony przez funkcjonariuszy straży granicznej podczas próby nielegalnego przedostania się do Mołdawii.

Jak podał w poniedziałek „Financial Times”, koalicja państw członkowskich UE nalega na znaczącą zmianę podejścia wspólnoty do Syrii, wzywając do zwiększenia współpracy z oficjalnymi władzami arabskiego państwa.

Propozycja ta pojawia się w czasie, gdy ministrowie spraw zagranicznych UE przygotowują się do ważnego spotkania w celu omówienia spraw Bliskiego Wschodu. W 2011 r. UE zawiesiła stosunki z Damaszkiem, co było wyrazem wsparcie dla zbrojnych ugrupowań, które podjęły walkę z władzami Syrii, z prezydentem Baszarem al-Asadem na czele. Następnie w 2017 r. UE przyjęła strategię mającą na celu wpieranie przemian politycznych w Syrii. W tym samym czasie USA łożyły setki milionów dolarów na wsparcie wojskowe dla ugrupowań antyrządowych oraz obłożyły Syrię bardzo ciężkimi sankcjami, szczególnie pakietem z 2020 r., powodującymi w tym kraju niedobór podstawowych produktów, łącznie z żywnością.

Osiem państw UE opowiada się obecnie za rozważeniem sensowności tak daleko idącej izolacji państwa syryjskiego. W liście do szefa unijnej dyplomacji Josepa Borrella ministrowie spraw zagranicznych Austrii, Chorwacji, Cypru, Czech, Grecji, Włoch, Słowacji i Słowenii przekonują go, że od 2017 r. sytuacja polityczna znacząco się zmieniła, relacjonuje doniesienia gazety portal Al Mayadeen.

Wszyscy rozumiemy, że musimy jak najszybciej zakończyć tę drogę, aby nie tracić ludzkich istnień - oświadczył we wtorek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski spotkał się we wtorek z watykańskim sekretarzem stanu kardynałem Pietro Parolinem, który złożył wizytę na Ukrainie. Zełenski podkreślił osobisty wkład kardynała we wzmocnienie współpracy Ukrainy z Watykanem. Podziękował też za odwiedzenie ukraińskich miast.

"To mocny sygnał z Watykanu, dziękujemy za takie wsparcie. Jesteśmy też wdzięczni za wasz udział w szczycie w Szwajcarii. To pierwszy krok w kierunku pokoju, a wszystkie kroki są cenne. Ważne jest, abyście również to poparli. Wszyscy rozumiemy, że musimy jak najszybciej zakończyć tę drogę, aby nie tracić ludzkich istnień" - oświadczył ukraiński prezydent, cytowany przez swoje służby prasowe.

W Polsce coraz więcej cudzoziemców pracuje na czarno. Nasila się zjawisko unikania legalizacji pracy poprzez wykorzystanie tzw. spółki ukraińskiej. Obcokrajowcy coraz częściej obchodzą prawo, powołując się na przepisy o działalności nierejestrowanej - alarmuje Dziennik Gazeta Prawna.

W czwartek Dziennik Gazeta Prawna opisał wyżej wymienione zjawiska, opierając się na sprawozdaniu Głównego Inspektoratu Pracy za rok 2023. Jak czytamy, znowu wzrosła liczba nielegalnie pracujących obcokrajowców. W ubiegłym roku nielegalną pracę stwierdzono w trakcie 30 proc. kontroli dotyczących legalności zatrudnienia cudzoziemców (ok. 2,7 tys. kontroli).

Wykazały one, że prawie 6,7 tys. imigrantów, czyli 17 proc. objętych kontrolą (w 2022 r. było ich ok. 5,2 tys. – 12,8 proc.) pracowało na czarno. Pośród tych, którym powierzono nielegalne wykonywanie pracy, aż 71 proc. to obywatele Ukrainy.

Pomóż nam dziś dopłynąć do brzegu! Nasz Dzienny koszt wynosi 723 PLN. Do Tej Pory zebraliśmy 0 PLN.
Załoga portalu Kresy.pl
0%