Zdaniem węgierskiej partii Jobbik, zmiany w systemie edukacji przyjęte przez ukraiński parlament są „oburzającym i nieakceptowalnym” naruszeniem międzynarodowych zobowiązań Ukrainy oraz traktatu węgiersko-ukraińskiego. Wzywa rząd Orbana do zajęcia zdecydowanego stanowiska i niedopuszczenia do dyskryminacji Węgrów z Zakarpacia.

Według Jobbiku, przyjęta we wtorek ustawa ws. reformy edukacji na Ukrainie może stać się podstawą do całkowitej eliminacji węgierskojęzycznej edukacji w szkołach średnich i wyższych. Lokalni działacze i sympatycy poinformowali Jobbik, że wielu węgierskich rodziców z Zakarpacia planuje zabrać swoje dzieci ze szkół. Najprawdopodobniej będą chcieli przenieść je na Węgry.

PRZECZYTAJ: Węgry protestują przeciwko ograniczaniu szkolnictwa mniejszości narodowych na Ukrainie

-To zdarzenie może być ostatecznym ciosem dla węgierskiej społeczności Zakarpacia, która została już bardzo osłabiona wojną domową i załamaniem gospodarczym na Ukrainie – czytamy w oświadczeniu Jobbiku, opublikowanym przez węgierskie media. – Dlatego Jobbik, Ruch dla Lepszych Węgrzech z zadowoleniem przyjmuje wspólny protest największych węgierskich organizacji na Zakarpaciu. Cieszymy się również, że sekretarz stanu ds. polityki narodowej Árpád János Potápi wreszcie zdecydował się skrytykować szowinizm ukraińskiego rządu.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Nowe ukraińskie prawo stwierdza, że „językiem nauczania (procesu edukacyjnego) w placówkach oświatowych jest język państwowy”, czyli język ukraiński. Wcześniej pojawiały się głosy, że władze mogą chcieć w jakiś sposób ograniczyć nauczanie m.in. w języku polskim i węgierskim.

PRZECZYTAJ: Reforma oświaty na Ukrainie zagraża polskim szkołom

Przedstawiciele Jobbiku zaznaczają jednak, że przyjęte na Ukrainie prawo jest „porażką polityki zagranicznej Fideszu, [polityki] jednostronnych gestów w stronę naszych sąsiadów”. Doceniają to, że w ostatnich latach rząd Viktora Orbana zwiększył ilość funduszy na rzecz wspierania Węgrów poza granicami kraju, ale jednocześnie „prawie całkowicie zrezygnował z podnoszenia kwestii naruszenia praw mniejszości węgierskiej w stosunków dwustronnych”.

– Zazwyczaj, minister spraw zagranicznych [Peter] Szijjártó nigdy nie zawodzi, by opowiedzieć się za „integralnością terytorialną Ukrainy” i bezwarunkowego popierania przystąpienie Ukrainy do UE, (…), ale ukraiński rząd odmawia przyznania nawet najmniejszych koncesji w zamian. Wręcz przeciwnie, dyskryminują i deptają prawa społeczności etnicznych zamieszkujących na ich terytorium.

Jobbik zapowiada, że kwestia węgierskich mniejszości zamieszkujących sąsiednie kraje zawsze będzie miała dla tej partii największe znaczenie. Podkreśla też, że euroatlantycka integracja Ukrainy nie może odbywać się za wszelką cenę. Ich zdaniem, warunkiem jest odpowiednie traktowanie  węgierskiej mniejszości.

– Jobbik oczekuje, że rząd węgierski zabierze kategoryczne i zdecydowane stanowisko przeciwko zmianie ukraińskiego ustawodawstwa edukacyjnego i uniemożliwi jej wejście w życie, nie dopuszczając do dyskryminowania społeczności węgierskiej na Zakarpaciu na jej ojczystej ziemi!  (…) Wzywamy zatem Viktora Orbána do poruszenia kwestii tej najsłabszej i najuboższej społeczności węgierskiej na forach międzynarodowych i domagania się wspólnego europejskiego działania przeciwko Ukrainie!

Portal alfahir.hu za „KarpatHir” podał, że reforma oświaty oznacza, że nauczanie w szkołach średnich na Ukrainie będzie odbywać się wyłącznie w języku ukraińskim. Przedstawiciele Węgrów z Zakarpacia zaznaczają, że w przyszłości nowe prawo spowoduje, że nauka w języku ukraińskim w placówkach publicznych będzie możliwa tylko w przedszkolach i szkołach podstawowych. W pozostałych, jak ostrzegają, po węgiersku prawdopodobnie prowadzone będą tylko lekcje języka i literatury węgierskiej. – Tak drastycznych działań nie było od czasu Trianon! – pisze György Dupka, węgierski działacz z Zakarpacia.

Przedstawiciele węgierskich partii z Zakarpacia oraz stowarzyszenie węgierskich nauczycieli zaapelowały już do prezydenta Petra Poroszenki, żeby nie podpisywał nowej ustawy. Wcześniej, w lipcu, krytycznie o projekcie ustawy wypowiadał się szef MSZ Węgier, Peter Szijjarto.

Co z polskimi szkołami?

Przyjęte we wtorek prawo przewiduje, że szkoły i uczelnie, zgodnie z programem edukacyjnym, mogłyby uczyć jednego lub więcej przedmiotów w dwóch lub więcej językach, a mianowicie w języku narodowym, w języku angielskim lub w innych językach urzędowych Unii Europejskiej. Z kolei uczniowie należący do mniejszości narodowych na Ukrainie mają mieć zagwarantowane prawo do nauki w komunalnych placówkach oświatowych w języku odpowiedniej mniejszości narodowej, obok języka państwowego (ukraińskiego). Prawo to ma być realizowane poprzez klasy (grupy) z nauczaniem w języku określonej mniejszości narodowej wraz z językiem ukraińskim.

Według odpowiednich przepisów, osoby należące do mniejszości narodowej, które rozpoczęły edukację na poziomie średnim (ponadpodstawowym) do 1 września 2018 roku, do 1 września 2020 roku kontynuują naukę zgodnie z poprzednimi przepisami. Przy czym liczba przedmiotów nauczanych w języku ukraińskim ma stopniowo ulegać zwiększeniu.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Według przedstawicieli polskiej mniejszości, z którymi się kontaktowaliśmy, reformy na razie najpewniej w żaden istotny sposób nie wpłyną na polskojęzyczne kształcenie na Ukrainie. Nieoficjalnie nie wyklucza jednak, że w przyszłości mogą być podejmowane próby ograniczania nauczania w j. polskim czy węgierskim. Na razie jest jednak za wcześnie, żeby coś konkretnego o tym powiedzieć.

– Na razie nic nie mówi się o tym, że będzie jakieś ograniczanie szkół narodowych. Są jakieś głosy, że mają być ograniczenia dla szkół polskich czy węgierskich, ale na razie w praktyce o tym się nie mówi. To będzie widoczne dopiero, jak nowy program zacznie być realizowany, ale on na razie nie jest opracowany. Jakieś słuchy chodzą, że będzie ograniczanie szkół narodowych, ale trudno coś pewnego na takiej podstawie powiedzieć – mówi jeden z przedstawicieli mniejszości polskiej na Ukrainie. Dodając, że na taką możliwość mogą wskazywać „pewne niuanse”. Zaznacza też, że w obecnej sytuacji jakiekolwiek działania na rzecz ograniczania mniejszości w tym kraju byłyby niekorzystne dla władz.

Dailynewshungary.com/ Kresy.pl

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz