Ukraina zapowiedziała wstrzymanie wysyłania swoich wagonów do Polski. Złamała tez umowę o międzynarodowych przewozach kolejowych. Przedstawiciele PKP podkreślają, że międzynarodowe łańcuchy dostaw prowadzące przez Ukrainę do Polski zostały przerwane.

We wtorek podczas konferencji prasowej członek zarządu Polskich Kolei Państwowych Andrzej Olszewski poinformował, że od 30 listopada 2021 roku obowiązuje nałożony przez Koleje Ukraińskie (UZ) bezterminowy zakaz przyjmowania do przewozów wszystkich przesyłek nadawanych z 15 wybranych krajów, m.in. z Chin, Rosji czy Kazachstanu do Polski tranzytem przez terytorium Ukrainy.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

7789.32 PLN    (35.4%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Prowadzone przez Koleje Ukraińskie działania w praktyce oznaczają spadek przekazywania towarów w tranzycie przez terytorium Ukrainy w relacji wschód-zachód kierowanych do Polski i powodują całkowite wyeliminowanie tranzytu. Jesteśmy jedynym krajem europejskim dotkniętym takim bezterminowym zakazem” – wyjaśnił Olszewski. Dodał, że bezpośrednie przyczyny wprowadzenia zakazu nie są znane. Wyraził zaniepokojenie i niezadowolenie sytuacją, z którą PKP ma do czynienia na granicy polsko-ukraińskiej granicy.

 

– To już drugi miesiąc, w którym międzynarodowe łańcuchy dostaw prowadzące przez Ukrainę do Polski zostały przerwane – powiedział. Dodał, że strona polska nie wie, jak długo ta sytuacja jeszcze potrwa. – Jesteśmy zaskoczeni jednostronnym wprowadzeniem ograniczeń w transporcie przez stronę ukraińską. Zatrzymanie tranzytu, w tym przewozów na Nowym Jedwabnym Szlaku, to bezprecedensowa decyzja.

Zdaniem członka zarządu PKP, wprowadzona blokada jest sprzeczna z międzynarodową konwencją Umowy o Międzynarodowej Kolejowej Komunikacji Towarowej i dwustronnymi porozumieniami w zakresie transportu kolejowego. Poinformował, że ostatnie spotkanie przedstawicieli Grupy PKP i Kolei Ukraińskich odbyło się 10 stycznia br. Strona ukraińska zobowiązała się wówczas do „skutecznego wyjaśnienia tej sytuacji”. Polska spółka liczy, że Ukraińcy się z tego zobowiązania wywiążą, choć miało to nastąpić do końca ubiegłego tygodnia, a jak dotąd nie ma żadnej informacji zwrotnej. Olszewski dodał, że Grupa PKP wyczerpała możliwości prowadzenia rozmów dwustronnych z UZ.

Ponadto, członek zarządu PKP przypomniał, że według zapowiedzi Kolei Ukraińskich w czwartek 20 stycznia wchodzi w życie kolejne ograniczenie. Polegać będzie ono na zakazie wwozu ładunków w wagonach handlowych tych kolei na teren Polski. Zaznaczył, że to dodatkowo pogorszy sytuację przewozową polskich spółek kolejowych, ale zarazem będzie to utrudnieniem dla strony ukraińskiej.

„Oczekujemy wycofania się z nałożonych i zaplanowanych zakazów w transporcie, przywrócenia regularnego, niezakłóconego ruchu towarowego pomiędzy naszymi krajami” – powiedział członek zarządu PKP.

Na konferencji był też obecny p.o. prezesa zarządu PKP Cargo, Władysław Szczepkowski. Według jego opinii, działania Kolei Ukraińskich są „niezrozumiałe, bezpodstawne i wysoce szkodliwe dla klientów i przewoźników”.

Według danych przedstawionych na konferencji, w ciągu dwóch ostatnich lat Polska stała się drugim partnerem handlowym Ukrainy, ustępując pod względem wartości wymiany handlowej jedynie Chinom. W okresie od stycznia do października ub. roku import z Ukrainy do Polski osiągnął wartość 4,4 mld dolarów. To prawie dwa razy więcej niż eksport z Ukrainy do Rosji.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Na środę Organizacja Zakładowa NSZZ „Solidarność” PKP LHS w Zamościu zapowiedziała pikietę przed Konsulatem Ukrainy w Lublinie. Manifestacja ma zwrócić uwagę, że strona ukraińska nie wywiązuje się z umów dotyczących przewozów kolejowych i wprowadza szkodzące Polakom restrykcje dotyczące przewozu.

Przypomnijmy też, że Ukraina żąda od Polski zwiększenia liczby zezwoleń dla ukraińskich przewoźników ze 160 tys. do 200 tys. rocznie. Powołuje się na intensyfikację wymiany handlowej z UE. Ukraiński wiceminister gospodarki i przedstawiciel handlowy Ukrainy, Taras Kaczka zapowiedział, że Ukraina zamierza złożyć pozew przeciwko Unii Europejskiej w związku z działaniami Polski. Ostrzegł, że rząd w Kijowie może „wszcząć odpowiednie procedury”.

Jak pisaliśmy, Ukraina nie tylko domaga się większej ilości zezwoleń, ale też szantażuje Polskę zatrzymaniem ruchu pociągów. 19 grudnia „Rzeczpospolita” podała, że pociągi z Chin do Polski przez Ukrainę nie jeżdżą od tygodnia.

„Ukraina staje się konkurentem Polski na europejskim rynku” – taki tytuł ukraińska państwowa agencja prasowa Ukrinform nadała wywiadowi z ambasadorem Ukrainy w Polsce Andrijem Deszczycią.

businessinsider.com.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz