W rejonie stacji Puławy Azoty zatrzymano 25-letniego obywatela Mołdawii podejrzewanego o planowanie aktu dywersji. Według prokuratury mógł on dążyć do wykolejenia lub wysadzenia składu przewożącego olej napędowy.

W poniedziałek w okolicach Puław zatrzymano 25-letniego obywatela Mołdawii, który – według ustaleń śledczych – mógł przygotowywać działania mogące doprowadzić do poważnej katastrofy kolejowej. Do zdarzenia doszło w pobliżu infrastruktury kolejowej sąsiadującej z zakładami azotowymi w Puławach. O nowych informacjach w sprawie informuje w środę serwis Interia.

Sprawą zajmuje się Prokuratura Okręgowa w Lublinie. Śledczy badają, czy mężczyzna planował wykolejenie bądź wysadzenie pociągu przewożącego materiały łatwopalne, w tym olej napędowy transportowany na Ukrainę.

„Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony z Puław do Lublina. Dziś będzie doprowadzony do Prokuratury, gdzie usłyszy zarzuty z artykułu 163 paragraf 1 Kodeksu karnego” – poinformował Interię prokurator Marek Zych, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

„Nie informujemy jednak o personaliach, ani rzeczach znalezionych przy mężczyźnie, jest to ciągle przedmiot badań prokuratora zajmującego się sprawą. Przestępstwo jest jednak niezwykle poważne” – dodał.

Jak wynika z informacji Interii, zatrzymany miał przy sobie mołdawski dokument tożsamości, telefon komórkowy, kilka kart SIM oraz dokumenty sporządzone w języku rosyjskim.

Do zatrzymania doszło po reakcji maszynisty. „W czasie planowanego postoju na stacji Puławy Azoty maszynista miał zauważyć mężczyznę kręcącego się wokół pociągu. Człowiek ten zapytany, co robi, odparł, że chciałby, żeby go podrzucić do Dorohuska. Służby powiadomił maszynista” – przekazały nieoficjalnie źródła portalu w służbach.

„Gdy po chwili maszynista chciał ruszyć, zauważył, że na trzech wagonach zaciągnięte są hamulce ręczne” – czytamy.

Na miejsce skierowano patrol złożony z policjanta, funkcjonariusza Służby Ochrony Kolei oraz żołnierza Wojsk Obrony Terytorialnej. Działali oni w ramach operacji „Tor”, której celem jest zabezpieczenie infrastruktury kolejowej. 25-latek został zatrzymany na podeście między wagonami. Według relacji nie stawiał oporu.

Nad ranem przewieziono go do aresztu w Lublinie. Trwają czynności zmierzające do przedstawienia mu zarzutów.

„Na pewno dziś” – powiedział w środę Interii prokurator Marek Zych.

„Mężczyzna mógł mieć na celu sprowadzenie katastrofy kolejowej, a wskazują na to okoliczności, miejsce, oraz przedmioty znalezione przy zatrzymanym. O szczegółach nie mogę jeszcze informować. Zarzuty jakie usłyszy dziś Mołdawianin zagrożone są karą nawet do dziesięciu lat więzienia” – mówi Zych.

Za czyn z art. 163 § 1 Kodeksu karnego grozi kara do dziesięciu lat pozbawienia wolności.

Zobacz też: Wykolejenie pociągu towarowego pod Warszawą. Służby badają przyczynę [+FOTO]

Czytaj: Tusk: Doszło do aktu dywersji, eksplozja zniszczyła tory kolejowe

Tagi: , , , , ,
forma płatności