„Ukraina staje się konkurentem Polski na europejskim rynku” – taki tytuł ukraińska państwowa agencja prasowa Ukrinform nadała wywiadowi z ambasadorem Ukrainy w Polsce Andrijem Deszczycią.

Agencja Ukrinform opublikowała w piątek wywiad z ambasadorem Ukrainy w Polsce Andrijem Deszczycią, w którym ukraiński dyplomata podsumował miniony rok w stosunkach polsko-ukraińskich. Wywiadowi nadano tytuł „Ukraina staje się konkurentem Polski na europejskim rynku”.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

535.18 PLN    (2.43%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Jedno z pytań do ambasadora dotyczyło ograniczania przez Polskę ilości zezwoleń na tranzyt dla ukraińskich przewoźników samochodowych, co ma hamować ukraiński eksport do UE, na co Ukraina odpowiedziała blokowaniem połączeń kolejowych Polski z Chinami. „W jakim teraz jesteśmy miejscu i jak wyjść z tej patowej sytuacji?” – brzmiało pytanie do dyplomaty.

„Teraz każdy musi zrozumieć, że Ukraina staje się konkurentem na rynku europejskim” – odparł Deszczycia. Jak wyjaśniał, „kiedy Ukraina i ukraińscy przewoźnicy stają się konkurentami, włącza się mechanizm ochrony własnego biznesu”. Ambasador mówił, że w 2016 roku Ukraina otrzymała od Polski 200 tys. zezwoleń, podczas gdy w 2018 roku ich liczbę zmniejszono do 160 tys. Powoływał się na umowę stowarzyszeniową Ukrainy z UE. „Ta umowa nie przewiduje pogorszenia warunków prowadzenia biznesu (…) dlatego jesteśmy nastawieni na obronę interesów naszych przewoźników i chcemy przywrócenia liczby zezwoleń do poziomu, jaki Ukraina miała przed wejściem w życie umowy o wolnym handlu z UE” – powiedział ambasador Ukrainy.

Dyplomata tłumaczył, że „pewne tarcia z UE” związane z handlem mogą się zdarzać, ponieważ „konkurencja będzie rosnąć, jako że Ukraina zmienia się w poważnego gracza, a jej towary i usługi są konkurencyjne na rynku europejskim”.

Deszczycia nie wykluczył, że sprawa zezwoleń trafi do europejskiego sądu. „Oczywiście sądowa procedura nie jest katastrofą, gdyż takie sprawy nie są rzadkością pomiędzy europejskimi krajami. To normalny proces, ale postaramy się rozwiązać ten problem w drodze konsultacji i negocjacji” – zapewniał.

W wywiadzie Andrij Deszczycia wymieniał szereg wydarzeń, które wskazują na ożywienie dialogu pomiędzy Polską a Ukrainą, takich jak m.in. współpraca w ramach Trójkąta Lubelskiego czy kontakty głów państw oraz ministrów spraw zagranicznych i obrony.

Przypomnijmy, że Ukraina żąda od Polski zwiększenia liczby zezwoleń dla ukraińskich przewoźników ze 160 tys. do 200 tys. rocznie. Powołuje się na intensyfikację wymiany handlowej z UE. Ukraiński wiceminister gospodarki i przedstawiciel handlowy Ukrainy, Taras Kaczka zapowiedział, że Ukraina zamierza złożyć pozew przeciwko Unii Europejskiej w związku z działaniami Polski. Ostrzegł, że rząd w Kijowie może „wszcząć odpowiednie procedury”.

Jak pisaliśmy, Ukraina nie tylko domaga się większej ilości zezwoleń, ale też szantażuje Polskę zatrzymaniem ruchu pociągów. W niedzielę 19 grudnia „Rzeczpospolita” podała, że pociągi z Chin do Polski przez Ukrainę nie jeżdżą od tygodnia.

Kresy.pl / ukrinform.ua

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz