Ukraina wyprzedziła Polskę w rankingu Global Firepower

W nowym rankingu sił konwencjonalnych Global Firepower 2021, Polska znalazła się na 24. pozycji, a Ukraina na 22 miejscu.

Według opisu, najnowszy ranking sił konwencjonalnych Global Firepower powstał w oparciu o analizę ponad 50 czynników, w celu określenie tzw. indeksu siły (ang. PowerIndex) dla określonego kraju. Dotyczy on zasadniczo dostępnej łącznie, aktywnej siły danego kraju pod względem liczby wojska i sprzętu. Opiera się on zatem przede wszystkim na kryterium ilościowym, a nie jakościowym, co należy mieć na uwadze.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

385.18 PLN    (1.75%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Na liście znalazło się łącznie 140 krajów z całego świata. Pierwsze miejsce na liście za 2021 rok zajęły, podobnie jak dotychczas, Stany Zjednoczone. Na drugim miejscu znalazła się Rosja, która nieco wyprzedziła Chiny. Za nimi w pierwszej piątce znalazły się jeszcze Indie i Japonia.

Kolejne pozycje w pierwszej dziesiątce zajęły: Korea Południowa, Francja, Wielka Brytania, Pakistan i Brazylia, na 11. miejscy są Włochy, dalej Egipt i Turcja.

Na przestrzeni ostatnich lat widać, że w zestawieniu GFP wyraźnie awansowały Japonia, Korea Południowa, Francja, a także Pakistan i Brazylia. „Zepchnęły” one w dół takie kraje, jak Turcja (obecnie 13. miejsce), Niemcy (16. miejsce).

Dodajmy, że Iran zajął 14. miejsce, Indonezja 15., Australia 17. Dalej, w pierwszej dwudziestce, znalazły się jeszcze Izrael, Hiszpania, Arabia Saudyjska.

Co ciekawe, w zestawieniu Polskę, która znalazła się na 24. pozycji, wyprzedziła Ukraina (22 miejsce), chyba po raz pierwszy. Nasz kraj wyraźnie traci „punkty” do Ukrainy. 21 miejsce zajął Tajwan, 23. Kanada, a 24. Szwecja.

Jeśli chodzi o innych sąsiadów Polski, to Czechy znalazły się na 41. miejscu, Białoruś na 52., Słowacja na 60., a Litwa na 85. miejscu. Węgry są na 56. miejscu.

Należy przy tym zaznaczyć, że ranking ten nie opiera się po prostu na ilości broni dostępnej dla danego kraju, ale raczej skupia się na różnorodności uzbrojenia w ramach liczb całkowitych, by zapewnić lepszy balans dostępnej siły ognia (ang. Firepower). Arsenały nuklearne nie zostały wzięte pod uwagę jako kryterium główne, ale ich posiadanie lub potencjał ich posiadania uwzględniono jako bonus. Wpływ na ocenę miały także pewne czynniki geograficzne, w tym dotyczące zasobów naturalnych i wpływu lokalnego przemysłu. Przy czym sojusznicy w ramach NATO zyskali niewielki dodatek z uwagi na teoretyczną możliwość dzielenia się zasobami. Obecne przywództwo polityczne czy militarne nie zostało uwzględnione.

Czytaj także: Nowy ranking Global Firepower 2017. Polska na 19 miejscu na świecie

globalfirepower.com / Kresy.pl

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Jerzy J
    Jerzy J :

    Regularnie czytam ranking GF po kilkanaście razy na rok. Jednak chociaż uznaje liczenie po ilością nie jakości sprzętu (21 mig 21 więcej warte niż 20 szt f22) jako metodyke liczenia to i tak nie mogę zrozumieć jakim cudem Kanada czy Australia znajdują się w nim przed Turcja czy Iranem. To już ociera się o fikcje. Ranking GF czas zmodyfikować.
    Pzdr wszstkich w temacie