Ukraina: Wiłcha-M opóźniona

Przekazanie ukraińskiej armii systemów artyleryjskich z rakietowymi pociskami kierowanymi R624M Wiłcha-M nastąpi co najmniej o kilka miesięcy później, niż dotąd podawano.

Ukraińskie, państwowe biuro konstrukcyjne Łucz, wchodzące w skład Ukroboronpromu poinformowało, że opóźni się przekazanie armii systemów artyleryjskich z rakietowymi pociskami kierowanymi R624M Wiłcha-M. Nastąpi to kilka miesięcy później, niż zapowiadano wcześniej.

Jak pisaliśmy, w kwietniu br. ukraińscy wojskowi chwalili się pozytywnymi wynikami testów poligonowych systemu wieloprowadnicowej wyrzutni rakietowej Wilcha-M. Wówczas podawano, że ukraiński sztab generalny zaznaczał, iż projekt Wilcha-M przewiduje produkcję precyzyjnych pocisków rakietowych kal. 300 mm, których maksymalny zasięg ma wynosić 100 km. Ukraińska zbrojeniówka w pełni uczestniczy w całym cyklu produkcyjnym. W maju zapowiadano, że ostatni etap testów systemu ma zakończyć się w II kwartale br., po czym kilka miesięcy zajmie procedura przyjęcia uzbrojenia na stan Sił Zbrojnych Ukrainy. Produkcja seryjna miała ruszyć w 2021 roku.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Z kolei w lipcu br. główny konstruktor i szef biura Łucz, Ołeh Korosteliow zapowiadał, że państwowe testy powinny zakończyć się do końca roku. Teraz plany te ponownie zostały zmienione. Terminy ostatecznych testów przesunięto przełom 2020/2021 roku. Następnie, wstępnie w I kwartale przyszłego roku, systemy Wiłcha-M miałyby zostać przyjęte na stan ukraińskiej armii.

Ukraiński serwis Defense Express zaznacza, że obecnie wojsko Ukrainy posiada tylko około 100 rakiet R624 Wiłcha pierwszej serii, o zasięgu do 70 km. Zostały one przyjęte na stan blisko dwa lata temu.

Jak informowaliśmy, na Ukrainie trwają prace nad nowymi rakietami dla systemu wieloprowadnicowej wyrzutni rakietowej Wilcha-M. Nowe wersje pocisków rakietowych mają mieć znacznie większy zasięg i posiadać zdolność przenoszenie cięższych głowic bojowych. Obecnie produkowane pociski rakietowe R-624M „Wilcha-M” posiadają głowicę bojową o wadze 170 kg i zasięg 123 km. Trwają prace nad zwiększenie zasięgu do 140 km dzięki wykorzystaniu nowego rodzaju paliwa.

Jak podano, nowa wersja rakiety – R-224M1 Wilcha-M1 przy wykorzystaniu paliwa starszego rodzaju będzie mogła niszczyć cele na maksymalnym dystansie 140 km, a przy wykorzystaniu nowego paliwa – do 154 km. Ponadto, dla zmodyfikowanej rakiety przewidziano też możliwość wykorzystania cięższej głowicy bojowej, o wadze aż 236 kg. W tym przypadku, w zależności od rodzaju wykorzystanego paliwa, zasięg wynosiłby odpowiednio 108 km i 122 km. Jeszcze inna wersja, R-224M2 Wilcha-M2, o zwiększonym zasięgu przy jednoczesnym zatrzymaniu głowicy 170 kg, będzie mogła razić cele na maksymalnym dystansie do 141 lub 202 km, w zależności od rodzaju paliwa.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

System Wilcha jest odpowiednikiem rosyjskiego systemu artylerii rakietowej BM-30 Smiercz, również kal. 300 mm. Ukraińskie media zaznaczają, że w przypadku systemu ukraińskiego wykorzystywane są rakiety kierowane, zdolne razić cele na odległość 120 km z dokładnością do 7 metrów. Wilcha-M jest modernizacją, która jest już w produkcji. Wprowadzane ulepszenia mają poprawić zasięg i dokładność, a także wykorzystywać nowe rozwiązania konstrukcyjne i materiały, żeby podwyższyć ogólną efektywność tego systemu uzbrojenia.

Czytaj także: Ukraina chce w ciągu paru lat stworzyć własny system obrony powietrznej o zasięgu 100 km

defence-ua.com / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz