Szef ukraińskiej delegacji na rozmowy z Rosją przyznał, że najbardziej skomplikowana kwestia to status części Donbasu pod kontrolą separatystów. Wskazał też warunek, od spełnienia którego Ukraina uzależnia podpisanie porozumienia pokojowego.

Ukraiński deputowany Dawid Arachamia, szef frakcji parlamentarnej partii „Sługa Narodu” i przewodniczący ukraińskiej delegacji na rozmowy z Rosją potwierdził w jednym z wywiadów, że kwestie dotyczące ORDLO, czyli części Donbasu pozostającej pod kontrolą wspieranych przez Rosję separatystów, są najtrudniejszymi podczas negocjacji. Przyznał też, że do czasu spotkania prezydentów Wołodymyra Zełenskiego i Władimira Putina te kwestia została, jak podaje agencja Unian, „wyłączona poza nawias” rozmów pokojowych z Rosją.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3802.49 PLN    (17.28%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

– Tak. To jest najbardziej skomplikowane. W grupach negocjacyjnych, szczerze mówiąc, nie dotykali tego, ponieważ rozumieli, że nie mamy wystarczającego mandatu politycznego, żeby o tym rozmawiać – powiedział Arachamia. – Stąd, od razu wyłączono to poza nawias, do czasu spotkania liderów [Zełenskiego i Putina – red.], a pracowano nad wszystkimi innymi kwestiami.

Lider ukraińskiej delegacji powiedział też, że podpisanie porozumienia pokojowego z Rosją jest możliwe pod warunkiem opuszczenia przez rosyjskie wojska tych terytoriów Ukrainy, które na dzień 23 lutego br. były pod kontrolą władz w Kijowie. Zaznaczył, że tym samym Rosjanie musieliby wycofać się z południowej część obwodu chersońskiego i z tzw. korytarza na Krym, wzdłuż wybrzeża Morza Azowskiego, od strony Mariupola.

Przypomnijmy, że we wtorek w tureckim Stambule odbyła się pierwsza runda negocjacji rosyjsko-ukraińskich, prowadzonych w tym miejscu; wcześniej rozmawiano na terytorium Białorusi. Strona ukraińska zaproponowała podpisanie umów międzynarodowych dotyczących nowego systemu gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy. Szef ukraińskiej delegacji, deputowany Sługi Narodu Dawid Arachamia powiedział, że Ukraina chciałaby, żeby oficjalnymi gwarantami jej bezpieczeństwa były kraje, będące stałymi członkami Rady Bezpieczeństwa ONZ, w tym USA, Wielka Brytania, Chiny i Francja (Unian wymienia tu również Rosję), a także Turcja, Niemcy, Kanada, Włochy, Polska i Izrael. Arachamia powiedział, że Ukraina chce uzyskać traktatowe gwarancje swojego bezpieczeństwa, wykonania których gwaranci nie mogliby konsultować dłużej niż trzy dni. Po tym okresie gwaranci mieli by dostarczyć pomocy wojskowej, aż do ustanowienia strefy zakazu lotów na Ukrainą.

Inny członek ukraińskiej delegacji, Ołeksandr Czałyj powiedział, że Ukraina chce podpisać umowę o gwarancjach bezpieczeństwa, co powinno być formatem dyplomatycznym dla zakończenia wojny. Potwierdził też, że Ukraina jest gotowa utrwalić swój status państwa pozablokowego i nie-atomowego, w formie trwałej neutralności, bez wchodzenia w żadne sojusze polityczno-wojskowe. Jednocześnie, w ramach gwarancji nie miałoby być ograniczeń co do możliwości wstąpienia Ukrainy do Unii Europejskiej. Strona ukraińska proponuje też „umocowanie stanowiska Ukrainy i Rosji: przez 15 lat prowadzić dwustronne negocjacje w sprawie statusu Krymu i osobno Sewastopola”.

Przeczytaj: Kolejna runda rozmów rosyjsko-ukraińskich: Ukraina gotowa do negocjowania statusu Krymu

Unian / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz