Ukraina: w Kałuszu nie będzie ulicy ku czci SS-mana

Lwowski sąd apelacyjny uchylił decyzję władz Kałusza ws. nazwania jednej z ulic na cześć Dmytro Palijiwa, ukraińskiego nacjonalisty i oficera Waffen-SS. Jednocześnie, powrócono do nazwy ul. gen. Czerniachowskiego, „kata Wileńszczyzny”.

Rok temu radni Kałusza (obwód iwanofrankiwski) podjęli decyzję, by w ramach przeprowadzanej na Ukrainie dekomunizacji przemianować ulicę Czerniachowskiego (generała Armii Czerwonej, odpowiedzialnego m.in. za tzw. obławę augustowską) na ulicę Dmytro Palijiwa. Nowy patron ulicy, który urodził się w pobliżu Kałusza, był podczas swojego życia członkiem różnych ukraińskich organizacji narodowych i nacjonalistycznych, a tym jawnie faszystowskiego Frontu Jedności Narodowej. W II RP zasiadał w Sejmie z ramienia UNDO, był także więziony. Podczas II wojny wstąpił do SS Galizien, gdzie służył w stopniu Hauptsturmführera (kapitana). Zginął w 1944 roku w bitwie pod Brodami.

Przeciwko tej inicjatywie wystąpił samotnie Mykoła Woroniak, 51-letni mieszkaniec Kałusza. W tej walce miał przeciwko sobie władze miasta, sąd, a także nacjonalistycznych bojówkarzy. Interweniował w radzie miasta, w lokalnym sądzie, a wreszcie – w sądzie apelacyjnym.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jak się okazało –działania Woroniaka zakończyły się sukcesem. Kilka dni temu sąd apelacyjny przychylił się do jego wniosku i uznał, że zmiana nazwy ulicy na cześć oficera Waffen-SS Galizien była niezgodna z prawem. Lwowski sąd apelacyjny uchylił decyzję radnych Kałusza w tej sprawie. Informacje tę upublicznił na portalu społecznościowym Eduard Doliński, szef Ukraińskiego Komitetu Żydowskiego.

Jednocześnie, decyzja sądu oznacza powrót do nazwy ulicy gen. Iwana Czerniachowskiego, nazywanego „katem Wileńszczyzny” i odpowiedzialnego za obławę augustowską.

Przeczytaj także: Polska: rosyjscy dyplomaci złożyli kwiaty pod nieistniejącym pomnikiem generała Czerniachowskiego

jewishnews.com.ua / nk.org.ua / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz