Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
W środę rozpoczęło się Petersburskie Międzynarodowe Forum Ekonomiczne - ważna dla Rosji międzynarodowa konferencja. I właśnie w ten dzień miasto zaatakowali Ukraińcy.
Według gubernatora obwodu leningradzkiego Aleksandra Drozdienki, od początku dnia nad regionem zestrzelono łącznie 59 dronów, zacytował portal RBK. Słupy dymu jaki widać było nad miastem wskazują jednak, że nie wszystkie ukraińskie środku napadu Rosjanom udało się zneutralizować. Główmy celem wydaje się port w Kronsztadzie, ale drony ukraińskie uderzyły też w dzielnicy kirowskiej i krasnosielskiej.
Atak rozpoczął się jeszcze o zmroku. Rosyjskojęzyczna redakcja Deutsche Welle twierdzi, że zapłonął Petersburgi Terminal Naftowy. Jego przepustowość wynosi 12,5 miliona ton rocznie i obejmuje 21 zbiorników magazynowych na produkty naftowe. Do właśnie nad nim miał unosić się gupy, widoczny z daleka słup dymu. W najbliższych mu rejonach miasta miał być wyczuwalny zapach spalenizny, twierdzi rosyjskojęzyczna redakcja BBC.
Ukraiński projekt DeepState twierdzi, że dopiero w maju Rosja po raz pierwszy od ukraińskiej kontrofensywy z 2023 roku miała stracić więcej zajętego terytorium, niż zdobyła. Tymczasem kilka miesięcy wcześniej podobną tezę przedstawił naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy gen. Ołeksandr Syrski, według którego taki przełom nastąpił już w lutym.
Ukraiński projekt DeepState poinformował w poniedziałek, że maj był dla Rosjan najgorszym miesiącem pod względem przyrostu okupowanego terytorium od października 2023 roku, gdy — według analityków — przeciwnik rozpoczął strategiczną operację ofensywną na większości odcinków frontu.
2 czerwca Kościół katolicki wspomina błogosławionego Sadoka i 48 Towarzyszy, dominikańskich męczenników sandomierskich, którzy według tradycji zginęli podczas drugiego najazdu mongolskiego na Polskę.
O dzieciństwie i młodości błogosławionego Sadoka nie zachowały się pewne informacje. Według tradycji należał do pierwszego pokolenia dominikanów związanych ze świętym Dominikiem Guzmanem. Najstarsza wzmianka łączona z jego działalnością dotyczy kapituły generalnej dominikanów w Bolonii w 1221 roku. To właśnie wtedy Sadok wraz z innymi braćmi miał zostać wysłany na Węgry z misją organizowania nowej prowincji zakonu kaznodziejskiego.
W kolejnych latach Sadok miał pełnić funkcję przeora w Zagrzebiu i brać udział w misjach wśród Kumanów, czyli Połowców. Tradycja wiąże jego działalność misyjną z terenami dzisiejszej Mołdawii i Wołoszczyzny. Okoliczności, w jakich trafił później do Sandomierza jako przeor tamtejszego klasztoru dominikanów przy kościele świętego Jakuba, nie są znane. Możliwe, że był już wówczas człowiekiem starszym, doświadczonym wieloletnią pracą zakonną i misyjną.
Polskie władze kontynuują działania dyplomatyczne po nadaniu ukraińskiej jednostce wojskowej imienia „Bohaterów UPA”. Szefowie MSZ i MON zapowiadają rozmowy z przedstawicielami Ukrainy, licząc na zmianę decyzji.
Podczas wtorkowego spotkania z mieszkańcami Tarnogrodu minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski odniósł się do decyzji władz Ukrainy. „Uważam, że prezydent Wołodymyr Zełenski popełnił błąd” — powiedział Sikorski.
Zobacz też: The Telegraph: Zełenski zraził jednego z najbliższych sojuszników Ukrainy
Polska została wskazana w najnowszym raporcie ESET jako jedno z państw dotkniętych aktywnością zaawansowanych grup hakerskich. Dokument „APT Activity Report: October 2025 – March 2026” obejmuje działania grup APT obserwowane przez analityków firmy od października 2025 roku do marca 2026 roku. Raport opublikowano 28 maja.
Rzecznik irańskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Esmaeil Baghaei odniósł się w poniedziałek do procesu dyplomatycznego dotyczącego porozumienia między Iranem a Stanami Zjednoczonymi.
ale jajca, bedzie kociol.. zaklamane arabusy i turasy wkrocza zeby chronic isis a nie zwalczac 🙂 parodia westernu.
Turki ludobójstwo mają we krwi. Nadchodzi następne, przy aprobacie USA.
“Koalicja antyterrorystyczna”.
Jak tak dalej pójdzie podpuszczony Erdogan może się zdziwić “lojalnością sojuszników” ,a my zobaczymy nowe Państwo ,które miało powstać po I wojnie światowej.
tagore
Nie byłbym taki pewny… Niemcom zagroził wprost dalszym eksportem imigrantów, jeśli nie będą spełniali jego finansowych żądań. Teraz uciekinierów będzie więcej, wzrośnie i stawka. Rosja z pewnością wykorzysta okazję by wbić klin w struktury NATO pomiędzy dwie największe armie sojuszu. To z dużym prawdopodobieństwem może otworzyć jej Europę Wschodnią.
Mam nadzieje ze koalicja Syria-Rosja-Iran obroci w pyl wszystko co przekroczy granice Syrii wraz z ludobojcami turkami i arabusami z arabii saudyjskiej.
Na granicy z Syrią Turcja skoncentrowała armię inwazyjną, w której skład wchodzą 3 brygady komandosów, 3 brygady pancerne, 5 brygad zmotoryzowanych i 2 pułki pancerne. ( http://southfront.org/military-analysis-the-turkish-2nd-army-invasion-force-for-syria/ ) Prezydent Federacji Rosyjskiej rozkazał sprawdzenie gotowości bojowej w Południowym Okręgu Wojskowym. W jego skład wchodzą Republika Adygea, Dagestan, Inguszetia, Kabardino-Bałkaria, Kałmykia, Karaczaj-Czerkesia, Północna Osetia, Czecznia, Krym, Krasnodar, Stawropol, Astrachaǹ, Wołgograd i Rostow nad Donem. Od 5-tej rano 12 lutego b.r. w tym okręgu wojskowym jest pełna gotowość bojowa ( http://sputniknews.com/military/20160208/1034386896/russia-airborne-troops-combat-alert.html ). W skład sił zbrojnych FR w tym okręgu wchodzi piechota, artyleria, oddziały broni jądrowej, transport powietrzny, lotnictwo i związki desantowe uzbrojone w artylerię i czołgi. Od 2013 r. na morzu Śródziemnym patrolują jednostki marynarki wojennej FR (https://www.rt.com/news/russian-pacific-fleet-mediterranean-374/ ) Do tej grupy dołączyły wczoraj dwie jednostki marynarki wojennej FR.
Jeśli nowy Sulejman naprawdę wtargnie do suwerennego państwa jakim jest SYRIA to mam nadzieję,że ROSJA wraz sojusznikami(zgodnie z zapowiedziami) rozniesie tą zbrodniczą koalicję .
SYRIA…CO CZEKA KAŻDEGO AGRESORA,KTÓRY BY CHCIAŁ PRZEKROCZYĆ GRANICE SYRII…
Każdy obcy samolot nad terenem Syrii zostanie zestrzelony, każdy czołg stanie się natychmiast kupką złomu,każdy żołnierz jeżeli przekroczy granice Syrii wróci do domu w worku foliowym. I nie będzie nadziei na ochronę NATO.
„Umowa Waszyngtońska” mówi wyraźnie o nieprzekraczaniu przez „sojusz prosyryjski” granicy tureckiej – bo tylko to mogłoby spowodować reakcję NATO („sojuszu amerykańskiego”).
UZUPEŁNIENIE… ZRÓDŁO: ,,131 dzień sprzątania świata…” Turcja ma tylko dwa wyjścia. Jedno to „siedzieć cicho” i obserwować rozwój sytuacji. A ten rozwój sytuacji to możliwe pojawienie się wrogiej, wyzwolonej Syrii z kurdyjską autonomią. Ta nowa, wroga Syria zażąda od Turcji rekompensat za całe „dobro” jakie Turcja uczyniła dla Syrii, jej obywateli i gospodarki.
Druga ścieżka to uczynić wszystko co możliwe, by nie dopuścić do realizacji powyższego scenariusza. Czyli podjęcie aktywnych działań, takich jak atak na północną część Syrii, likwidacja oddziałów kurdyjskich i rozmieszczenie tam swoich garnizonów „dla obrony cywilów od rosyjsko-syryjskiej machiny wojennej”.
Do realizacji takiego planu droga daleka, a główną przeszkodą jest obawa przed reakcją Rosji. Jedyną szansą Turcji na pomyślność realizacji takiego planu jest gwarancja braku reakcji i neutralności Rosji.
I tutaj jest ten przysłowiowy, pogrzebany pies.
Choć teoretycznie NATO mogłoby stanąć po stronie Turcji – w przypadku gdy Turcja zaatakuje Syrię i poniesie na jej terytorium pierwsze straty – ale taka reakcja jest niezwykle mało prawdopodobna. Przede wszystkim sprzeciwiły by się temu kraje NATO, a przynajmniej niektóre. Dodatkową przeszkodą formalną są sztywne przepisy wiążące kraje NATO. Mało tego, ewentualny nacisk USA na sojusznicze kraje może spowodować trwałe pęknięcie w ramach NATO – bo mało kto zechce wojować z powodu głupoty Erdogana.
Jak widać, oba warianty są złe dla Turcji i dla NATO. Co prawda, konflikt wojskowy Turcja – Rosja jest wygodny dla USA, ale pod warunkiem, że nie przekształci się w wielką wojnę.
USA wybiorą trzecią „drogę”. Wariant „prewencji”, czyli niedopuszczenia by Turcja zaatakowała Syrię.
Oczywiście, trudno się od Erdogana spodziewać logiki. Może się i tak zdarzyć, że Turcja zaatakuje Syrię bo „Erdogan tak chce”. Ale wtedy, jeżeli wojskowi tureccy nie poskromią Erdogana, to uczyni to USA i sojusznicy, co może się skończyć dla Erdogana koniecznością ucieczki z Ankary…
Co do gromkiego nawoływania Rijadu do interwencji w Syrii, należy zwrócić uwagę na to, że po cichu Saudowie mówią, że ten ich kontyngent może być tylko i wyłącznie częścią międzynarodowych sił. Samodzielnie Arabia nigdzie nie wyśle ani jednego żołnierza, a straszliwe klęski jakie ich dotykają w Jemenie każą wątpić w realność tych oświadczeń.
Należy tez przypomnieć, że przy ewentualnym tworzeniu takiego „międzynarodowego kontyngentu”, zarówno Jordania jak i Egipt nie wejdą do niego, bo to by była wojna z Rosją z którą oba kraje mają dobre układy polityczne i wojskowe.
Do tego dochodzi sprawa ewentualnego włączenia się w wojnę syryjską Iranu – i to na pełną skalę – czego raczej USA starają się unikać. Choć niewątpliwie Stany będą musiały zająć jakieś stanowisko i wybrać starych przyjaciół wahabitów i znów rozpocząć zimną czy gorącą wojnę z Teheranem, czy uśmiechać się do władz Iranu. A wszak dla Obamy zdjęcie sankcji z Iranu jest na razie jego największym sukcesem…
A pierniczyli że nie planują
To jest blef tureckiego MSZ.
Chodzi o to, ze slabnie opor terrorystow z ISIS w Aleppo (polnocna Syria) wspieranych przez Izrael, USA, Turcje i Arabie Saudyjska pod naporem armii syryjskiej wspomaganej przez rosyjskie lotnictwo i armia syryjska zbliza sie do miasta, zeby je odbic z rak terrorystow.
Ruch wojsk tureckich i saudyjskich w kierunku Aleppo ma za zadanie opanowac tereny w polnocnej Syrii w celu oderwania tych terenow od Syrii z zamiarem utworzenia oddzielnego regionu pod turecka kontrola – tak m.inn. Izrael zajal wzgorza Golan nalezace do Syrii w 1967r i wcielil do Izraela.