„Czystki etniczne”, prowadzone w Osetii Południowej przez oddziały rosyjskie, są „prawie zakończone” – powiedziała w czwartek na posiedzeniu Stałej Rady OBWE w Wiedniu szefowa gruzińskiej dyplomacji Eka Tkeszelaszwili.
Rosyjscy żołnierze dopuszczają się czystek na ludności gruzińskiej nie tylko w dwóch separatystycznych regionach: Abchazji i Osetii Płd., ale i w strefach buforowych, „jak je określają rosyjscy decydenci” – dodała.
Gruzińska minister mówiła o plądrowaniu wiosek, domach zrównanych z ziemią buldożerami i spalonych uprawach. Rosyjskie siły miały być wspierane przez oddziały paramilitarne wywodzące się z innych grup etnicznych, m.in. Osetyjczyków, a nawet Czeczenów.
Gruzja od początku kryzysu oskarża Moskwę o czystki etniczne w regionie i wyrzucanie z domów rdzennych Gruzinów, zmuszanych do ucieczki.
Na konferencji prasowej nieco później Tkeszelaszwili oświadczyła, że gruzińskie władze nadal nie mają dostępu do Osetii Południowej i trudno powiedzieć, ile osób zginęło a ile zostało rannych.
Ambasador Rosji przy OBWE Anwar Azimow odrzucił oskarżenia o przeprowadzanie czystek. „Być może dochodziło do walk między Gruzinami a mieszkańcami Osetii Południowej, ale większość Gruzinów opuściła region jeszcze przed agresją” – powiedział. „Do największych czystek etnicznych doszło, gdy Gruzja zaatakowała Osetię” – oświadczył Azimow.
W jego opinii Osetia Płd. jako „niepodległe państwo będzie gotowa przyjąć wszystkich Gruzinów, którzy opuścili to terytorium”. „Jestem pewien, że jeśli istnieje krzywdzące nastawienie wobec Gruzinów żyjących w Osetii Południowej, to nowe władze podejmą odpowiednie i skuteczne kroki, by położyć mu kres” – kontynuował Azimow.
12 sierpnia władze Gruzji pozwały Rosję do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości (MTS) o dokonanie czystek etnicznych w latach 1993-2008.
MTS, najwyższy organ prawny ONZ, ma zająć się pozwem Gruzji w dniach 8-10 września.
PAP / mb




























