Portal Electronic Intifada (EI) opublikował film dokumentalny The Lobby – USA, który pierwotnie miał być emitowany przez katarską telewizję Al Jazeera.

Film został nakręcony przez telewizję Al Jazeera w latach 2016-2017, lecz jego emisja została wstrzymana po tym, jak Katar znalazł się pod silną presją lobby izraelskiego w USA. „Chociaż dyrektor generalny Al Jazeera twierdził w ubiegłym miesiącu, że z filmem wiązą się problemy prawne, jego twierdzenia zostały całkowicie podważone przez jego własnych dziennikarzy” – informuje EI.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W kwietniu, Syjonistyczna Organizacja Ameryki (ZOA) ogłosiła, że jej szef, Morton Klein, przekonał katarskiego władcę Emira Tamima bin Hamada Al Thaniego do zrezygnowania z emisji filmu. W swoim oświadczeniu, Al Jazeera podważyła narrację ZOA, iż telewizja została zmuszona do anulowania emisji filmu. ZOA nazwała film „zaciekle antysemickim”. Organizacja podaje, że Klein „odbył liczne, wyczerpujące i długie spotkania w Dosze, w Katarze, z emirem i innymi czołowymi urzędnikami Kataru.”

W lutym br., kongresmen Josh Gottheimer z New Jersey wraz z innymi członkami Kongresu zapowiadał, że zwróci się z formalną prośbą do prokuratora generalnego Jeffa Sessionsa o uznanie katarskiej telewizji Al Jazeera za „obcego agenta”.

ZOA twierdzi, że film Al Jazeery traktuje o „żydowskim lobby w USA”. Przeciwko temu stwierdzeniu zaprotestował na Twitterze Clayton Swisher, dziennikarz Al Jazeery. „Dobrze wiecie, że nasze dziennikarskie śledztwo nigdy nie było zatytułowane ‚żydowskie lobby’ – zawsze było nazywane ‚Lobby izraelskie: edycja amerykańska’. Żądam, abyście odwołali to haniebne kłamstwo, w tym swoje zniesławiające twierdzenie, że nasz film jest w jakikolwiek sposób antysemicki!” – napisał Swisher.

Niektóre media, w tym izraelski „Haaretz”, donosiły o tym, że proizraelska organizacja zdołała przekonać emira Kataru Al-Thaniego, aby nie doszło do emisji filmu. Katarski minister spraw zagranicznych odpowiedział z kolei, że dziennikarstwo Al Jazeery jest niezależne od rządu.

W rolę dziennikarza śledczego w filmie wcielił się niejaki „Tony”. „Film ujawnia wysiłki Izraela i jego lobbystów na rzecz szpiegowania, oczerniania i zastraszania obywateli USA, którzy popierają prawa człowieka Palestyńczyków, zwłaszcza ruch BDS – bojkotu, dezinwestycji i sankcji. Ukazuje, jak działające jak tajna organizacja Ministerstwo Spraw Strategicznych, prowadzi ten wysiłek w zmowie z rozległą siecią amerykańskich organizacji. Należą do nich takie organizacje, jak: Israel on Campus Coalition, The Israel Project and the Foundation for Defense of Democracies” – podaje EI.

Na przykład w film pokazuje, jak Julia Reifkind, wówczas pracująca dla ambasady izraelskiej w USA, omawia swoj jej typowy dzień pracy jako „głównie gromadzenie informacji wywiadowczych, raportowanie do Izraela, do Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Ministerstwa Spraw Strategicznych.” Ujawnia, że rząd izraelski udziela wsparcia grupom proizraelskim w sposób tajny. Widać również, jak przyznaje się również do wykorzystywania fałszywych profili na Facebooku, aby infiltrować środowiska palestyńskich działaczy solidarnościowych na amerykańskich wyższych uczelniach.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: AIPAC – żydowska potęga w Waszyngtonie

kresy.pl / electronic intifada




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz