Szefowa KE w Polsce – najpierw kamienie milowe, potem unijne środki

Podczas wizyty w Polsce szefowa Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen przyznała, że KE dała zielone światło polskiemu KPO, ale zaznaczyła, że pieniądze trafią do Polski dopiero, kiedy spełnione zostaną warunki zawarte w tzw. kamieniach milowych. „Pieniądze będą wypłacane dopiero po wprowadzeniu reform„.

W czwartek wizytę w Polsce złożyła przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen. Przyjechała w związku z tym, że KE zapowiedziała akceptację polskiego Krajowego Planu Odbudowy. Pisaliśmy, że Komisja przestała blokować KPO, ale zarazem zagroziła dalszą blokadą wypłat środków finansowych, jeśli PiS nie dokończy wycofywania się ze zmian w sądownictwie.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

4649.49 PLN    (21.13%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Ursula von der Leyen wystąpiła na wspólnej konferencji z premierem Mateuszem Morawieckim i prezydentem Andrzejem Dudą. Oficjalnie ogłosiła na nich akceptację KE dla polskiego Krajowego Planu Odbudowy.

Jako pierwszy głos zabrał prezydent Duda. Powiedział, że „nikt nie spodziewał się koronawirusa, kryzysu na granicy polsko-białoruskiej, a już na pewno wojny wywołanej przez Rosję”, a czynniki te spowodowały kryzysy, z którymi dziś walczy cały świat, w tym inflację.

– Chcę wyrazić satysfakcję, że zaproponowana przeze mnie ustawa o SN doprowadziła do porozumienia w ramach UE. To ma przełomowe znaczenie w kwestii uzyskania przez Polskę środków mających na celu odbudowanie gospodarki – powiedział prezydent. Podziękował też szefowej KE za wsparcie w dążeniach Ukrainy do przyłączenia się do UE.

Von der Leyen ze swojej strony podziękowała Polakom za powitanie „uchodźców z otwartymi ramionami”. Dodała, że Rosja szantażuje świat dostawami ropy, ale zaznaczyła, taki stan rzeczy będzie blokowany działaniami Unii.

– Komisja Europejska dała zielone światło polskiemu KPO – przypomniała. Dodała też, że „dzięki temu zaplanowano wiele inwestycji”. Przypomniała zarazem, że pieniądze trafią do Polski, kiedy spełnione zostaną warunki zawarte w tzw. kamieniach milowych.

– Pierwsza wypłata będzie możliwa, kiedy nowe prawo będzie wdrożone i spełni te warunki. Do końca 2023 roku Polska musi wykazać, że przywróciła zwolnionych sędziów – zapowiedziała szefowa KE. Zaznaczyła, że Komisja ma mechanizmy, które będą miały za zadanie monitorowanie wprowadzanych zmian.

Jako ostatni głos zabrał premier Mateusz Morawiecki, obwiniając za spór Polski z Brukselą w kwestii tzw. praworządności lewicowo-liberalną opozycję. Powiedział, że ma swoje zdanie na temat praworządności przed 2015 rokiem, czyli w czasach rządów PO-PSL i że przewodnicząca Komisji je zna, ale nie rozwinął tego wątku.

– Dobrze, że wypracowaliśmy kamienie milowe. Chcę w szczególności podziękować prezydentowi Andrzejowi Dudzie – zaznaczył Morawiecki. Dodało, że „niewielu wierzyło, że uda się wypracować ten kompromis, a udało się”, podobnie jak w kwestii unijnych sankcji na Rosję.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Zatwierdzenie tego planu wiąże się z wyraźnymi zobowiązaniami Polski w zakresie niezawisłości sądownictwa. Zobowiązania te, przyjęte w formie kamieni milowych, muszą zostać wypełnione przed dokonaniem jakiejkolwiek płatności” – zaznaczyła von der Leyen, zwracając na to uwagę także we wpisie na Twitterze. „Nasza akceptacja polskiego planu #NextGenerationEU to pierwszy krok. Pieniądze będą wypłacane dopiero po wprowadzeniu reform i inwestycji. Realizacja tego planu przyczyni się do naszego wspólnego celu: lepszej przyszłości dla Polaków, dla Polski i Europy”.

Komisja Europejska od ubiegłego roku blokowała zatwierdzenie Krajowego Planu Odbudowy, a tym samym wypłatę środków finansowych, domagając się od obozu rządzącego w Polsce wycofania reformy Sądu Najwyższego. W ubiegłym tygodniu Sejm przyjął prezydencki projekt nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym, który likwiduje Izbę Dyscyplinarną SN i tworzy Izbę Odpowiedzialności Zawodowej SN. Nowelizacja ustawy o SN miała być wypełnieniem żądań Komisji Europejskiej dotyczących „praworządności”.

Krajowy Plan Odbudowy to 36 miliardów euro dla Polski, które mają zostać wypłacone w formie dotacji (23,9 mld euro) i niskooprocentowanych pożyczek (11,5 mld euro). Jednak KE uzależnia wypłaty środków od realizacji tzw. kamieni milowych, których łącznie jest ponad 300. Dotyczą one wielu różnych sfer, od transformacji cyfrowej poprzez tzw. zieloną energię po uczynienie służby zdrowia bardziej dostępną. Media i uwaga polityków koncentrowały się dotąd głównie tylko na kilku punkach, dotyczących tzw. praworządności i reformy sądownictwa. Chodzi tu o likwidację Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, zakaz karania sędziów za pytania prejudycjalne i niemiłe rządowi wyroki oraz przywrócenie sędziów odsuniętych od orzekania.

Jednak dokument, który zaaprobował polski rząd, zawiera znacznie więcej tego rodzaju warunków, które Polska zobowiązuje się zrealizować w najbliższych latach. Jak pisaliśmy, w zamian za unijne środki w ramach Krajowego Planu Odbudowy, polski rząd zobowiązał się do wprowadzenia w ciągu kilku lat m.in. nowych podatków dla nabywców i posiadaczy samochodów z silnikami spalinowymi, opłat za nowe autostrady i drogi ekspresowe i stworzenie w wybranych, dużych miastach tzw. stref niskoemisyjnych.

Czytaj więcej: W zamian za odblokowanie środków z UE rząd szykuje nowe podatki, opłaty i regulacje

Interia.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz