Przewodniczący ślązakowskiego Ruchu Autonomii Śląska i zwolennik kulturowego separatyzmu, Jerzy Gorzelik, kpiąc z inicjatywy polskiego premiera napisał o „dawnych polskich obozach koncentracyjnych” i twierdził, że za komunistyczne zbrodnie w obozie Świętochłowice-Zgoda odpowiada Polska. Komentarz Gorzelika udostępnił na portalu społecznościowym Piotr Tyma, szef Związku Ukraińców w Polsce

W poniedziałek lider ślązakowców z Ruchu Autonomii Śląska (RAŚ), Jerzy Gorzelik, skomentował na portalu społecznościowym zapowiedź premiera Mateusza Morawieckie. Szef polskiego rządu ogłosił zamiar zakupu terenów dawnego niemieckiego obozu koncentracyjnego Mauthausen-Gusen, obecnie znajdującego się w Austrii. Wcześniej rzecznik MSW Austrii oświadczył, że prywatni właściciele działek na tym terenie sygnalizują gotowość ich sprzedaży. Gorzelik wezwał premiera, by zainteresował się w pierwszej kolejności terenem dawnego komunistycznego obozy pracy w Świętochłowicach-Zgodzie, nazywając go „dawnym polskim obozem koncentracyjnym”.

„Proponuję panu premierowi, by najpierw zainteresował się losem terenów po dawnych polskich obozach koncentracyjnych – na świętochłowickiej Zgodzie obozową bramę-pomnik trzeba było przenieść, by nie sąsiadowała bezpośrednio z ogródkami działkowymi” – napisał lider RAŚ, zwolennik kulturowego separatyzmu. Następnie oświadczył, że za zbrodnie popełniane na terenie obozu, którego naczelnikiem był żydowski zbrodniarz komunistyczny Salomon Morel, odpowiada Polska.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przeczytaj: Ślązakowiec Gorzelik szydzi z Polski i upamiętnienia powstania śląskiego

„Państwo, które w taki sposób lekceważy pamięć o ofiarach, wypiera się popełnianych w jego imieniu zbrodni, zamiast zadośćuczynić represjonowanym i ich rodzinom straszy sądami tych, którzy przypominają o ich losie, wypada mało wiarygodnie w roli strażnika humanistycznych wartości” – napisał Gorzelik. Lider ślązakowców kpił też z inicjatywy Morawieckiego, pisząc: „Austriacy gotowi jeszcze pomyśleć, że Polska, podobnie jak w 1945 roku, chce ponownie uruchomić poniemiecką infrastrukturę obozową”.

Czytaj także: Były wicewojewoda śląski demaskuje propagandę ślązakowców ws. „Marszu na Zgodę”

Wpis Gorzelika pojawił się w w poniedziałek rano. Kilka minut później udostępnił go bez żadnego komentarza szef Związku Ukraińców w Polsce, Piotr Tyma.

PRZECZYTAJ: RAŚ broni „polskich obozów koncentracyjnych”. Śląski historyk: realizują politykę niemiecką

To nie pierwsza tego rodzaju sytuacja, w którą angażuje się osoby czy media powiązane z ZUwP. Na początku 2017 roku tygodnik dla Ukraińców w Polsce „Nasze Słowo”, dotowany z pieniędzy polskich podatników, promował artykuł, w którym autor pisał wprost o „polskich obozach koncentracyjnych”. Z kolei Piotr Tyma zapraszał na znaną ślązakowską manifestację, której organizatorzy pisali o „polskich komunistycznych obozach koncentracyjnych”.

PRZECZYTAJ: Śląski historyk dla Kresów.pl: ślązakowcy i banderowcy to środowiska pokrewne sobie ideowo

Czytaj również: RAŚ chce, żeby Sejmik Śląski upamiętnił „ofiary czystek etnicznych” w rocznicę operacji Wisła

Parę miesięcy temu państwowe Ukraińskie Radio nazwało ziemie Polski, z których w latach 40. XX wieku wysiedlano Ukraińców, „etnicznymi ukraińskimi ziemiami”. Link do rewizjonistycznie zatytułowanego artykułu udostępnił na portalu społecznościowym Związek Ukraińców w Polsce.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Ślązakowski Ruch Autonomii Śląska od lat publicznie promuje tezy o „polskich obozach koncentracyjnych”, szczególnie podkreślając kwestię obozu Świętochłowice-Zgoda. Ten ostatni jest zarazem ważnym elementem symbolicznym dla ślązakowców, wedle których został on celowo założony przez Polaków, przy represjonować „naród śląski”. W ubiegłym roku RAŚ oficjalnie skrytykował wyrok sądu, który uznał, że portal Newsweek.pl musi sprostować artykuł, w którym pisano o „polskich obozach koncentracyjnych”. Chodziło o tekst Pauli Szewczyk ze stycznia 2017 roku, dotyczący książki Marka Łuszczyny pt. „Mała zbrodnia. Polskie obozy koncentracyjne”. Sama książka była promowana m.in. przez środowiska ślązakowskie, szczególnie Ruch Autonomii Śląska, a także przez gazetę Związku Ukraińców w Polsce, wydawaną za pieniądze polskich podatników. W oświadczeniu podpisanym przez Gorzelika napisano, że „żaden sąd nie przekreśli istnienia powojennych polskich obozów koncentracyjnych”, a sąd nakazał „sprostowanie rzekomo fałszywych tez o systemie obozowym po drugiej wojnie światowej”.

Przeczytaj: Lider RAŚ: polskie obozy koncentracyjne istniały

„Dla autonomistów i ich zwolenników symbolika Obozu Pracy w Świętochłowicach Zgodzie jest dość prosta: oto na terenie dawnego podobozu KL Auschwitz Polacy założyli nowy obóz, w którym mordowali i prześladowali Ślązaków (w domyśle jako przedstawicieli odrębnego narodu). Taki przekaz, co roku towarzyszy medialnym doniesieniom o tych uroczystościach. Zdominował również publikacje naukowe i popularnonaukowe”– pisał parę lat temu były wicewojewoda śląski Piotr Spyra. „Obóz w Świętochłowicach Zgodzie założono w lutym a zlikwidowano w listopadzie 1945 roku. Był on zarządzany przez Urząd Bezpieczeństwa Publicznego w Katowicach, jego komendantem był Salomon Morel. W zamierzeniu komunistów obóz przeznaczony był głównie dla volksdeutschów z terenu Górnego Śląska, których obejmował Dekret PKWN z listopada 1944 roku: „O środkach zabezpieczających w stosunku do zdrajców Narodu”. I w dużej mierze, takie właśnie osoby znajdowały się wśród prawie 6 tysięcy więźniów Zgody. A przebywali tu, między innymi, byli członkowie NSDAP, Hitlerjugend, SA i SS. Znaczną grupą więźniów stanowili członkowie polskiego podziemia antykomunistycznego, również żołnierze Armii Krajowej i Narodowych Sił Zbrojnych. Sporo było tu Górnoślązaków, których ludowa władza uznawała za wrogów komunizmu lub element niepewny”.

Czytaj również: „Nasze Słowo” promuje artykuł o „polskich obozach koncentracyjnych”

Gorzelik jest przewodniczącym Ruchu Autonomii Śląska od 2003 r. Jest kulturowym separatystą twierdzącym, że Ślązacy nie są częścią narodu polskiego. W 2014 r. mówił nawet o separacji politycznej, do której według niego dojdzie jeśli województwo śląskie nie otrzyma autonomii.

Przeczytaj także:

Jak ślązakowcy zostają Ślązakami

Śląsk, Ślązak, Ślązakowiec…

facebook.com / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz