Gazprom omówił z tureckim przywództwem kwestie związane z dostawami rosyjskiego gazu do tureckich konsumentów, a także perspektywy stworzenia hubu gazowego w Turcji – poinformowała rosyjska agencja informacyjna Interfax.

Jak podał Gazprom, w ramach wizyty w Stambule odbyło się spotkanie prezesa Gazpromu Aleksieja Millera z prezydentem Republiki Turcji Recepem Tayyipem Erdoğanem oraz z ministrem energii i zasobów naturalnych Republiki Turcji Fatihem Dönmezem.

Turcja podczas dzisiejszych rozmów z przedstawicielami strony rosyjskiej miała poprosić o ponad 25% zniżki na rosyjski gaz.

Jak informowaliśmy, w listopadzie br. Dönmez mówiąc o perspektywach utworzenia hubu gazowego w Turcji, Donmez wyraził opinię, że taki hub pozwoliłby na ustalenie znacznie korzystniejszej, konkurencyjnej ceny gazu na potrzeby Europy ze względu na koncentrację zasobów gazowych kilku krajów na hubie w porównaniu z sytuacją, w której jedna trzecia gazu zużywanego w Europie była jej dostarczana bezpośrednio.

Turecki minister twierdził też, że kraje południowo-wschodniej i wschodniej Europy okresowo proszą Turcję o dostawy gazu – „Zbierzemy ich ponownie przy stole […] Przed końcem roku opracujemy własną mapę drogową. Być może zorganizujemy w styczniu-lutym międzynarodową konferencję gazową, na której zbierzemy zarówno producentów, jak i krajów odbiorców oraz otrzymamy opinie i pomysły niezbędne dla funkcjonowania tego rynku”.

Według Tureckiego Urzędu Energetycznego (EPDK) kraj importuje prawie cały zużywany gaz – prawie 59 mld metrów sześciennych gazu odebrano w 2021 roku (o 22 proc. więcej niż w 2020 roku).

Główna część importu pochodziła z Rosji – 45 proc, czyli 26,4 mld m sześc. m gazu, 8,8 mld m sześc. m gazu pochodziło z Azerbejdżanu, 9,4 mld m sześc. z Iranu. Resztę Turcja importuje w postaci LNG, z czego ok. 6 mld m sześc. to import na podstawie długoterminowej umowy z Algierią, a 1,4 mld m sześc. – na podstawie długoterminowej umowy z Nigerią, twierdzi Interfax.

W październiku br. prezydent Rosji zadeklarował, że gazociąg przebiegający pod dnie Morza Czarnego może wystarczyć do zastąpienia zdewastowanego Nord Streamu.

„Utracony wolumen tranzytu przez Nord Streams, po dnie Morza Bałtyckiego, moglibyśmy także przenieść się w rejon Morza Czarnego i tym samym uczynić główną trasą dostaw naszego paliwa, naszego gazu ziemnego [rurociąg] do Europy przez Turcję, tworząc w Turcji największy węzeł gazu dla Europy, jeśli oczywiście nasi partnerzy są tym zainteresowani” – słowa Putina zacytowała agencja informacyjna RIA Nowosti.

Rosyjski prezydent uznał, że gazociąg Turkish Stream jest dla Moskwy bezpieczniejszym rozwiązaniem.

Ankara zareagowała wówczas na wypowiedź rosyjskiego przywódcy o możliwości przeniesienia tranzytu gazu z Bałtyku na Morze Czarne. Minister energii i zasobów naturalnych Turcji Fatih Donmöz powiedział, że jest to technicznie możliwe, ale wymaga dyskusji. Według tureckich mediów kwestia gazowego hubu zostanie omówiona na czwartkowym spotkaniu Putina z Erdoganem w Astanie.

Turkish Stream to rosyjski gazociąg biegnący po dnie Morza Czarnego i opuszczający je na europejskim wybrzeżu Turcji, z której łączy się z Bułgarią. Został uruchomiony w 2020 r.

Kresy.pl / interfax.ru

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz