Według Iwana Tertela, dyrektora białoruskiego KGB, służby specjalne zatrzymały na Białorusi zorganizowaną grupę przygotowującą zamachy terrorystyczne – przekazała w środę agencja Biełta. Szef służby specjalnej zaznaczył, że osoby te były wyszkolone m.in. w krajach, w których toczą się konflikty zbrojne.

Jak poinformowała w środę białoruska państwowa agencja Biełta, według Iwana Tertela, dyrektora białoruskiego KGB, służby specjalne zatrzymały na Białorusi zorganizowaną grupę przygotowującą zamachy terrorystyczne. Szef służby specjalnej zaznaczył, że osoby te były wyszkolone m.in. w krajach, w których toczą się konflikty zbrojne.

W trakcie śledztwa organy ścigania znalazły skrytki z dużą ilością materiałów wybuchowych. „Było tam kilkadziesiąt kilogramów trotylu, duża ilość plastycznych materiałów wybuchowych, ładunki wybuchowe, broń specjalnego przeznaczenia, sprzęt przeznaczony do rozpoznania i sabotażu, urządzenia umożliwiające zdalne wybuchy. Takie zagrożenia istnieją” – powiedział Iwan Tertel.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6328.82 PLN    (28.76%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Wszczęto już sprawy karne. W sumie Komitet Bezpieczeństwa Państwa bada sześć takich przestępstw. Komitet Śledczy zajmuje się również podobnymi sprawami.

Według szefa KGB w ostatnich latach na Białorusi nie było żadnych ataków terrorystycznych, które trafiłyby na pierwsze strony gazet. Jednocześnie zdarzały się przypadki terroryzmu tranzytowego. Kwestie te zostały rozwiązane w ścisłej współpracy ze służbami wywiadowczymi Rosji, krajów UE i Stanów Zjednoczonych Ameryki.

„W ostatnich miesiącach byliśmy świadkami gwałtownego wzrostu zagrożeń terrorystycznych skierowanych przeciwko naszemu państwu. Pochodzą z terytorium naszych sąsiednich krajów” – przekonywał Tertel.

Według niego członkowie grup terrorystycznych przebywali w Europie Zachodniej, Polsce i na Ukrainie, gdzie zaopatrywano ich w broń i sprzęt specjalnego przeznaczenia. Była to grupa anarchistów pod wodzą Igora Olinewicza i terrorystyczna grupa Nikołaja Awtuchowicza.

Jak informowaliśmy, o sytuacji tej wcześniej poinformował prezydent Białorusi, stało się to podczas rozmowy z pracownikami firmy Motovelo z Mińska.

Aleksandr Łukaszenko powiedział: „Powiem Wam jeszcze coś… KGB wkrótce poinformuje Was, ile trotylu i plastycznych materiałów wybuchowych przemycono do kraju. Specjaliści to wiedzą. To nie jest grupa Awtuchowicza. To są nowi ludzie. Dobrze, że zostali zamknięci. Mieli dużo broni. Po co?”.

Zobacz też: Łukaszenko wymierza cios Polsce i kresowym Polakom

Kresy.pl/Biełta

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz