Spółka Nord Stream 2 AG poinformowała we wtorek, że „Akademik Czerski”, specjalny rosyjski statek mający możliwość układania rurociągów na dnie morskim, rozpoczął na duńskich wodach prace przy budowie gazociągu Nord Stream 2.

Jak podano, „Akademik Czerski” rozpoczął układanie rurociągu w obrębie duńskiej wyłącznej strefy ekonomicznej na Morzu Bałtyckim po tym, jak wcześniej pomyślnie przeszedł próby morskie.

Inny rosyjski statek, barka „Fortuna”, kontynuuje prace przy budowie Nord Stream 2.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Przeczytaj: Morawiecki wzywa Niemcy do rezygnacji z Nord Stream 2 i do zaprzestania destabilizacji Europy

„Akademik Czerski” wcześniej kilka razy podchodził do strefy, w której układany jest gazociąg, ale ostatecznie wrócił na rosyjskie wody. Przypomnijmy, że na początku grudnia 2020 roku statek ten był przez kilka dni w rejonie budowy (niedaleko Bornholmu). Powrócił później na rosyjskie wody i zakotwiczył w pobliżu Kaliningradu. Na początku stycznia br. powrócił w rejon budowy gazociągu. Po pewnym czasie ponownie odpłynął. 1 kwietnia agencja informacyjna Interfax podała, że „Akademik Czerski” kolejny raz pojawił się na miejscu inwestycji. Wcześniej, z Kaliningradu napływały informacje o tym, że załoga statku trenowała na Zalewie Wiślanym układanie rur w wodach morskich. Statek nie przystąpił jednak wówczas do pracy.

Ze względu na rozległe sankcje nałożone na projekt i wszystkie uczestniczące w nim firmy, zachodnie przedsiębiorstwa wycofały się z prac i Rosjanie muszą sami prowadzić wszystkie działania związane z inwestycją. Rosjanie zapowiadają, że budowa Nord Stream 2 zostanie zakończona w bieżącym roku.

Przeczytaj: Marynarka Wojenna RP o zarzutach ze strony Nord Stream 2: nie prowadzimy żadnych prowokacji

Czytaj także: Wiceminister spraw zagranicznych Rosji: Nord Stream 2 będzie symbolem współpracy energetycznej Rosji i UE

Przypomnijmy, że niedawno ambasada USA w Berlinie podkreśliła, że w sporze o gazociąg Nord Stream 2, USA nie chcą iść na kompromis. Inna niemiecka gazeta „Der Tagesspiegel” napisała, że Stany Zjednoczone będą nadal rejestrować każdy podmiot, który może być zaangażowany w działania potencjalnie objęte sankcjami. Medium podkreśla, że prezydent USA Joe Biden znajduje się pod presją Kongresu USA w tej sprawie, ponieważ zarówno Demokraci, jak i Republikanie domagają się rozprawy z Nord Stream 2.

Według doniesień amerykańskich mediów w Waszyngtonie przedstawiciele Niemiec badają, czy ustępstwa w kwestiach handlowych lub oferta niemieckich inwestycji w odnawialne źródła energii w UE i na Ukrainie mogą uspokoić stronę amerykańską. Z informacji Tagesspiegel wynika, że możliwe oferty ze strony niemieckiej dla rządu USA w sporze o rurociąg to także ogromne niemieckie inwestycje w rozbudowę technologii wodorowej na Ukrainie.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Przeczytaj: Minister gospodarki Niemiec nie chce łączyć sprawy Nawalnego i Nord Stream 2

Czytaj także: MSZ Niemiec: pogorszenie sytuacji na wschodzie Ukrainy to nie powód, by wstrzymać budowę Nord Stream 2

Jak pisaliśmy, Annalena Baerbock, kandydatka Zielonych na kanclerza Niemiec, zarzuciła rządowi Niemiec, że torpeduje sankcje wobec Rosji, wspierając Nord Stream 2.

Unian / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz