Według niemieckich danych rządowych prawie 30 tys. uchodźców, których wnioski o przyznanie azylu zostały odrzucone, wróciło do Niemiec i ponownie złożyło identyczny wniosek. Setki z nich próbowało to uczynić po raz piąty.

Temat niechcianych obcokrajowców, powracających mimo najlepszych starań niemieckich władz, jest aktualnie przedmiotem zainteresowania niemieckiej opinii publicznej. W ubiegłym tygodniu sąd nakazał wydalenie Ibrahima Miriego, jednego z przywódców libańskiego podziemia kryminalnego, który po raz trzeci ubiegał się o przyznanie azylu w Niemczech. Miri przybył z rodzicami do Niemiec jako 13-latek na długo przed 2012 rokiem, od którego sporządzane są statystyki.

Według statystyk urzędowych, azylu w Niemczech szuka obecnie 28238 osób, które przynajmniej raz opuściły ten kraj dobrowolnie lub w wyniku deportacji. Tylko w 2019 r. 3243 osoby złożyły wniosek ponownie. W sumie 4916 osób ubiegało się o azyl po raz trzeci, a 1024 po raz czwarty. 294 osób składających wniosek robiło to po raz piąty lub więcej.

CZYTAJ TAKŻE: 11 milionów cudzoziemców w Niemczech

Dane przytoczone przez Welt am Sonntag zostały opublikowane przez rząd federalny w odpowiedzi na interpelację Martina Sicherta, przewodniczącego bawarskiego oddziału Alternatywy dla Niemiec (AfD). W przesłanej informacji wyszczególniono tylko, ile osób powróciło do macierzystego kraju z własnej woli. Natomiast nie wiadomo ilu wnioskujących zostało wcześniej deportowanych.

Jednym z głównych postulatów AfD jest zaostrzenie prawa migracyjnego. Członkowie tej partii podkreślają, że konieczne jest zastosowanie ostrzejszych środków wobec osób wracających do Niemiec mimo wcześniejszej deportacji.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Postulat ten podziela także szef bawarskiej Unii Chrześcijańsko-Społecznej, Horst Seehofer, który jest także ministrem spraw wewnętrznych w rządzie federalnym. Jego zdaniem migranci, którzy bezprawnie przedostaną się do Niemiec, powinni być przetrzymywani w areszcie do momentu rozpatrzenia ich sprawy. Obecne prawo w takich przypadkach zezwala na kilkumiesięczny areszt, ale ten środek zazwyczaj nie jest wykorzystywany przez odpowiednie organy.

Kresy.pl / welt.de




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz