Mark Zuckerberg wytłumaczył się ze współpracy z Cambridge Analytica.

Szef Facebooka przyznał w związku z aferą Cambridge Analytica, że jego serwis społecznościowy dopuścił się „pomyłek” i zapowiedział podjęcie działań, które zapobiegną wyciekom danych użytkowników.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

10 PLN    (0.04%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Przypomnijmy, że według doniesień „Observera”, „Guardiana”, telewizji „Channel 4” oraz „New York Timesa” firma doradcza Cambridge Analytica (CA) miała w sposób niewłaściwy i być może nielegalny, wejść w posiadanie danych kilkudziesięciu milionów użytkowników Facebooka i wykorzystać je do wpłynięcia na wynik wyborów prezydenckich w USA oraz referendum w sprawie Brexitu. Do wycieku danych z Facebooka miało dojść w wyniku luki w zabezpieczeniach związanej z facebookowymi testami i quizami – firma pozyskiwała dane nie tylko tych osób, które wyrażały zgodę na ich udostępnienie, ale także dane ich znajomych, bez ich wiedzy i zgody. Jak powiedział mediom prowadzącym dochodzenie ws. afery Chris Wylie, były szef działu badań CA, „Facebook wiedział o tym od co najmniej dwóch lat. Nie zrobili nic, żeby załatać tę lukę w zabezpieczeniach”.

Do tych doniesień odniósł się w środę Mark Zuckerberg. Szef Facebooka przyznał, że aplikacja-quiz stworzona w 2013 roku przez naukowca z uniwersytetu w Cambridge Aleksandra Kogana, która została zainstalowana przez około 300 tys. użytkowników, pozwalała przy ówczesnych zasadach działania Facebooka na dostęp do danych dziesiątek milionów użytkowników. Zuckerberg twierdzi, że rok później jego serwis społecznościowy zlikwidował tę lukę pozbawiając facebookowe aplikacje dostępu do danych użytkowników, którzy nie wyrazili na to zgody.

Zuckerberg napisał także, że gdy w 2015 roku Facebook dowiedział się, że Kogan przekazał dane ze swojej aplikacji firmie Cambridge Analytica, natychmiast zablokowano jego aplikację w tym serwisie i zażądano od Kogana i CA formalnego potwierdzenia skasowania „niewłaściwie” pozyskanych danych. „Przedstawili takie zaświadczenia” – twierdzi Mark Zuckerberg. Jak pisze, rewelacje, które zostały ostatnio ujawnione, sugerują, iż CA kłamała w sprawie wykasowania danych. Przywołuje także stanowisko CA, która w dalszym ciągu utrzymuje, że wykasowała dane i jest gotowa poddać się audytowi.

Było to naruszenie zaufania między Koganem, Cambridge Analytica i Facebookiem. Ale było to również naruszenie zaufania między Facebookiem i osobami, które udostępniają nam swoje dane i oczekują od nas ochrony. Musimy to naprawić. – napisał Zuckerberg wymieniając po tym szereg działań, które mają zapobiec wyciekom danych. Obiecał także sprawdzenie aplikacji, które miały dostęp do dużych ilości danych przed załataniem luki w systemie.

Dobrą wiadomością jest to, że najważniejsze działania dla zabezpieczenia, że to [wycieki danych – red.] dzisiaj się nie powtórzy, już podjęliśmy lata temu. Ale również popełniliśmy pomyłki, jest jeszcze coś do zrobienia i musimy iść naprzód, i zrobić to. – podsumował Zuckerberg.

W wyniku afery Cambridge Analytica Facebook znalazł się w ogniu krytyki. Brytyjscy i amerykańscy parlamentarzyści zapowiedzieli przesłuchania szefów Facebooka i Cambridge Analytica. Dzisiaj szef Parlamentu Europejskiego Antonio Tajani wezwał Marka Zuckerberga do wytłumaczenia się ze związków z Cambridge Analytica.

CZYTAJ TAKŻE: Andrzej Duda skomentował „polski wątek” afery Cambridge Analytica

Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz