5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. Wronq
    Wronq :

    Rozbior ?! Rozebrali to nas Rosjanie z Ukraincami we wrzesniu 39…. Wyobraźmy sobie ze na osiedlu grasuje banda sąsiadów i napada na pozostaych. Nam ramie w ramie zrabowali r auto z naszego placu i przesunęli płot zabierajac ponad polowe podworka. Teraz Ci bandyci rzucili się sobie do gardeł a my mamy bronić placu i aut jednego z nich ? Kiedy nadal płot w niewłaściwym miejscu stoi a nasze auto nadal niezwrócone …
    Logiki tu żadnejpiszac delikatnie. Dlatego zamiast o rozbiorach należy mówić głośno o zwrocie!

    • r2d2
      r2d2 :

      Czyli Ruscy nie proponowali Polsce rozbioru Ukrainy? Czyżby Sikorski kłamał?
      Zwrot ziemi był by krokiem w stronę pojednania np. Polsko Ukraińskiego czy Polsko Białoruskiego oraz oczywiście wyrównaniem strat ponieważ różnica w wielkości Polski przed IIWŚ i po jej zakończeniu to 88 000km2 na niekorzyść Polski.

      • Wronq
        Wronq :

        Jestem przekonany ,że proponowali bo to byłoby im bardzo na rękę w tym momencie. Ale tak naprawdę co innego jest ważne, to że temat zwrotu Kresów nie istnieje w przestrzeni publicznej, a jak się pojawia to jak teraz w negatywnej perspektywie rozbioru Ukrainy, a to bardzo szkodliwe jest. Należy mówić o zwrocie, bo słusznie dostrzegasz że w wyniku II wojny rozpętanej przez Niemcy i ZSRR , rozpoczętej od rozbioru Polski, która pierwsza powiedziała NIE obu totalitaryzmom, zostaliśmy pomniejszeni o 88 tys. km2! Jako jedyne zwycięskie państwo koalicji straciliśmy terytorium! Tymczasem temat zwrotu Kresów w ogóle nie jest podejmowany mimo, że np. ciągle wracają hasła reparacji od Niemiec. Tymczasem od ZSRR ( Rosji, Ukrainy, Białorusi) nie domagamy się nic, o zgrozo, nawet tego co nam zrabowano, a co mówić o jakimś zadość uczynieniu. A oba tematy powinny być podnoszone w przestrzenni publicznej. Co więcej zwrot Kresów oznaczał by zamkniecie tematu reparacji od Niemiec. Reparacjami stały by się Ziemie Odzyskane. Pozostałby jeszcze kwestia zadośćuczynienia od krajów byłego ZSRR…

        • r2d2
          r2d2 :

          tak, masz rację …. tylko czy jest z kim rozmawiać na wschodzie. I nie mówię tylko w kontekście Rosji czy Białorusi ale także Ukrainy czy Litwy.
          Polska racja stanu znajduje się na wschodzie ale wschód wcale nie nęci … powiem więcej … odpycha. Leczy czy możemy dopuścić do “wyparcia” Polski z naszej strefy wpływu. Dużo pytań, mało odpowiedzi.
          Możliwe że zainteresuje Cię rozmowa Zychowicza z Bartosiakiem (mówią o nim czołowy strateg RP 😉 ).
          Chciał bym poznać Twoje zdanie na temat przestrzeni pomiędzy Niemcami a Rosją (taki nosi tyt. ta rozmowa), ale dotyka też relacji USA, Chin i walki interesów na różnych obszarach.

          https://www.youtube.com/watch?v=d9ZFyp35n7c&t=1s

        • r2d2
          r2d2 :

          Polska polityka szoruje po dnie i Zychowicz celnie zobrazował polskie państwo porównują je do wielkiego wiadra do którego Polacy łyżeczkami wlewają do niego wodę (pieniądze) a politycy gwoździami dziurawią to wiadro i woda wylewa się przez “dziury”.