Po decyzji prezydenta Karola Nawrockiego o zawetowaniu ustawy o utworzeniu Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry, rząd Donalda Tuska przygotował „plan B”. Ochroną mają zostać objęte te same tereny – ale jako część istniejącego Wolińskiego Parku Narodowego.
Zawetowana w piątek ustawa zakładała objęcie ochroną ponad 3,8 tys. hektarów terenów w dolnym biegu Odry, w województwie zachodniopomorskim. Park Narodowy Doliny Dolnej Odry miał zostać powołany 11 listopada bieżącego roku – byłby to pierwszy taki park w Polsce od 24 lat.
W uzasadnieniu decyzji prezydent wskazał, że ustawa może prowadzić do zablokowania rozwoju gospodarczego regionu, dla którego Odra stanowi kluczowy element potencjału inwestycyjnego. Zwrócił uwagę na brak analiz skutków dla infrastruktury oraz ryzyko realnych strat finansowych dla gmin, które mogłyby zostać objęte granicami parku. Nawrocki podkreślił także, że ustawa wprowadzałaby istotne ograniczenia dla mieszkańców, a tymczasem zabrakło szerokich konsultacji społecznych, debat eksperckich oraz referendum lokalnego.
Po prezydenckim wecie wobec ustawy o powołaniu Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry, rząd nie rezygnuje ze swoich planów – informuje w niedzielę Radio ZET. Gabinet Donalda Tuska przygotował tzw. „plan B”, który zakłada utworzenie na tym obszarze filii Wolińskiego Parku Narodowego zamiast samodzielnego parku.
Rozwiązanie to pozwoli ominąć potrzebę przyjmowania nowej ustawy i uniknąć kolejnego weta ze strony prezydenta. Wystarczy w tym przypadku rozporządzenie rządowe.
Wojewoda zachodniopomorski Adam Rudawski potwierdził w rozmowie z rozgłośnią, że rozmowy w tej sprawie już trwają. „To musi być inicjatywa, którą zaakceptują samorządy. Trwają rozmowy ministerstwa z samorządami, jak wykonać ten ruch” – zaznaczył Rudawski.
Jeśli plan zostanie zaakceptowany, Dolina Dolnej Odry zyska status chronionego obszaru przyrodniczego, formalnie wchodząc w skład Wolińskiego Parku Narodowego.
Głosowanie nad przyjęciem ustawy o parku odbyło się w Sejmie 26 września i już wtedy wzbudziło krytykę opinii publicznej. Kapitan Andrzej Podgórski, redaktor naczelny serwisu zegluga-rzeczna.pl oraz rzecznik Rady Kapitanów, stwierdził, że do projektowanego parku przylega około 30 km Odrzańskiej Drogi Wodnej, co ma kluczowe znaczenie dla dostępu do portów Szczecin–Świnoujście dla polskiej floty śródlądowej. Zwrócił uwagę na trudne do oszacowania straty dla polskiej gospodarki w przypadku wykluczenia możliwości uprawiania żeglugi przez granicę projektowanego parku.
W temacie udrożnienia Odry w celu umożliwienia prowadzenia żeglugi śródlądowej spór także trwał od dłuższego czasu. W sierpniu 2022 r. ministerstwo środowiska Niemiec zwróciło się o wstrzymanie robót, zaś w listopadzie Brandenburgia skierowała pozew do Sądu Administracyjnego w Warszawie. Działaniom państwa niemieckiego towarzyszy regularna akcja propagandowa grup ekologicznych finansowanych z niemieckich pieniędzy.
Jedną z najbardziej użeglownionych rzek w Europie jest niemiecki odcinek Renu. Przeprowadzono na nim w latach 1817-1876 proces regulacji na ogromną skalę. Rzeka finalnie skróciła swój bieg o ponad 80 km.
Jak informowaliśmy, w Europie Zachodniej rzeki są chętnie wykorzystywane w celach transportowych. Z danych Eurostatu za 2022 r/ wynika, że transport kontenerowy stanowił 9,8 proc. całkowitego transportu śródlądowego w UE. „Rudy metali oraz inne produkty górnictwa i wydobycia stanowiły główną kategorię produktów przewożonych śródlądowymi drogami wodnymi w UE w 2022 r. i stanowiły 23 proc. łącznej liczby tonokilometrów wykonanych dla wszystkich produktów oraz 28 proc. łącznej liczby przetransportowanych ton” – wskazywał europejski urząd statystyczny.
W Polsce udział transportu śródlądowego w przewozach ładunków ogółem w 2023 r. wyniósł 0,08 proc., zaś w 2023 r. długość dróg wodnych eksploatowanych przez żeglugę wynosiła 3 549 km (94,2 proc.).
wiadomosci.radiozet.pl / Kresy.pl
































