Rosjanie uważają, że Francja i Niemcy biorą udział w kampanii propagandowej wokół manewrów wojskowych na terytorium Rosji, „które absolutnie nikomu nie zagrażają” – informuje agencja Tass powołując się na czwartkowe słowa rzeczniczki rosyjskiego MSZ.

Jak poinformowała w czwartek agencja prasowa Tass, Rosja wzywa Francję i Niemcy do zaprzestania udziału w kampanii propagandowej wokół rosyjskich wojskowych szkoleń bojowych na terytorium Rosji, które absolutnie nikomu nie zagrażają, powiedziała rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa.

„Ponownie wzywamy naszych partnerów, głównie Niemcy i Francję jako naszych kolegów w formacie Czwórki Normandzkiej, do zaprzestania udziału w kampanii propagandowej wokół rosyjskich wydarzeń na terytorium Rosji, które nikomu nie zagrażają i zamiast tego skupili się na wezwaniu Kijowa aby złagodzić napięcia w Donbasie i wdrożyć porozumienia mińskie” – powiedziała.

Rzeczniczka zaznaczyła, że ​​rosyjscy dyplomaci w Moskwie i Wiedniu wzywają partnerów, aby nie interpretowali zaplanowanych przez Rosję szkoleń bojowych na terytorium Rosji jako przejawów agresywnych zamiarów.

„Skala tych wydarzeń nie przekracza parametrów z lat ubiegłych i faktycznie wydaje się znacznie skromniejsza niż ćwiczenia Sił Zbrojnych Ukrainy i NATO, które odbywają się zarówno w pobliżu granicy z Ukrainą, jak i bezpośrednio na terytorium Ukrainy” – zaznaczyła.

„Klauzule Dokumentu Wiedeńskiego OBWE dotyczące nietypowej działalności wojskowej lepiej sprawdzają się w przypadku działań podejmowanych przez Siły Zbrojne Ukrainy w Donbasie od 2014 roku, w wyniku których zginęło 14 000 osób oraz stworzono 2,5 miliona uchodźców i przesiedleńców wewnętrznych. Nigdy nie widzieliśmy tak ogromnych obaw Zachodu nad takimi faktami”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Wcześniej informowaliśmy, że rzeczniczka MSZ Rosji Maria Zacharowa zapowiedziała wezwanie ambasadora USA Johna Sullivana na „trudną rozmowę”. Według niej Rosja przygotowuje odpowiedź na sankcje, która będzie „nieodwracalna”.

Przedstawicielka MSZ Rosji zaznaczyła, że prace strony rosyjskiej nad stopniową redukcją udziału dolara w rozliczeniach krajowych i międzypaństwowych to „wymuszona decyzja” podjęta „w warunkach utraty zaufania do Zachodu w kwestii zapewnienia nieprzerwanego dostępu do międzynarodowego systemu finansowego”, a także w obliczu „spadku przewidywalności polityki gospodarczej USA i niekontrolowanego wprowadzenia przez nie nieuzasadnionych sankcji”.

Zacharowa dodawała, że Rosja rozumie, iż „Waszyngton wykorzystuje zarówno swoją walutę, jak i swój system finansowy jako instrument agresywnej realizacji swojej polityki, nie tylko omijając, ale niszcząc cały system międzynarodowy”.

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow potępił wszelkie „zapędy” w kierunku wprowadzenia sankcji, które nazwał „bezprawnymi” i zagroził odpowiedzią na zasadzie wzajemności.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jak podawaliśmy, Stany Zjednoczone nałożyły w czwartek szereg sankcji na Rosję. Amerykańskim instytucjom finansowym zakazano nabywania od 14 czerwca br. rosyjskich obligacji skarbowych denominowanych w rublach na rynku pierwotnym. Sankcjami osobistymi obłożono 32 podmioty i osoby, którym przypisano próby wywarcia wpływu na wybory prezydenckie w USA w 2020 roku oraz inne „akty dezinformacji i ingerencji” a także na 8 osób mających związek z „rosyjską okupacją i represjami na Krymie”. Zapowiedziano wydalenie 10 rosyjskich dyplomatów. Sankcje mają być karą za domniemane mieszanie się w wybory prezydenckie w 2020 roku, cyberataki, politykę wobec Ukrainy oraz inne „złośliwe” działania.

Reuters podał, że jeszcze przed publikacją rozporządzenia prezydenta USA o sankcjach Kreml zapowiedział, że zmniejszą one szanse na szczyt USA-Rosja, który Joe Biden zaproponował podczas niedawnej rozmowy telefonicznej z Władimirem Putinem.

Kresy.pl/Tass

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz