Ukraina od 2014 roku jest stowarzyszona z Unią Europejską, ale kanclerz Niemiec, Friedrich Merz zaproponował podniesienie jej statusu we wspólnocie.
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz zaproponował, aby Ukraina stała się „członkiem stowarzyszonym” UE bez prawa głosu już w okresie negocjacji o przyłączeniu tego państwa do wspólnoty, jak podała France24. Plan – po raz pierwszy przedstawiony przez Merza w rozmowach z unijnymi odpowiednikami w zeszłym miesiącu – zakłada, że przywódca Ukrainy będzie brał udział w szczytach UE, ale nie będzie mógł głosować w czasie podejmowania decyzji przez Radę Europejską.
Zgodnie z ideą niemieckiego kanclerza Ukrainy miałaby również swoich przedstawicieli w głównej instytucji prawodawczej UE – Komisji Europejskiej, oraz posłów Parlamentu Europejskiego, także bez prawa głosu.
Zgodnie z propozycją, przedstawioną przez Merza w liście do szefów państw i rządów UE Ursuli von der Leyen i Antonio Costy, klauzula o wzajemnej pomocy miałaby zastosowanie do Ukrainy i mogłaby ona korzystać z części budżetu UE.
„Oczywiste jest, że nie będziemy w stanie szybko zakończyć procesu akcesyjnego, biorąc pod uwagę niezliczone przeszkody, a także polityczną złożoność procesów ratyfikacyjnych” – wytłumaczył sens swojej propozycji Merz. Jak ocenił to “rozwiązanie polityczne”, które “natychmiast znacząco zbliży Ukrainę do Unii Europejskiej i jej kluczowych instytucji”.
Niemiecki przywódca podkreślił, że nadal chce, aby Ukraina ostatecznie stała się „pełnoprawnym członkiem” i natychmiast rozpoczęła „wszystkie etapy negocjacji”.
France24 podkreśliła, że Merz mógł wyjść z tą inicjatywą dopiero po kwietniowych wyborach parlamentarnych na Węgrzech, które doprowadziły do utraty władzy przez Fidesz, który sprawiał, że Budapeszt blokował wszelkie poważne kroki na rzecz zbliżenia Ukrainy z Unią Europejską.
france24.com/kresy.pl































