W odpowiedzi na nowe sankcje USA MSZ Rosji wezwało do siebie ambasadora USA i zapowiedziało „nieodwracalną” reakcję.

Jak podaje PAP, podczas czwartkowego briefingu prasowego rzeczniczka MSZ Rosji Maria Zacharowa zapowiedziała wezwanie ambasadora USA Johna Sullivana na „trudną rozmowę”. Według niej Rosja przygotowuje odpowiedź na sankcje, która będzie „nieodwracalna”.

TASS podaje, że odnosząc się do „niedawnych działań” USA Zacharowa powiedziała, że poddają one w wątpliwość celowość korzystania z dolara i systemów płatności kontrolowanych przez Zachód.

Przedstawicielka MSZ Rosji zaznaczyła, że prace strony rosyjskiej nad stopniową redukcją udziału dolara w rozliczeniach krajowych i międzypaństwowych to „wymuszona decyzja” podjęta „w warunkach utraty zaufania do Zachodu w kwestii zapewnienia nieprzerwanego dostępu do międzynarodowego systemu finansowego”, a także w obliczu „spadku przewidywalności polityki gospodarczej USA i niekontrolowanego wprowadzenia przez nie nieuzasadnionych sankcji”.

Zacharowa dodawała, że Rosja rozumie, iż „Waszyngton wykorzystuje zarówno swoją walutę, jak i swój system finansowy jako instrument agresywnej realizacji swojej polityki, nie tylko omijając, ale niszcząc cały system międzynarodowy”.

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow potępił wszelkie „zapędy” w kierunku wprowadzenia sankcji, które nazwał „bezprawnymi” i zagroził odpowiedzią na zasadzie wzajemności.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jak podawaliśmy, Stany Zjednoczone nałożyły w czwartek szereg sankcji na Rosję. Amerykańskim instytucjom finansowym zakazano nabywania od 14 czerwca br. rosyjskich obligacji skarbowych denominowanych w rublach na rynku pierwotnym. Sankcjami osobistymi obłożono 32 podmioty i osoby, którym przypisano próby wywarcia wpływu na wybory prezydenckie w USA w 2020 roku oraz inne „akty dezinformacji i ingerencji” a także na 8 osób mających związek z „rosyjską okupacją i represjami na Krymie”. Zapowiedziano wydalenie 10 rosyjskich dyplomatów. Sankcje mają być karą za domniemane mieszanie się w wybory prezydenckie w 2020 roku, cyberataki, politykę wobec Ukrainy oraz inne „złośliwe” działania.

Reuters podał, że jeszcze przed publikacją rozporządzenia prezydenta USA o sankcjach Kreml zapowiedział, że zmniejszą one szanse na szczyt USA-Rosja, który Joe Biden zaproponował podczas niedawnej rozmowy telefonicznej z Władimirem Putinem.

Kresy.pl / pap.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz