W kontekście oficjalnego ogłoszenia przez niemieckiego polityka Manfreda Webera zamiaru kandydowania na stanowisko szefa KE, brukselska korespondentka RMF FM Katarzyna Szymańska-Borginon pisze, że Niemcy, które od lat sterują UE zakulisowo, teraz chcą to robić bardziej transparentnie.

Niemiecki polityk Manfred Weber, przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej (EPL), największej frakcji w Parlamencie Europejskim oficjalnie ogłosił, że chce zostać kandydatem swojego ugrupowania do objęcia stanowiska szefa Komisji Europejskiej.

W swoim komentarzu brukselska korespondentka RMF FM, Katarzyna Szymańska-Borginon pisze, że „to pokazuje, że Niemcy kończą z udawaniem”.

– I tak wszyscy od dawna wiedzą, że Berlin ma najwięcej do powiedzenia w Unii. Jednak do tej pory, głównie ze względu na swoją historię, Niemcy sprawowały władzę zakulisowo, sterowały Unią z tylnego siedzenia. Berlin jednak już od kilku lat tak prowadzi politykę personalną, by to jego kandydaci zajmowali bardzo ważne stanowiska w Unii – pisze dziennikarka.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Zaznacza też, że obecnie Niemcy zajmują aż sześć prestiżowych stanowisk w unijnych instytucjach. Najważniejszym urzędnikiem KE został niedawno Martin Selmayr, choć jego nominacja była bardzo kontrowersyjna i krytykowana za brak transparentności. Ponadto, sekretarzem generalnym PE jest Klaus Welle, prezesem Trybunału Obrachunkowego – Klaus-Heiner Lehne, a przewodniczącym Mechanizmu Stabilności – Klaus Reling. Z kolei sekretarzem generalnym Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych jest Helga Schmid,  a przewodniczącym Europejskiego Banku Inwestycyjnego  – Werner Hoyer.

Szymańska-Borginon zaznacza, że obecnie trudno ocenić szanse Webera na objęcie stanowiska szefa KE. Musi m.in. zyskać poparcie innych państw członkowskich UE, a jego kandydatura może być trudna do zaakceptowania m.in. dla części krajów Europy Środkowej, a także dla Holendrów czy Greków. Zwraca się też uwagę, że Weber nie zna francuskiego.

Weber pochodzi  z Bawarii i jest członkiem lokalnej Unii Chrześcijańsko-Społecznej (CDU), partii siostrzanej dla Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej (CDU) Angeli Merkel. Obecnie sprawuje w CSU funkcję wiceprzewodniczącego. W latach 2002-2004 był deputowanym parlamentu Bawarii, a od 2004 zasiada w Parlamencie Europejskim. W 2014 roku Weber stanął na czele największej frakcji w PE – Europejskiej Partii Ludowej (EPP) jednoczącej partie centroprawicowe z całej Unii Europejskiej. Weber dał się poznać między innymi jako krytyk projektu gazociągu Nord Stream 2.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Wcześniej informowaliśmy, że według portalu Politico Weber uzyskał poparcie niemieckiej kanclerz Angeli Merkel. Portal powołując się na anonimowe źródła w grupie EPP, a także w samej CDU twierdzi, że Merkel zgodziła się na kandydowanie Webera jednak zastrzegła, że nie stanowi to dla niego żadnej „gwarancji” na sukces.

Niemiecki polityk posiada jednak solidne zaplecze polityczne. Według Politico Merkel poprzedziła swoją zgodę konsultacjami z przywództwem własnej partii i CSU, a także z przewodniczącym EPL Josephem Daulem. Poparcie jest jednak na razie nieoficjalne.

Rmf24.pl / Kresy.pl

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz