Izolowane od świata plemię zabiło Johna Allena Chau, chrześcijańskiego misjonarza z USA, który nielegalnie przybył na Sentinel Północny, wyspę w Zatoce Bengalskiej należącą do Indii, po to by nawrócić żyjących tam tubylców na chrześcijaństwo. – podał w środę Washington Post.

W środę indyjskie władze podały, że Chau został zastrzelony z łuku przez Sentinelczyków, izolowane plemię żyjące na wyspie, po tym jak postawił na niej swoją stopę. Rybacy, którzy pomogli Amerykaninowi dostać się na wyspę, widzieli, jak tubylcy niosą jego ciało i zakopują je na plaży.

Odwiedzanie wyspy, na której żyje plemię Sentinelczyków, jest zabronione przez indyjski rząd. Mimo to 14. listopada 26-letni Chau wynajął łódź rybacką i przekupił rybaków, by pod osłoną nocy zawieźli do na Sentinel Północny. Po dopłynięciu w pobliże wyspy spuścił na wodę kajak i popłynął do brzegu. Rybacy powiedzieli, że widzieli, jak tubylcy strzelali do niego z łuków, w związku z czym Chau wycofał się. W ciągu następnych dwóch dni próbował kilka razy zbliżyć się do Sentinelczyków, oferując im w prezencie m.in. piłkę, żyłkę wędkarską i nożyczki. Rano 17. listopada rybacy widzieli, jak członkowie plemienia niosą jego ciało.

Matka Johna Allena Chau udostępniła WaPo jego dziennik, z którego wynika, że Amerykanin chciał nawracać tubylców.

„Krzyknąłem: +Nazywam się John, kocham cię i Jezus cię kocha+”- napisał w swoim dzienniku. Jak twierdził, jedna ze strzał przebiła jego Biblię. „Możecie myśleć, że jestem szalony w tym wszystkim, ale myślę, że warto oznajmić Jezusa tym ludziom” – napisał w liście do swojej rodziny krótko przed swoją śmiercią.

Jak wynika z opowieści rybaków Chau był świadomy ryzyka, z jakim wiązała się próba kontaktu z wojowniczym plemieniem. Misjonarz dał rybakom długą notatkę na okoliczność, gdyby nie wrócił z wyspy.

We wtorek policja wysłała na wyspę helikopter w celu przeprowadzenia rozpoznania, a w środę posłała tam specjalną grupę. Dochodzenie jest w toku; zatrzymano rybaków, którzy zawieźli Chau na wyspę, a także jego przyjaciela, który pomagał mu w zorganizowaniu wyprawy.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Afrykańskie plemiona chcą odszkodowań za niemieckie ludobójstwo

Kresy.pl / Washington Post / NYT / BBC

Chrześcijański misjonarz zastrzelony z łuku przez tubylców na izolowanej od świata wyspie
Oceń ten artykuł

Reklama

Tagi: ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz