Wjatrowycz zwolniony z funkcji szefa ukraińskiego IPN

Niesławny szef ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Wołodymyr Wjatrowycz odchodzi ze stanowiska. Jak poinformowano w środę na stronie internetowej UIPN, został on zwolniony przez ukraiński rząd.

O swojej dymisji Wjatrowycz poinformował również w nagraniu zamieszczonym w mediach społecznościowych. Jak stwierdził, zdołał zrealizować większość celów, które przed sobą postawił zajmując posadę szefa UIPN. Wymienił usunięcie komunistycznej symboliki ze sfery publicznej, otwarcie archiwów KGB, „oddanie sprawiedliwości uczestnikom ruchu wyzwoleńczego”, czyli przyznanie praw kombatanckich członkom m.in. OUN-UPA (jak pisaliśmy, nawet tym, którzy brali czynny udział w zbrodniach przeciwko ludzkości), wznowienie „rehabilitacji ofiar represji” a także przeprowadzenie szeroko zakrojonej akcji „popularyzacji ukraińskiej historii”.

Wjatrowycz dodał, że otrzymał zapewnienie od ukraińskiego premiera Ołeksija Honczaruka, że UIPN zachowa status organu władzy i instrumenty prowadzenia polityki pamięci. „Będzie kontynuowany format i kierunki pracy” – stwierdził odchodzący szef UIPN powołując się na szefa ukraińskiego rządu.

Dymisja Wjatrowycza była spodziewana, ponieważ był on człowiekiem związanym z poprzednią ekipą rządzącą. Bezskutecznie kandydował nawet do parlamentu w lipcowych wyborach z listy partii Petra Poroszenki.

„Kłamca wołyński”

Przypomnijmy, że Wołodymyr Wjatrowycz stoi za zakazem prowadzenia na Ukrainie prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych przez specjalistów polskiego IPN wprowadzonym w odwecie za rozbiórkę nielegalnego pomnika UPA w Hruszowicach. Zniesienie tego zakazu obiecał ostatnio prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

Po wprowadzeniu ukraińskiego zakazu pojawiły się w Polsce przypuszczenia, że Wjatrowycz otrzymał zakaz wjazdu do Polski i całej strefy Schengen, podobnie jak inny skompromitowany ukraiński urzędnik stojący za zakazem, Swiatosław Szeremeta. Doniesienia te Wjatrowycz dementował twierdząc, że swobodnie podróżuje po  UE.

Jak pisaliśmy, Wjatrowycz to znany „kłamca wołyński”, historyk, który zrobił karierę na Ukrainie gloryfikując OUN-UPA i zaprzeczając ludobójstwu wołyńsko-małopolskiemu, które nazywa „drugą wojną polsko-ukraińską”. W celu przekonania ukraińskiej opinii publicznej do swoich tez uciekał się do fałszerstw i manipulacji. W świecie naukowym Wjatrowycz nie jest uważany za poważnego historyka. Szefem UIPN został dzięki wydarzeniom Majdanu w 2014 roku.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Kresy.pl / memory.gov.ua / facebook




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

9 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. ProPatria
    ProPatria :

    Jedna jaskółka wiosny nie czyni.. Byłbym bardzo ostrożny w zachwytach nad wiatrem zmian u stepowych. Nadal obowiązuje zakaz pochówku bestialsko pomordowanych Polaków, z czym reprezentujące Nas miernotki nic nie robią. Upodlenie Narodu polskiego jest ogromne.. Dopóki nie będziemy mieli elit dbających JEDYNIE o polską rację stanu i Nasza polityka wschodnia nie stwardnieje, nie będziemy traktowani przez butnych rezunów poważnie. Do nich przemawia jedynie siła i tylko z silnym się liczą.