Okręgowy Sąd Administracyjny Kijowa nakazał ministerstwu oświaty i nauki zrewidowanie podręczników historii Ukrainy opisujących wydarzenia na kijowskim Majdanie na przełomie 2013 i 2014 roku. Sąd przychylił się do pozwu byłego wiceszefa administracji prezydenta Wiktora Janukowycza, który uważa, że podręczniki te przedstawiają wydarzenia tzw. Euromajdanu jednostronnie.

Jak podała we wtorek agencja Ukrinform, 21 stycznia br. Okręgowy Sąd Administracyjny Kijowa uwzględnił pozew złożony przez byłego zastępcę szefa administracji prezydenta Andrija Portnowa i stwierdził „bezprawną bezczynność ministerstwa oświaty i nauki Ukrainy” polegającą na niedokonaniu weryfikacji podręczników dla 5. i 11. klasy wydanych w 2018 i 2019 roku.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przeakż 1% podatku

W uzasadnieniu orzeczenia sądu stwierdzono, że powód uważa, iż historia wydarzeń z przełomu lat 2013/2014 jest przedstawiona w podręcznikach „jednostronnie, z fabrykacją faktów”, a także „zawiera oznaki zniekształcenia informacji i wydarzeń, które miały miejsce w tym czasie”.

Powód stwierdził również, że niektóre informacje zawarte w podręcznikach nie zostały poparte dowodami. Chodziło m.in. o wydarzenia z 22 stycznia 2014 roku. W podręczniku stwierdzono, że „snajperzy Berkutu zastrzelili na ulicy Hruszewskiego [w Kijowie] pięciu aktywistów Euromajdanu”. Portnow wskazał, że informacja ta nie została potwierdzona sądownie.

Decyzja kijowskiego sądu administracyjnego nie jest prawomocna. Można ją zaskarżyć w ciągu 30 dni.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Nazwisko Portnowa nie pojawiło się w postanowieniu sądu, ale on sam w mediach społecznościowych określił się jako strona w tej sprawie. W nagraniu zamieszczonym na Facebooku Portnow zarzucił podręcznikom, że „z jakiegoś powodu mitologizują i generalizują uczestników masowych zamieszek tak zwanej Rewolucji Godności”. Zdaniem byłego wiceszefa prezydenckiej administracji ukraińskie społeczeństwo jest podzielone w ocenie tych wydarzeń. „Ktoś uważa to za zamach stanu, ktoś inny za bohaterstwo”. W jego opinii w podręcznikach powinno się wspominać o „dwóch punktach widzenia” na Euromajdan. Portnowowi nie podobało się także, że w podręcznikach wspominano nazwiska Petra Poroszenki i Wołodymyra Wjatrowycza, których nazwał „przestępcami”. Jego zdaniem Poroszenko, Wjatrowycz oraz „inne osoby” rozogniały wewnętrzny konflikt, antagonizowały ukraińskie społeczeństwo i doprowadziły do wydarzeń, w wyniku których wybuchła wojna a Ukraina straciła część terytorium.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Przypomnijmy, że w lutym ub. roku Portnow oraz była minister sprawiedliwości Ołena Łukasz, opublikowali na portalu Strana.ua artykuł, w którym wykazali na podstawie materiałów z dochodzeń procesowych i przedprocesowych, że w przypadku kilkudziesięciu z osób nagrodzonych przez Petra Poroszenkę tytułem „Bohatera Ukrainy” w związku z udziałem w Euromajdanie, istnieją poważne wątpliwości co do „heroicznej” wersji ich śmierci.

CZYTAJ TAKŻE: Dr Kaczanowski dla Kresów.pl: masakra na Majdanie była operacją typu „false flag”

Kresy.pl / ukrinform.ua

Czytaj kolejny artykuł

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz