Negocjowanie z Rosją jest dla Ukrainy niebezpiecznym krokiem, który może doprowadzić do utraty suwerenności – uważa sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy (RNBO) Ołejsij Daniłow.

Jak podał w czwartek portal Strana.ua, sekretarz RNBO Ołejsij Daniłow przestrzegł na antenie radia „NW” przed rozmowami z Rosją.

„Na Ukrainie jest wielu, którzy mówią – rozmawiajmy z Rosją. Trzeba ich postawić na swoim miejscu. Bo dla naszego kraju jest to bardzo niebezpieczny krok. Ukraina przestanie istnieć, jeśli nadal będzie umizgiwać się do Federacji Rosyjskiej. Główne zadanie Rosji i Putina to zniszczenie Ukrainy” – powiedział Daniłow.

Według sekretarza RNBO Ukraina ma kilka scenariuszy dalszego rozwoju stosunków z Rosją i jest gotowa na każdy z nich.

„Ciągle się z nimi [partnerami – red.] komunikujemy, trzymamy rękę na pulsie, rozumiemy, co dzieje się w Europie, kto naprawdę jest naszym partnerem, a kto udaje” – powiedział Daniłow.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Przypomnijmy, że w lutym br. prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski z rekomendacji Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy podpisał dekret nakładający 5-letnie sankcje na popularne kanały telewizyjne deputowanego Tarasa Kozaka, kontrolowane przez Wiktora Medwedczuka, polityka partii Opozycyjna Platforma-Za Życiem (OPZŻ): 112 Ukraina, NewsOne i ZiK. Decyzja prezydenta oznaczała natychmiastowe zamknięcie tych kanałów. Jak podały ukraińskie media, powołując się na swoje źródła, przyczyną nałożenia sankcji na stacje było dochodzenie ukraińskich służb specjalnych, które powiązało je z firmą eksportującą węgiel z opanowanego przez separatystów Donbasu, co ma przyczyniać się do „finansowania terroryzmu”. Rzeczniczka Zełenskiego Julia Mendel zaprzeczyła, by zamknięcie kanałów miało cokolwiek wspólnego z cenzurą.

Ukraiński dziennikarz Kyryło Wyszynski zwrócił uwagę na fakt, że Zełenski wydał swój dekret krótko po swojej wizycie ambasadzie USA w Kijowie. Oficjalnie udał się tam, żeby obejrzeć transmisję z ceremonii inauguracji prezydentury Joe Bidena. Ambasada USA w Kijowie wyraziła poparcie dla decyzji ukraińskich władz o nałożeniu sankcji na kanały kontrolowane przez Medwedczuka. Amerykańska placówka odniosła się do twierdzeń Wyszynskiego, zaprzeczając, jakoby Stany Zjednoczone miały jakikolwiek wpływ na zamknięcie opozycyjnych stacji telewizyjnych.

Kresy.pl / strana.ua

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz