W dniach 6 i 7. marca na Ukrainie przebywała delegacja Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, której zadaniem była ocena przebiegu kampanii wyborczej przed zaplanowanymi na 31. marca wyborami prezydenckimi. Choć „ogólne otoczenie” oceniono jako odpowiednie do przeprowadzenia demokratycznych wyborów, to wskazano na szereg rzeczy, które zaniepokoiły delegację.

Jak napisano w piątkowym komunikacie PACE, jej delegacja uznała, że ukraińska Centralna Komisja Wyborcza działa profesjonalnie i dobrze przygotowuje się do przeprowadzenia głosowania. Zwrócono jednak uwagę na „bezprecedensową liczbę kandydatów i krajowych obserwatorów”, co może utrudnić głosowanie i liczenie głosów. Zdaniem delegacji w lokalach wyborczych mogą pojawić się trudności logistyczne, ponieważ każdy z kandydatów może mieć w lokalu swojego obserwatora. Tymczasem zarejestrowanych kandydatów jest kilkudziesięciu (początkowo 44, obecnie mniej, ponieważ kilku kandydatów zrezygnowało).

Reprezentanci PACE zwrócili też uwagę na ograniczenia wolności słowa na Ukrainie przez fakt, że media należące przeważnie do oligarchów stają się tubami wyborczymi wybranych kandydatów. Delegacja z zadowoleniem przyjęła aktywną rolę „społeczeństwa obywatelskiego” w kampanii wyborczej. Zaniepokojenie wzbudziło jednak powiązanie wielu organizacji pozarządowych z partiami politycznymi i kandydatami. Delegatów „zaalarmowały” też doniesienia o zarejestrowaniu ugrupowań paramilitarnych w roli obserwatorów i groźby użycia przez nie siły w razie domniemanych wykroczeń w dniu wyborów. PACE nie wymieniło nazw tych ugrupowań, lecz wiadomo, iż chodzi o Narodowe Drużyny – milicję tzw. ruchu azowskiego. Dostały one prawo do obserwowania wyborów a ich przedstawiciele nie wykluczają użycia przemocy, „jeśli policja nie będzie reagować na fałszerstwa”.

Delegaci PACE wysłuchali na Ukrainie skarg na używanie aparatu administracyjnego w kampanii wyborczej a w szczególności zacieranie granicy pomiędzy aktywnością prezydencką a kampanią wyborczą. Spotkano się także z zarzutami dotyczącymi nielegalnego finansowania kampanii.

Delegacja była również bardzo zaniepokojona wysłuchaniem zarzutów o intensywnych działaniach niektórych kandydatów w celu ustanowienia systemów kupowania głosów. – napisano w komunikacie PACE.

Delegacja PACE zauważyła starania władz ukraińskich o przeprowadzenie prawidłowego procesu wyborczego i wezwała je do kontynuowania tych działań zgodnie z europejskimi standardami i najlepszymi praktykami. Ramy prawne dla wyborów prezydenckich uznano za dobre i zaznaczono, że jeśli zostaną one zastosowane w dobrej wierze, powinny doprowadzić do demokratycznych wyborów. Podkreślono przy tym, że wciąż są sprawy do poprawienia jeszcze w okresie przed dniem głosowania.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Znany ukraiński pisarz i dziennikarz: wybory na Ukrainie nie mają żadnego sensu

Kresy.pl / assembly.coe.int / 24tv.ua

PACE o wyborach na Ukrainie: kupowanie głosów, media oligarchów i bojówkarze jako obserwatorzy
5 (100%) 3 głosów.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz