Członkowie „Narodowych Drużyn” – milicji utworzonej przez skrajnie nacjonalistyczne środowisko związane z pułkiem „Azow” złożyli przysięgę po raz pierwszy. Obiecują pilnować porządku tam, gdzie nie radzi sobie ukraińskie państwo.

W niedzielne popołudnie w Kijowie odbyła się uroczystość złożenia przysięgi przez 600 członków „Narodowych Drużyn” – paramilitarnej organizacji związanej z partią Narodowy Korpus i pułkiem Gwardii Narodowej „Azow”. Wcześniej „azowcy” przemaszerowali centralnymi ulicami ukraińskiej stolicy.

Kolumna marszowa „Narodowych Drużyn” wyruszyła z Alei Niebiańskiej Sotni i przeszła przez centrum Kijowa w kierunku kijowskiej twierdzy. Jak pisze Informator, w twierdzy odbył się apel, na którym oficjalnie poświęcono sztandar formacji pieczęcią księcia Rusi Kijowskiej Światosława I. Uroczystości przewodniczył komendant pułku „Azow” i deputowany Rady Najwyższej Andrij Biłecki.

Według wypowiedzi rzecznika Narodowego Korpusu Romana Czernyszowa dla radia Hromadske, „Narodowe Drużyny” istnieją już od roku, jednak przysięga była pierwszą tego typu uroczystością.

To przysięga wierności i służby ukraińskiemu narodowi – mówił rzecznik partii tłumacząc, że „Narodowe Drużyny” są częścią ruchu związanego z pułkiem „Azow”. – To ochotnicza organizacja dla utrzymania porządku na ulicach, patrolowania ulic, przeciwdziałania handlowi nielegalnym alkoholem i narkotykami i generalnie dla niesienia pomocy tam, gdzie organy państwa albo nie mogą, albo nie chcą pomagać ukraińskiemu społeczeństwu. – wyjaśniał Czernyszow.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Według Czernyszowa „Narodowe Drużyny” nie noszą broni, nie są policją ani wojskiem, jednak współpracują z policją. Rzecznik wyjaśniał, że członkowie formacji w razie stwierdzenia przestępstwa będą dokonywać zatrzymania obywatelskiego. Nie mogą także przeprowadzać działań „zapobiegawczych”, ale, jak mówił Czernyszow, „nasi chłopcy będą wzywać policję i działać razem z nią”. Zaznaczał jednak, że jeśli policja będzie „przymykała oczy” na łamanie prawa, „Narodowe Drużyny” będą działały „bez wspólnej koordynacji”.

„Narodowe Drużyny” posiadają jednakowe umundurowanie. Według rzecznika Narodowego Korpusu, finansują je, jak i cały „azowski ruch”, przedstawiciele biznesu.

Według doradcy ukraińskiego ministra spraw wewnętrznych Iwana Warczenki działalność takich formacji jak „Narodowe Drużyny” jest legalna, o ile zostaną one oficjalnie zarejestrowane i będą współpracować z organami porządku publicznego.

Lwowski portal zaxid.net pisze, że „Narodowe Drużyny” posiadają już swoje struktury w Kijowie, Czerniowcach, Łucku, Iwano-Frankiwsku, Winnicy, Żytomierzu, Czerkasach, Czernihowie, Połtawie, Dnieprze, Charkowie i Zaporożu. Portal zauważył, że umieszczając na swoim facebookowym profilu film z niedzielnej uroczystości „Narodowe Drużyny” napisały: „Jest nas wielu. Nie boimy się zastosować Siły, aby ustanowić na ulicach Ukraiński Porządek!”.

CZYTAJ TAKŻE: Członkowie rządowego batalionu „Azow” używają przysięgi OUN-UPA

Kresy.pl / Hromadske / Informator / zaxid.net

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

11 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    Gaetano :

    Tchórzliwe rezuny nie chcą bronić swego żartu historii w Donbasie, bo wiedzą, że ruscy nie będą się z nimi cackać. Dlatego maszerują sobie w rytm marszu oun w banderkijowie. Nasi polskojęzyczni ten temat tradycyjnie omijają, ale jak ruscy zaprzestaną walk i może wezmą już swoje po wsze czasy, to w którą stronę ta zarzygana dzicz skieruje swoją uwagę, żeby jakoś odreagować? Działania tego nierządu, a raczej ich całkowity brak, stanowią dla nas zagrożenie.